Co by było gdyby TES V: Skyrim powstał 30 lat temu? Jeden z fanów przedstawił jak znane tytuły Bethesdy prezentowałyby się w latach 90.
The Elder Scrolls V: Skyrim to prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalna gra Bethesdy i najchętniej modowana gra na świecie. RPG w listopadzie tego roku będzie obchodzić już 14 urodziny. A co by było, gdyby zamiast w 2011 roku tytuł zadebiutował w 1991?
Ktoś mógłby powiedzieć: “Hej, przecież seria TES miała swój początek w latach 90. i taki Skyrim to nic nadzwyczajnego”. Oczywiście jest to prawdą, gdyż pierwsza odsłona serii - Arena zadebiutowała właśnie w 1994 roku, a dwa lata później gracze otrzymali kontynuację w postaci Daggerfalla.
Nie zmienia to jednak faktu, że niektórzy fani lubią downgradeować gry i choć wciąż daleko im do tego, by wyglądać jak prawdziwe tytuły sprzed trzydziestu lat, to w pewnym sensie udaje im się oddać klimat i urok tamtych czasów. Tym razem Pertinax, youtuber zajmujący się zabawnymi filmikami z różnych znanych gier wziął na warsztat Skyrima i zaprezentował, jak gra mogłaby wyglądać, gdyby powstała 20 lat wcześniej.
Na powyższym wideo możemy zobaczyć, jak pogorszenie i rozpikselowanie grafiki wpłynęłoby na znane sceny i momenty gry. Uroku i klimatu minionych lat dodaje charakterystyczny pasek u dołu ze statystykami przypominający te znane z pierwszego Dooma czy Wolfensteina 3D.
Nie zabrakło również sprite’owych animacji, charakterystycznych ruchów naszego bohatera, czy dialogów w formie wyświetlanych na ekranie tekstów. Twórca nie zapomniał także o wykopaniu naszego bohatera przez giganta i o otwieraniu zamków.
Efekt końcowy na pewno jest warty uwagi i pozytywnie zaskoczył widzów. Jednak, jak zaznaczają komentujący, żaden komputer nie byłby w stanie sobie wówczas poradzić z tak wyglądającą grą.
Wygląda całkiem nieźle. Nie jestem pewien, czy nawet na PC dało się to zrobić w latach 90. Wygląda znacznie lepiej niż Doom, a pamiętam jak ludzie byli zachwyceni Doomem.
– dugnice
Naprawdę dobra robota. Zgadzam się, że pewne fragmenty są nieco zbyt zaawansowane jak na lata 90, ale VIBE przenosi mnie z powrotem do lat 90. Ostatnią grą TES, w którą grałem, był Oblivion w 2006 roku, więc fajnie było to zobaczyć.
– sojourner650
Jeśli sami jesteście pod wrażeniem przeniesienia Skyrima do lat 90., to z pewnością zaciekawi was fakt, że twórca zdecydował się na podobny zabieg w przypadku Fallout: New Vegas.
Uwielbiana przez graczy odsłona Fallouta prezentuje się jeszcze bardziej „widowiskowo” niż Skyrim. Chociaż stworzenie takiej gry 30 lat temu nie byłoby możliwe, to nie można odmówić twórcy pomysłowości i przeniesienia nie tylko klimatu samej produkcji, ale przede wszystkim odpowiedniego przebudowania jej na realia lat 90., w tym uwstecznienie modelu strzelania, który przy okazji ilości dostępnych w grze broni zaskoczy niejednego fana starych shooterów.
Hahaha, wygląda na to, że byłaby to jedna z tych gier, które słyną z tego, że są bezlitośnie trudne. Dobra robota!!! To zupełnie nowy rodzaj wielowarstwowej nostalgii. Bardzo fajnie.
– h.a.9740
A jak wam podoba się tego typu downgrade znanych gier? Zagralibyście w takie wersje, czy wręcz przeciwnie?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Michał Serwicki
Niedoszły fizyk, który został dziennikarzem. Współpracę z GRYOnline.pl nawiązał jesienią 2021 roku. W pracy dziennikarskiej lubi rolę człowieka orkiestry i sam podejmuje się różnych tematów i zagadnień. Gry towarzyszą mu od dzieciństwa. Wychował się na Heroes III, a w przerwach od budowania kapitolu przechodził kolejne generacje Pokémonów, zarywając noce z handheldami. W grach ceni przede wszystkim dobrą historię oraz emocje. Obok wirtualnej rozrywki, grywa w fabularne gry RPG, gdzie jako mistrz gry prowadzi przygody w licznych systemach, na czele z Dungeons & Dragons. Czas wolny od gier spędza przy komiksach Marvela i DC Comics. Jest wielkim fanem twórczości Stephena Kinga i sam próbuje swoich sił w pisaniu.