Steven Spielberg miał stanąć za kamerą ekranizacji słynnej powieści Daniela H. Wilsona, a projekt wszedł nawet w fazę preprodukcji. Po latach słynny reżyser wyjaśnił, dlaczego zrezygnował z filmu.
Steven Spielberg ma na koncie wiele słynnych i kultowych filmów sci-fi i wystarczy wspomnieć tutaj takie widowiska jak E.T., Park Jurajski czy Bliskie spotkania trzeciego stopnia. Do tych tytułów mogła przed laty dołączyć także adaptacja opowiadającej o AI powieści Robopocalypse autorstwa Daniela H. Wilsona. Pomimo rozpoczęcia prac, film nigdy nie doczekał się realizacji. Teraz słynny reżyser wyjawił, dlaczego zdecydował się porzucić ten projekt.
W rozmowie dla Empire Steven Spielberg wrócił do tematu filmu Robopocalypse, za kamerą którego miał stanąć ponad 10 lat temu. Reżyser opowiedział, że zrezygnował z zamiaru przeniesienia na ekran historii o walce ludzkości ze sztuczną inteligencją z uwagi na ryzyko finansowe. Produkcja miała kosztować ponad 200 mln dolarów i – w wypadku niepowodzenia – mogła doprowadzić do upadku wytwórni DreamWorks. Filmowiec nie chciał brać na siebie takiej odpowiedzialności.
Był gigantyczny. Mógł okazać się końcem dla wytwórni. Mógł doprowadzić do upadku całego studia, które nigdy by nie odzyskało pieniędzy. To był najdroższy film, jaki kiedykolwiek miałem wyreżyserować, ale zdecydowałem, że nie jestem gotowy, by się tego podjąć.
Moja firma DreamWorks finansowała wszystkie filmy i nie chciałem wnosić Robo do mojego studia, ponieważ mógł dla nas być zbyt drogi w produkcji. Nie chciałem płacić za ten film, ale inne wytwórnie były tym zainteresowane, o ile tylko ja bym go reżyserował.
Projekt znajdował się już na zaawansowanym etapie – za scenariusz miał odpowiadać Drew Goddard (Project Hail Mary), a w widowisku wystąpić mieli Chris Hemsworth, Anne Hathaway oraz Ben Whishaw. Jeden z użytkowników Reddita twierdzi, że należał do ekipy artystów, którzy przez dwa lata zajmowali się tworzeniem wstępnej wizualizacji. Sądząc po jego słowach, Robopocalypse zapowiadało się na naprawdę duże widowisko, a Internauta żałuje, że nie mógł zachować efektów swojej pracy.
Przygotowaliśmy całą masę ujęć w prewizualizacjach. […] Niemal każda znakomita część książki doczekała się takiej wersji. Żałuję, że nie mogłem zachować tych ujęć, ale tak to działa przy tak dużych produkcjach, jak te Spielberga. Istniał także zespół artystów koncepcyjnych, którzy tworzyli grafiki ukazujące różnego rodzaju roboty i pojazdy, a częścią naszej pracy było przedstawianie ich jako modele 3D.
Ostatecznie jednak adaptacja trafiła do produkcyjnego limbo, z którego nie udało jej się wydostać.
Przypomnijmy, że Robopocalypse nie jest jedynym głośnym projektem, z którego zrezygnował Steven Spielberg. Reżyser przez rok rozwijał także Interstellar. Za sterami tego dzieła ostatecznie stanął – pochwalony za swą pracę przez Spielberga – Christopher Nolan.
Nadchodzącym widowiskiem sci-fi reżysera Raportu mniejszości jest natomiast Dzień objawienia, w którym będziemy podziwiać Emily Blunt, Josha O’Connora i Colina Firtha. Produkcja ta trafi do kin 12 czerwca.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.