Słabe oceny krytyków nie przeszkodziły Zwierzętom w podbiciu globalnego zestawienia platformy Netflix. Nowy thriller z Benem Affleckiem stał się numerem 1 aż w 79 krajach, jednak w Polsce musiał zadowolić się drugim miejscem.
Zwierzęta to nowy wspólny thriller Bena Afflecka i Netflixa. Tytuł, który pojawił się w streamingu 9 października, okazał się najchętniej oglądanym filmem giganta w ten weekend. Produkcja to obecnie numer 1 aż w 79 krajach. Co ciekawe, lider top 10 w Polsce jest inny.
Zwierzęta z uwagi na głośne nazwiska zaangażowane w projekt (m.in. Ben Affleck i Gillian Anderson) zainteresowały widzów i nawet pomimo kiepskich recenzji zdobyły tytuł lidera w niemalże 80 krajach. Na pierwszym miejscu globalnego top 10 utrzymywały się przez cały weekend. Są numerem 1 także dziś.
Inaczej wygląda jednak sytuacja w polskim top 10. W zestawieniu najchętniej oglądanych filmów w naszym kraju Zwierzęta znalazły się na drugiej pozycji. Numerem 1 pozostaje Mniej obcy inspirowany życiem Jana Borysewicza. Niewykluczone jednak, że dwa wymienione tytuły w kolejnych dniach zamienią się miejscami.
Przed weekendem informowaliśmy Was, co o Zwierzętach myślą krytycy – ich recenzje nie były pozytywne. Teraz, po kilku dniach od premiery, wiemy, jak widzowie podeszli do thrillera Bena Afflecka. Okazuje się, że fani są tylko nieco bardziej wyrozumiali od dziennikarzy. W serwisie Rotten Tomatoes thriller ma 35% od recenzentów i 41% od odbiorców. Ocena widowiska na IMDb to 5,7/10.
Przypomnijmy, że w Zwierzętach Ben Affleck wcielił się w kandydata na burmistrza Los Angeles. Kiedy jego syn zostaje porwany, mężczyzna wraz z żoną usiłuje zebrać pieniądze na okup i dokonuje wyborów, które mogą zrujnować ich poukładane życie.
Film:Animales(Animals)
premiera: 2026komedia, thriller
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.