Koreańska produkcja po raz kolejny podbija Netflixa. Do globalnego zestawienia top 10 platformy wpadł thriller zainspirowany ludową opowieścią. Seria w kilka dni przyciągnęła przed ekrany mnóstwo widzów.
Netflix nie zwalnia tempa i wciąż poszerza swoją bibliotekę o kolejne koreańskie produkcje. Od niedawna w serwisie znaleźć można thriller Pułapka na myszy. Seria ta zainteresowała widzów z całego świata i znalazła się w globalnym zestawieniu najchętniej oglądanych aktualnie seriali, obok takich tytułów jak Outer Banks, Krwawa ofiara czy Śmierć żony pastora.
Pułapka na myszy trafiła do serwisu 28 sierpnia i przez weekend była jednym z najchętniej oglądanych seriali na Netflixie. Liczący 10 odcinków tytuł, który pojawił się na platformie w całości, zajmuje obecnie ósme miejsce w top 10. Serial zbiera – jak na produkcję giganta streamingu – całkiem niezłe oceny. W serwisie IMDb jego wynik to 6,9/10, miłośnicy koreańskich produkcji i thrillerów mogą więc dać temu tytułowi szansę.
Jak zdradza Netflix, Pułapka na myszy została zainspirowana koreańską opowieścią ludową mówiącą o tym, że kiedy szczur zje czyjeś paznokcie, to zamienia się w tę osobę.
Głównym bohaterem Pułapki na myszy jest Moon-jae, pisarz i samotnik, który od lat nie wychodzi z domu. Pewnego dnia w jego życiu zaczynają dziać się dziwne rzeczy: czytnik linii papilarnych nie odblokowuje jego telefonu, hasła przestają działać. Pozbawiony pieniędzy, nazwiska i jakiegokolwiek sposobu na udowodnienie, kim jest, Moon-jae zostaje wciągnięty w chaos. Musi wytropić tropić tajemniczą postać zwaną „Szczurem”, która wydaje się wiedzieć o nim wszystko.
Serial został wyreżyserowany przez Kim Hong-suna, a do obsady należą Ryu Jun-yeol, Sul Kyung-gu i Lee Kyoo-hyung. Zobaczcie zwiastun popularnej nowości.
Serial:Pułapka na myszy(Mousetrap)
premiera: 2026kryminał, dramat, tajemnica
Zakończony Sezonów: 1 Odcinków: 10
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.