Netfliksowi udało się rozwścieczyć fandom popularnego anime tuż po premierze nowej odsłony serii, która trafiła na platformę giganta streamingu.
Fani czekali 3 lata na ten powrót i wreszcie wystartowało wyczekiwane anime Steel Ball Run: JoJo's Bizarre Adventure. Na start widzowie otrzymali jeden, niemal 50 minutowy odcinek, który zaliczył świetny start, bo w ciągu 4 dni od premiery odnotował 4,7 mln wyświetleń. Co więcej, został oceniony na 9,7 przez 22 tys. widzów na IMDb i na 9,19 przez 78 tys. osób na MyAnimeList.
To fantastyczny odbiór pokazujący, że fani dostali dokładnie to, na co czekali przez ostatnie 3 lata, więc co tutaj nie gra i dlaczego widzowie są wściekli na Netfliksa?
Poszło o sposób, w jaki są wypuszczane nowe odcinki Steel Ball Run: JoJo's Bizarre Adventure, ponieważ po premierze pierwszego, która miała miejsce 19 marca, nie ma śladu po kolejnym epizodzie. A kiedy Netflix ogłosił wypuszczenie „2nd STAGE”, czyli drugiej części anime, nie zdołał wskazać konkretnej daty. Pojawiła się informacja wyłącznie o tym, że premiera odbędzie się w 2026 roku. Na dodatek nie wiadomo, czy będzie to kolejny długi odcinek, czy tym razem kilka zostanie wypuszczonych jednocześnie.
Taka informacja w ogóle nie spodobała się fanom JoJo's Bizarre Adventure, którzy uważają, że wybrany przez Netfliksa model wypuszczania odcinków jest szkodliwy. Nie tylko brak tu jasnej komunikacji z fanami, którzy nie wiedzą kiedy i ilu odcinków mogą spodziewać się w poszczególnych częściach, to jeszcze, jak przekonują, udostępnianie odcinków w dużych odstępach czasowych zabija całą ekscytację wokół anime.
Cotygodniowe premiery epizodów sprzyjają dyskusjom między fanami i tworzą wokół produkcji pewną społeczność, której trudno się zintegrować, gdy ich powód do rozmów tak rzadko się pojawia. Fani obawiają się, że przy takim tempie wypuszczania Steel Ball Run: JoJo's Bizarre Adventure zostanie zapomniane zanim dobiegnie końca.
Jesteś najgorszym, co przytrafiło się JoJo… Dosłownie zabijasz atmosferę. Zamierzasz wydawać kolejne odcinki partiami, w zależności od etapów… Jakoś udało ci się sprawić, że sytuacja wygląda gorzej niż w przypadku premiery Stone Ocean – a to przecież jedno z najbardziej oczekiwanych anime wszech czasów. Nienawidzę cię – SamirTalksGraps.
Czy wy celowo próbujecie sabotować jedno z najbardziej wyczekiwanych anime wszech czasów? – yoavdontmiss.
Dlaczego wszystkie inne serie mają normalny, cotygodniowy harmonogram premier, a kiedy chodzi o JoJo, to mamy najgorszy harmonogram, jaki jest znany ludzkości? Zrezygnujcie z tej serii, bo ją psujecie i zabijacie całą radość z jej oglądania – RatSalad31.
Co to znaczy „2026”? Dajcie nam chociaż miesiąc! A w ogóle, co to za harmonogram premier?! Albo wydajcie wszystko na raz, albo co tydzień. Ten harmonogram to kompletna porażka, emocje opadły, nie wiadomo, jak długo trzeba czekać – czyj to był pomysł? – Scar305.
Już w przypadku JoJo's Bizarre Adventure: Stone Ocean, kiedy seria pojawiała się w częściach, fani wyrażali swoje niezadowolenie, ale teraz reakcja wydaje się jeszcze negatywniejsza, bo zamiast kilku odcinków na raz, fani dostali tylko jeden i nie wiedzą, ile będą czekali na kolejne.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
2

Autor: Edyta Jastrzębska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa. W GRYOnline.pl zaczynała jako jeden z newsmanów w dziale filmowym, obecnie dogląda newsroomu filmowego, gdzie zajmuje się również korektą. Świetnie odnajduje się w tematyce filmowo-serialowej zarówno tej osadzonej w rzeczywistości, jak i w fantastyce. Na bieżąco śledzi branżowe trendy, jednak w wolnym czasie najchętniej sięga po tytuły mniej znane. Z popularnymi zaś ma skomplikowaną relację, przez co do wielu przekonuje się dopiero, gdy szum wokół nich ucichnie. Wieczory uwielbia spędzać nie tylko przy filmach, serialach, książkach oraz grach wideo, ale też przy RPG-ach tekstowych, w których siedzi od kilkunastu lat.