Elon Musk może jeszcze próbować negocjować cenę Twittera. Liczba fałszywych kont znacznie większa, niż podaje platforma, może być tylko pretekstem do wycofania się z umowy.
Fot. powyżej: YouTube / PowerfulJRE
Ostatnie zarzuty Elona Muska pod adresem Twittera mogą mieć drugie dno. Według miliardera platforma ta nie podaje prawdziwej liczby procentowej fałszywych kont (botów). Może być ich nawet czterokrotnie więcej. Co ciekawe, prawdopodobnie nie chodzi tutaj o weryfikowanie prawdziwości informacji – możemy mieć do czynienia z grą, mającą na celu zbicie ceny zakupu serwisu.
Elon Musk na konferencji All-In Summit w Miami powiedział, że rozważa obniżenie wartości swojej oferty kupna Twittera. Być może wątek procentu spamerskich kont, to tylko element negocjacji lub szukanie furtki do całkowitego wycofania się z tego procesu. Umowa przedwstępna zakłada, że anulowanie transakcji będzie kosztować szefa Tesli miliard dolarów, o ile nie będzie ku temu istotnych powodów.
Nie jest to wykluczone... Im więcej pytań zadaję, tym bardziej rośnie mój niepokój. – Elon Musk
Akcje Twittera po wstrzymaniu zakupu i wybuchu „konfliktu pięcioprocentowego” spadły do poziomu 37,39 dolara za sztukę. To sporo poniżej ceny zaproponowanej przez Elona Muska, która wynosiła 54,20 dolara.
Dodatkowo spadł też poziom akcji Tesli, która stanowi zabezpieczenie finansowe dla wielu inicjatyw Elona Muska. Stało się to po ujawnieniu zainteresowania Twitterem, więc można dopatrywać się tu bezpośredniego wpływu potencjalnej transakcji na inne biznesy miliardera.
Elon Musk podczas konferencji porównał przejęcie Twittera do zakupu domu wypełnionego termitami. Choć sprawa fałszywych kont wydaje się być na pierwszym miejscu, rzeczywiście może być to próba zmiany warunków umowy (np. ustalonej ceny).
Może Cię zainteresować:
20

Autor: Arkadiusz Strzała
Swoją przygodę z pisaniem zaczynał od własnego bloga i jednego z wczesnych forum (stworzonego jeszcze w technologii WAP). Z wykształcenia jest elektrotechnikiem, posiada zamiłowanie do technologii, konstruowania różnych rzeczy i rzecz jasna – grania w gry komputerowe. Obecnie na GOL-u jest newsmanem i autorem publicystyki, a współpracę z serwisem rozpoczął w kwietniu 2020 roku. Specjalizuje się w tekstach o energetyce i kosmosie. Nie stroni jednak od tematów luźniejszych lub z innych dziedzin. Uwielbia oglądać filmy science fiction i motoryzacyjne vlogi na YouTube. Gry uruchamia głównie na komputerze PC, aczkolwiek posiada krótki staż konsolowy. Preferuje strategie czasu rzeczywistego, FPS-y i wszelkie symulatory.