13. sezon w LoL-u wprowadzi sporo zmian i nowości. Jedną z nich jest pozbycie się najbardziej absurdalnego ograniczenia w grze.
Każdy nowy sezon w LoL-u powiązany jest z pewnymi zmianami, które mają utrzymywać ciągłe zainteresowanie i stałą liczbę graczy. Zazwyczaj najważniejszymi nowościami są kolejni bohaterowie, smoki, bądź przedmioty.
Jednak w tym przypadku zmiana, która najbardziej przykuła uwagę graczy, jest o wiele bardziej dyskretna i została zaprezentowana na filmie dotyczącym sezonu 2023 jako jedna z ostatnich. Riot w końcu dał nam możliwość zmiany języka w grze bez żadnych ograniczeń.
Zajęło im prawie 14 lat, by dodać możliwość zmiany języka... dosłownie szalone.
– wyatt lepper pod filmem Season 2023 | LoL Pls - League of Legends na platformie YouTube
Komentarz wyatta polubiło ponad 6 tysięcy użytkowników i faktycznie można się zastanawiać czy zmiana nie została wprowadzona zbyt późno. W końcu wybór języka to w wielu grach standardowa opcja, a LoL zmuszał nas do korzystania z języka regionu, w którym się aktualnie znajdowaliśmy.
Mogło to być niezbyt komfortowe ograniczenie np. dla graczy z Europy przebywających w Azji i vice versa. Blokada dotykała także tych, którzy chcieli po prostu dostosować język do swoich preferencji.
Doprowadziło to do sytuacji, w której w Internecie znaleźć można wiele poradników wyjaśniających, w jaki sposób dodać do gry dubbing w konkretnym języku. Na szczęście takie praktyki nie będą już konieczne, choć dokładna data wprowadzenia opcji zmiany języka nie została jeszcze podana.
Dodatkowo, póki co tekst oraz dźwięk w grze jest ze sobą powiązany i nie da się zmienić jednego bez zmieniania drugiego. Pozostaje mieć nadzieję, że Riot Games stworzy dwie oddzielne opcje, by ułatwić graczom dostosowanie LoL-a do swoich potrzeb.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
OpenCritic
12

Autor: Sebastian Grys
Karierę dziennikarską rozpoczął w sierpniu 2022 roku od współpracy z Newsroomem GRYOnline.pl. Świadomą przygodę z grami wideo zaczynał z takimi tytułami, jak pierwszy Assassin's Creed i Mass Effect, a przez resztę życia pielęgnował swoją pasję, badając rynek gier wideo. Otwarty na gatunki wszelkiej maści – od soulslike-ów, przez klasyczne RPG-i, na immersive simach kończąc. Niespełniony koszykarz, który co roku bezwstydnie kupuje nowe odsłony NBA spod szyldu 2K Sports; posiada także niebieski pas karate. Lubi przebywać na łonie natury, kartkować kolejne strony Vagabonda i raz po raz oglądać serię Hunter x Hunter.