Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 23 września 2022, 10:00

autor: Kamil "grim_reaper" Kleszyk

Microsoft nie boi się kontroli i jest pewny zakupu Activision

Mimo że urzędnicy z Wielkiej Brytanii rozpoczęli szczegółowe śledztwo w sprawie przejęcia Activision Blizzard przez Microsoft, gigant z Redmond zdaje się tym w ogóle nie przejmować.

Źródło: Unsplash, Renato Ramos Puma.

Przejęcie Activision Blizzard przez Microsoft to największa transakcja w historii branży gier. Trudno się zatem dziwić, że tak skomplikowana operacja jest szczegółowo badana przez organy kontroli na całym świecie – w tym w Wielkiej Brytanii. Według tamtejszych specjalistów umowa może zaszkodzić konkurencyjności na rynku gier.

Całą sytuację postanowił skomentować prezes Microsoftu, Satya Nadella. W wywiadzie dla agencji Bloomberg potwierdził, że jest pewny, iż transakcja dojdzie do skutku.

Oczywiście każde przejęcie tej wielkości musi przejść kontrolę, ale czujemy się bardzo, bardzo pewni i sądzimy, że wyjdziemy z tego cało – powiedział w rozmowie z dziennikarzami.

Jeśli jest to rywalizacja, pozwólcie nam rywalizować” – dodał Nadella, dając tym samym do zrozumienia, że Sony nie może blokować Microsoftowi możliwości konkurowania. CEO stwierdził, że japońska firma jest największą siłą w branży gier, podczas gdy Microsoft zajmuje tak naprawdę czwartą lub piątą pozycję (w zależności od sposobu liczenia, via MSPoweruser). Poniżej możecie obejrzeć wypowiedź Nadelli.

Amerykańska firma potwierdziła również, że po sfinalizowaniu zakupu Activision Blizzard nie spocznie na laurach i będzie dalej celować w kolejne przejęcia na rynku.

Obawy dotyczące antykonkurencyjnego charakteru fuzji koncentrują się wokół marek, takich jak Call of Duty, które potencjalnie mogą stać się ekskluzywne dla platform Microsoftu. Phil Spencer z Xboxa potwierdził już, że chciałby na razie zachować CoD-a jako wieloplatformową franczyzę, jednocześnie dodając wchodzące w jej skład tytuły do usługi ??Xbox Game Pass.

Na finał całej sprawy przyjdzie nam zapewne jeszcze trochę poczekać. Jesteśmy niezmiernie ciekawi, kto w tej sytuacji odniesie sukces.

Kamil Kleszyk

Kamil Kleszyk

Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Zamiast obliczać, ile Ala ma kotów, wolał zamykać się w swoim świecie i wymyślać nowe historie ulubionego anime – Dragon Ball. Po latach nauki przyszedł czas stagnacji, którą wolał nazywać „szukaniem życiowego celu”. Wypatrując przeznaczenia w trakcie 58. seansu ukochanej Szklanej pułapki, postanowił – niczym John McCLane – zawalczyć o lepszą przyszłość. Z pomocą przyszła redakcja Gry-Online.pl, która przyjęła go pod swoje skrzydła. Jako że autor jest świeżakiem w newsroomie, nie ma jeszcze docelowej tematyki na jakiej chce się skupić (mimo że podstępny Łosiu wabi go w mroki gamingu). Możecie się zatem spodziewać od „Ponurego Żniwiarza” newsa o symulatorze rolnictwa, jak i wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Jeśli kiedykolwiek usłyszycie, że granie na konsoli i oglądanie filmów do niczego nie doprowadzi – przypomnijcie sobie Kamila.

więcej