Netflix wyprodukował kolejny cieszący się popularnością thriller. Debiutujące pod koniec października hiszpańskie widowisko stało się najchętniej wybieranym filmem w ponad 60 krajach, w tym w Polsce.
Hiszpańska produkcja sensacyjna Kurs kolizyjny w reżyserii Daniela Sáncheza Arévalo pojawiła się na Netflixie przed weekendem i szybko przyciągnęła przed małe ekrany subskrybentów z całego świata. Thriller akcji zajmuje obecnie pierwsze miejsce w rankingu platformy w ponad 60 krajach.
Film również w Polsce zajmuje pierwsze miejsce w top 10. Hiszpański hit zepchnął na dalsze pozycje dotychczasowych faworytów: na drugiej pozycji znajduje się polski Mniej obcy, trzecią lokatę zajmuje komedia romantyczna Prezent, a pierwszą piątkę zamykają francuska komedia Ty, ja, my oraz głośny horror Zniknięcia.

Fabuła Kursu kolizyjnego rozpoczyna się podczas napadu na bank w Madrycie. Wypadek samochodowy po kradzieży ujawnia jednak zdrady i ukryte powiązania gangu. To, co z pozoru zapowiadało się na zwyczajny skok, przeradza się w grę pozorów, lęku i walki o przetrwanie, w której każda decyzja ma swoją wagę, a stawką okazuje się ucieczka przed czymś znacznie groźniejszym niż więzienne kraty.
To idealny rollercoaster, na który można zabrać widzów i zaoferować im doświadczenie pełne akcji, suspensu, intrygi, niepewności, zwrotów akcji i czystej rozrywki. Jestem również zachwycony obsadą, którą udało nam się zgromadzić. To prawdziwy dream team – powiedział reżyser Daniel Sánchez Arévalo.
W obsadzie znaleźli się laureaci nagród Goya: Laia Costa, Karra Elejalde, Luis Zahera, Tamar Novas i Lluís Homar. Przedstawiamy zwiastun nowego widowiska Netflixa, ocenionego przez widzów na IMDb na 5,7/10.
Film:Kurs kolizyjny(Collision Course)
premiera: 2026thriller, dramat, kryminał
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.