Statek kosmiczny JUICE wystartował w swoją ośmioletnią podróż ku Jowiszowi, największej planecie Układu Słonecznego. Jednak prawdziwym celem misji są jego trzy księżyce – Europa, Kallisto i Ganimedes.
Ile czasu może zająć dotarcie z Ziemi do Jowisza, piątej od Słońca planety w Układzie Słonecznym? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, zależy od użytych środków podróżniczych i aktualnego położenia ciała niebieskiego.
Średnia odległość pomiędzy Ziemią a Jowiszem wynosi 714 milionów kilometrów. Ponieważ oba ciała poruszają się po orbitach wokół Słońca, mają też punkt największego zbliżenia i punkt największego oddalenia. W tym pierwszym dzieli je 588 mln kilometrów, a w drugim aż 968 mln kilometrów.
Jak dotąd najszybszym pojazdem stworzonym przez człowieka jest Słoneczna Sonda Parkera (Solar Parker Probe). Pod koniec 2021 roku, wykonując 10 przelot w pobliżu naszej najbliższej gwiazdy, osiągnęła iście astronomiczną prędkość 586000 km na godzinę. Naukowcy liczą, że w 2024 roku osiągnie ona 692000 km/h wykonując kolejne podejście.
Czysto teoretycznie zakładając, że tą sondę można by wykorzystać do podróży w kierunku Jowisza i poruszałaby się przez cały czas swoim rekordowym tempem, na miejsce dotarlibyśmy w czasie 51 dni (dalej w wiadomości zakładam cały czas średnią odległość od Jowisza).
Jednak jak praktyka pokazuje, taka podróż jest dużo bardziej skomplikowana i nie przebiega w linii prostej. Dotarcie do gazowego giganta wymaga wielu asyst grawitacyjnych i skomplikowanych manewrów. Oto wyniki statków kosmicznych, które jak dotąd dotarły do Jowisza (dzięki zestawieniu w serwisie Space):
Statek kosmiczny JUICE wybrał nieco dłuższą drogę i będzie w podróży przez osiem lat. Jego manewry grawitacyjne są jak dotąd najdokładniej obliczonymi w historii. Ale i cel jest ambitny – sonda ma zadanie wykonać bliskie przeloty nad trzema księżycami Jowisza – Europą, Kallisto i Ganimedesem.
JUICE
Kilka dni temu z kosmodromu w Kourou w Gujanie Francuskiej wystartowała rakieta Ariane 5 z misją ESA (Europejska Agencja Kosmiczna) – JUICE. To nazwa statku kosmicznego (skrót od „JUpiter ICy Moons Explorer”), który w ten sposób wyruszył w długą podróż ku Jowiszowi. A dokładnie ku trzem jego księżycom – Ganimedesowi, Europie i Kallisto. To lodowe ciała niebieskie, pod których zamrożoną skorupą według naukowców mogą istnieć oceany wody.
Sonda JUICE ma zadanie je dogłębnie zbadać i uzyskać odpowiedzi na niektóre pytania dotyczące powstania Jowisza, a nawet całego Układu Słonecznego. JUICE ma dotrzeć w pobliże Jowisza dopiero w 2031 roku. W tym czasie nabierze prędkości, kilka razy wykorzystując asysty grawitacyjne Wenus, Ziemi i Księżyca.

Jeśli dysponowalibyśmy statkiem poruszającym się z prędkością światła, podróż do Jowisza zajęłaby nam tylko 40 minut. Tyle właśnie światło potrzebuje, by dotrzeć z tej planety (stąd w rzeczywistości widzimy Jowisza sprzed 40 minut). A jakby to wyglądało w uniwersum Star Trek? Ciekawe porównanie znajdziemy w tym nagraniu na YouTube (ok. 2:00 i 3:22 minuty):
6

Autor: Arkadiusz Strzała
Swoją przygodę z pisaniem zaczynał od własnego bloga i jednego z wczesnych forum (stworzonego jeszcze w technologii WAP). Z wykształcenia jest elektrotechnikiem, posiada zamiłowanie do technologii, konstruowania różnych rzeczy i rzecz jasna – grania w gry komputerowe. Obecnie na GOL-u jest newsmanem i autorem publicystyki, a współpracę z serwisem rozpoczął w kwietniu 2020 roku. Specjalizuje się w tekstach o energetyce i kosmosie. Nie stroni jednak od tematów luźniejszych lub z innych dziedzin. Uwielbia oglądać filmy science fiction i motoryzacyjne vlogi na YouTube. Gry uruchamia głównie na komputerze PC, aczkolwiek posiada krótki staż konsolowy. Preferuje strategie czasu rzeczywistego, FPS-y i wszelkie symulatory.