Uroczy i nostalgiczny prezent był jedną z pierwszych konsol dla wielu graczy, którzy rozpoczynali z nią swoją przygodę.
Wydawane w dzisiejszych czasach gry są bardziej zmodernizowane niż kiedykolwiek wcześniej, a studia z każdym rokiem osiągają nowe szczyty pod względem złożoności produkcji. Doszlifowana do granic możliwości grafika, subskrypcje udostępniające setki tytułów w niskiej cenie, czy nawet tryby multiplayer pozwalające na wspólną zabawę z przyjaciółmi – jeszcze kilkanaście lat temu wszystko to byłoby nie do pomyślenia.
Jednocześnie po świecie wciąż chodzą gracze pamiętający dawne czasy, kiedy wymienione wyżej „bajery” pozostawały w strefie wyobraźni. Niektórzy wręcz dobrowolnie urządzają sobie takie podróże do przeszłości.
Użytkownik Reddita o pseudonimie Plastic-Fly9455 podzielił się rozczulającą historią sprzed kilku miesięcy, kiedy to dziewczyna zapewniła mu prezent urodzinowy w postaci Xboxa 360. Choć nie jest to konsola najnowszej generacji, upominek został dokładnie przemyślany – autor wpisu bowiem tęsknił za starymi grami, takimi jak Halo czy dawne odsłony Call of Duty, dlatego niespodzianka była strzałem w dziesiątkę.
Mogłem włożyć płytę do napędu, wiedząc że zawartości starczy mi na lata bez martwienia się o aktualizacje, nie rzucano mi w twarz mikrotransakcjami, mogliśmy ograć prawie każdą grę w kanapowym co-opie. Wszystko było zabawne, nie potrzebny był żaden matchmaking, battle pass czy inna bzdura. Po prostu uruchamiasz konsolę i grasz.
- Plastic-Fly9455
Rozgrywka bez wszelkich niedogodności związanych z trybem online oraz skórkami szczególnie dużo zyskuje w porównaniu z nowszymi produkcjami, w których nie ukryjemy się przed opisanymi powyżej detalami. Para powróciła niedawno do współczesnych gier, by zabrać się za nowy dodatek do Destiny 2.

Różnica w porównaniu z tytułami na Xbox 360 była widoczna gołym okiem. Kampania DLC została zwieńczona reklamami elementów kosmetycznych, które w połączeniu z ceną dodatku wynosiły tyle, co pełna wersja podstawowej gry. Całość sprawiała także wrażenie leniwie wykonanej i nudnej.
Komentujący zgadzają się z opinią autora, zauważając że choć rozwój technologiczny przyniósł przemysłowi gier wiele dobrego, jest on także powodem, dla którego warto czasami cofnąć się o kilkanaście lat i docenić spokój wiążący się ze starymi tytułami.
Najlepszą rzeczą, jaka spotkała gry był Internet. Możemy grać z przyjaciółmi w każdym zakątku świata, co do końca życia będę uznawał za błogosławieństwo.
Najgorszą rzeczą, jaka spotkała gry był Internet. Pozwolił on firmom na znalezienie nowych i jeszcze gorszych metod dojenia graczy z pieniędzy w imię chciwości, co do końca życia będę uznawał za przekleństwo.
W ramach przypomnienia, cyfrowy sklep Xboxa 360 oficjalnie zamknie się już 29 czerwca. Jest to zatem ostatni moment na uzupełnienie swojej biblioteki starszej generacji. Jednocześnie przestaną działać wszelkie aplikacje związane z serwisami streamingowymi.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.