Czy w Kingdom Come: Deliverance 2 da się zobaczyć Pragę? Jeden z graczy twierdzi, że tak.
Jeden z fanów Kingdom Come: Deliverance 2 twierdzi, że podczas eksploracji świata gry dostrzegł coś, co może być ukrytym smaczkiem od twórców – zarys Pragi. Mimo że stolica Czech nie jest dostępna w grze, jej herb pojawia się chociażby na tarczach wrogich wojsk. Czy zatem Warhorse Studios zaszyło w tle wielką niespodziankę?
Ów gracz podzielił się swoją obserwacją w serwisie X (via GameStar) – według niego, spoglądając na południowy zachód od Trosky, można dostrzec odległy kontur dużego miasta. W rzeczywistości właśnie w tym kierunku znajduje się Praga, a ponieważ Trosky jest położone wyżej, technicznie rzecz biorąc, dostrzeżenie takiego zarysu byłoby możliwe.
Niestety entuzjazm gracza bardzo szybko ostudził główny artysta ds. środowiska w Warhorse Studios, Martin Kozak. W odpowiedzi pod postem internauty deweloper udostępnił własny zrzut ekranu, który rozwiał wszelkie wątpliwości – tajemniczy zarys to nie Praga, a zwyczajne wzgórze porośnięte drzewami.
Przepraszam za rozczarowanie, to tylko drzewa – dodał w twórca.

Choć faktycznie może to być małe rozczarowanie dla entuzjastów detali i fanów teorii, jedno pozostaje pewne – gracze nie przestaną marzyć o tym, by w kolejnej części serii odwiedzić Pragę. Nawet jeśli jej historyczne odtworzenie mogłoby zająć deweloperom „całą wieczność”, byłaby to podróż w czasie, na którą wielu z nas czeka z niecierpliwością.
Warto na koniec dodać, że studio Warhorse pracuje nad dwoma dodatkami (Legacy of the Forge oraz Mysteria Ecclesiae), które jeszcze bardziej rozszerzą świat Kingdom Come 2.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
2

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.