Czy słyszeliście historie wiedźmina, który w zadaniach pobocznych został malarzem? Najwyraźniej któryś z kolegów po fachu Geralta w wolnym czasie uwieczniał krajobrazy kaedweńskich jezior.
Gamescom 2025 już dobiegł końca, a echo po nim wciąż rozbrzmiewa w sieci dyskusjami o tym, jakie gry mogliśmy na nim zobaczyć. Nie udało się co prawda usłyszeć czegokolwiek na temat nadchodzącego Wiedźmina 4, ale zgodnie z zapewnieniami Redów, prace idą naprzód, a taki stan rzeczy był spekulowany już wcześniej.
Jeśli jednak jesteście głodni wiedźmińskich klimatów, to okazuje się, że Wiedźmin 3, pomimo dekady obecności na rynku, wciąż skrywa w sobie nieodkryte sekrety. Choć są to głównie detale pokroju jakiegoś rozpalonego pod stopami nieszczęśnika stosu, który może zostać ugaszony przez Geralta, ratując tym samym biedakowi życie, tak udowadniają nam, że ten ogromny tytuł wciąż może zaciekawić swoimi pobocznymi historiami.
Takich historii jest jednak znacznie więcej, a kolejna z nich stała się niedawno obiektem spekulacji na Reddicie. Użytkownik Bigby_Bigbadwolff zamieścił bowiem zdjęcie ze swojej rozgrywki, na którym Geralt stoi przed jedną z malowniczych zatoczek jeziora na północ od Kaer Morhen. Co jednak ciekawe, bezpośrednio przed wiedźminem zobaczyć można rozłożoną sztalugę wraz z gotowym do działania pędzlem.
Pojawia się więc pytanie - skoro wiedźmińskie leże jest tak dobrze schowane przed wzrokiem zwykłych mieszkańców Kaedwen, to wielce prawdopodobne, że to któryś z zimnych zabójców potworów musi skrywać w sobie duszę artysty. Właśnie to stało się przedmiotem dyskusji fanów serii.
Postawiłbym swoją kasę na Lamberta. To taki typ faceta, który jest dupkiem i ukrywa swoją wrażliwą stronę, ale zamorduje cię, jeśli komukolwiek wyjawisz ten sekret.
Masz na myśli gościa, który do łowienia ryb używa bomb? Wątpię w to.
Vesemir spędza w Kaer Morhen i jego okolicach o wiele więcej czasu niż ktokolwiek inny. Inni wiedźmini są tam zazwyczaj tylko zimą. Więc, bilans prawdopodobieństwa? To jego.
Część z nich zgaduje, że mógłby być to Eskel, kiedy inni stawiają swoje pieniądze na Lamberta. Pojawia się także głos, że być może to sprzęt należący do papy Vesemira, skoro ten tak dużo czasu spędzał w okolicy twierdzy. Nikt jednak nie spodziewał się, że mógłby być to sam Bob Ross - znany malarz o spokojnym i pogodnym usposobieniu, a jednak taka teoria też się pojawiła.
Odpowiedzi na to pytanie najprawdopodobniej nigdy już nie poznamy, ale kto to wie? Może w nadchodzącej części Wiedźmina dane nam będzie usłyszeć jakąś wzmiankę o mutancie, który został malarzem? A może będziemy mogli na własne oczy zobaczyć znany z Kaer Morhen krajobraz na płótnie, autorstwa znanego wiedźmina? Czas i następna część Wieśka to pokażą.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
2

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.