Kiedyś gry były mniej subtelne niż dzisiaj. Tak twierdzą gracze Battlefielda i wspominają dawno zmienioną opcję.
Gry wideo na przestrzeni ostatnich lat przeszły długą drogę. Zmiany te nie dotyczą jednak wyłącznie samej technologii czy możliwości komputerów, ale także miały wpływ na opowiadaną historię i wiele różnych elementów.
Chociaż nadal niektóry twórcy oferują graczom jazdę bez trzymanki prezentując często nadmierną przemoc, naśmiewanie się i krytykowanie ludzi określonych ras czy orientacji, czy poruszanie trudnych, bądź niewygodnych tematów to zdecydowanie tego typu przypadków jest już dużo mniej.
Temat samobójstwa jest bardzo wrażliwym zagadnieniem, z którym obecnie mierzą się nie tylko gry wideo, ale i szeroko pojęta kultura popularna. Z uwagi na liczne problemy dotykające ludzi na całym świecie panuje zasada, by nie przedstawiać odbierania sobie życia jako sposobu rozwiązania problemów.
W 2017 roku serial Netfliksa Trzynaście powodów oparty na książce Jay Asher o tym samym tytule był krytykowany za gloryfikowanie i zachęcanie do popełnienia takiego aktu. Mało kto jednak wie, że jeszcze 4 lata wcześniej seria Battlefield umożliwiała użytkownikowi zabicie swojej postaci w dowolnym momencie.
Temat tej opcji wrócił ostatnio wśród fanów gry, za sprawą wątku na Reddicie, kiedy to jeden z graczy przypomniał na forum, że kiedyś popełnienie samobójstwa było zupełnie normalną i pozbawioną kontrowersji opcją w grze.
Odebranie sobie życia sprawiało, że nasza postać ginęła w danym miejscu i mogła się ponownie odrodzić. Opcja była dostępna od kilku lat w serii Battlefield, jednak z czasem została zmieniona przez deweloperów na możliwość ponownego rozmieszczenia, po angielsku „Redeploy”.

Niektórzy komentujący wątek gracze zauważają, że tego typu możliwość pasowała do brutalnych realiów wojny przedstawionych w grze. Część wręcz uznaje to za „czadowe wyjście z trudnej sytuacji”.
Lmao o wiele fajniejsze niż redeploy. Wciąż popełniasz samobójstwo podczas redeploy, po prostu używamy mylącego sformułowania.
– MarkyMarcMcfly
Nie wszyscy jednak podzielają zdanie tej grupy graczy. Wielu użytkowników zauważa, że zmiana opcji była konieczna, gdyż samo słowo może być bardzo krzywdzące dla niektórych osób.
Tak, wolę redeploy. Występowanie tej opcji (suicide – przyp. red.) prawdopodobnie nie jest dobrym przypomnieniem dla niektórych osób, jeśli sam masz z tym do czynienia lub ktoś z twoich bliskich.
– bekrueger
Widać jednak, że podejście fanów Battlefielda zmieniło się przez te 11 lat. W wątku z 2013 roku, gdy samobójstwo zostało zmienione na redeploy, gracze byli zgodni co do tego, że decyzja podjęta przez deweloperów jest słuszna. Niektórzy nawet mówili, że choć samobójstwo było „ikoniczną opcją”, to warto pomyśleć szerzej i nie należy rozpaczać, że usunięto coś takiego.
Kilku z graczy zdecydowało się nawet opowiedzieć wówczas swoje historie i pokazać tym samym, że ruch DICE jest jak najbardziej potrzebny.
Szczerze mówiąc, przez kilka lat walczyłem z myślami o samobójstwie i depresją, a słowo samobójstwo w menu zawsze przywoływało odrobinę.... niepożądanych uczuć. Nic wielkiego, ale to wciąż mile widziana zmiana.
– Vopogon
Jak widać po różnicach podejść, można zaryzykować stwierdzenie, że kiedyś gracze byli bardziej wrażliwi, a to nie gry zmiękły z czasem jak twierdzą niektórzy. Tego typu pomysły deweloperów, czy przeciwdziałanie hejtowi na czatach jednych graczy mogą być przeszkodą w wyrażaniu swoich często toksycznych emocji, ale nigdy nie wiemy ile mogą znaczyć dla graczy po drugiej stronie ekranu.
Depresji i zaburzeń zdrowia psychicznego nigdy nie można bagatelizować. Jeżeli Ty lub ktoś z Twojego otoczenia mierzy się z problemami, pomóc w tym mogą liczne strony internetowe, a także telefony zaufania takie jak 116 123 czy 800 70 2222.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Michał Serwicki
Niedoszły fizyk, który został dziennikarzem. Współpracę z GRYOnline.pl nawiązał jesienią 2021 roku. W pracy dziennikarskiej lubi rolę człowieka orkiestry i sam podejmuje się różnych tematów i zagadnień. Gry towarzyszą mu od dzieciństwa. Wychował się na Heroes III, a w przerwach od budowania kapitolu przechodził kolejne generacje Pokémonów, zarywając noce z handheldami. W grach ceni przede wszystkim dobrą historię oraz emocje. Obok wirtualnej rozrywki, grywa w fabularne gry RPG, gdzie jako mistrz gry prowadzi przygody w licznych systemach, na czele z Dungeons & Dragons. Czas wolny od gier spędza przy komiksach Marvela i DC Comics. Jest wielkim fanem twórczości Stephena Kinga i sam próbuje swoich sił w pisaniu.