Analitycy przyjrzeli się kosztom produkcji iPhone’a 14 Pro Max. Ich opracowanie rzuca światło na realny koszt stworzenia jednego egzemplarza urządzenia firmy Apple.
Ceny produktów Apple są w sieci częstym obiektem dyskusji – wiele osób zarzuca gigantowi z Cupertino wysoką marżę, przewyższającą „realną” wartość sprzętu. Czy zastanawialiście się kiedyś nad kosztami produkcji przykładowego produktu Apple?
Firma analityczna Counterpoint wzięła pod lupę iPhone’a 14 Pro Max w wariancie ze 128 GB pamięci. Model ten w oficjalnym sklepie Apple został wyceniony na 7199 zł (w Polsce) i 1099 dolarów (w Stanach Zjednoczonych, bez podatku VAT). Eksperci dokonali wyceny poszczególnych komponentów, z których produkt ten został złożony. Z ich wyliczeń wynika, że koszt samych materiałów (bill of materials) wyniósł mniej więcej 464 dolary (ok. 2055 zł), co stanowi podwyżkę o 3,7% względem poprzednika.

W raporcie dokonano porównania procentowego, które obrazuje wzrost kosztów produkcji w porównaniu z iPhone’em 13 Pro Max. Wynika z niego, że zastosowanie nowego układu A16 Bionic zwiększyło cenę o 11 dolarów (względem A15). W efekcie sam procesor odpowiada aż za 20% końcowego kosztu urządzenia. Kolejnym podzespołem, który podniósł cenę całości, jest aparat – droższy według szacunków o 6,30 dolara. Co ciekawe, koszt montażu anten 5G w telefonie zmalał i stanowi obecnie 13% wartości telefonu. Stało się to zapewne dzięki ogólnemu upowszechnieniu się tej technologii i zwiększeniu produkcji podzespołów.
Koniecznie należy dodać, że przedstawiony raport pokazuje tylko część wydatków Apple przy produkcji jednego egzemplarza iPhone’a 14 Pro Max. W raporcie nie uwzględniono procesu dystrybucji, marketingu czy projektowania, więc w dyskusji w sprawie cen telefonu nie należy patrzeć jedynie na wspomniane wcześniej 2000 zł – trzeba także uwzględnić potencjalne pozostałe koszty.
6

Autor: Damian Miśta
Na GRYOnline.pl udziela się od lipca 2022 roku. Najczęściej publikuje artykuły o nowinkach w świecie technologii ze względu na zainteresowanie sprzętem elektronicznym i zmieniającą się rzeczywistością, jednak zdarza mu się również podejmować tematy związane z grami i filmami. Poza tym chętnie wybiera się w podróż do minionych epok. Do gier i pisania ciągnęło go od młodych lat, więc kończył różne tytuły, żeby je później amatorsko recenzować. Zna wszystkie zakamarki Khorinis, a serię przygód Indiany Jonesa powtarzał wiele razy.