Do obsady filmowego Borderlands dołączył znany aktor komediowy, Jack Black. Wcieli się on w rolę Claptrapa - znanego z gier robota o specyficznym charakterze.
Obsada filmu Borderlands cały czas rośnie i nadal wzbogacana jest o naprawdę duże nazwiska. Od dłuższego czasu wiemy o tym, że rolę Lilith zagra Cate Blanchett (Blue Jasmine, Thor: Ragnarok), a ostatnio potwierdzono także angaż Kevina Harta (Jumanji: Przygoda w dżungli, Agent i pół) jako Rolanda oraz Jamie Lee Curtis (Halloween, Na noże) jako Tannis.
Serwis Hollywood Reporter poinformował o kolejnym aktorze, który zagra w produkcji autorstwa Eliego Rotha. Będzie nim Jack Black, czyli znany wszystkim filmowy komik, a od niedawna także youtuber. Gwiazdor zasłynął przede wszystkim z przezabawnych kreacji w Szkole rocka oraz Tenacious D: Kostce przeznaczenia, a ostatnio nawet wystąpił z wyżej wspomnianym Kevinem Hartem na jednym ekranie za sprawą serii Jumanji.

W kogo wcieli się ten sympatyczny jegomość? Uwaga, uwaga - w Claptrapa, czyli charakterystycznego robocika bardzo często uzewnętrzniającego w specyficzny sposób swoje emocje. Oznacza to mniej więcej tyle, że Black udzieli mu głosu, a więc nie zobaczymy jego twarzy na ekranie. Mimo to taki wybór castingowy wydaje się naprawdę trafiony, biorąc pod uwagę temperament artysty.
Nieznana jest data premiery filmowego Borderlands, ale prace zdjęciowe mają ruszyć już wkrótce, co sugerują działania twórców w ostatnich tygodniach.
Film:Borderlands
premiera: 2024akcjasci-fiprzygodowykomediathriller
Banitka Lilith wraca na swoją ojczystą planetę, by odnaleźć zaginioną córkę potężnego Atlasa. Na miejscu zawiązuje sojusz z niecodziennymi postaciami. W miarę postępu misji okazuje się, że poszukiwana dziewczyna może być kluczem do ocalenia wszechświata bądź jego zniszczenia. Film na podstawie popularnej serii gier wideo.
72

Autor: Karol Laska
Swoją żurnalistyczną przygodę rozpoczął na osobistym blogu, którego nazwy już nie warto przytaczać. Następnie interpretował irańskie dramaty i Jokera, pisząc dla świętej pamięci Fali Kina. Dziennikarskie kompetencje uzasadnia ukończeniem filmoznawstwa na UJ, ale pracę dyplomową napisał stricte groznawczą. W GOL-u działa od marca 2020 roku, na początku skrobał na potęgę o kinematografii, następnie wbił do newsroomu, a w pewnym momencie stał się człowiekiem od wszystkiego. Aktualnie redaguje i tworzy treści w dziale publicystyki. Od lat męczy najdziwniejsze „indyki” i ogląda arthouse’owe filmy – ubóstwia surrealizm i postmodernizm. Docenia siłę absurdu. Pewnie dlatego zdecydował się przez 2 lata biegać na B-klasowych boiskach jako sędzia piłkarski (z marnym skutkiem). Przesadnie filozofuje, więc uważajcie na jego teksty.