Miliarder Elon Musk poinformował, że należące do niego konsorcjum Tesla jest otwarte na zakup firmy wydobywczej.
Źródło: Pixabay/Blomst
Jak podaje portal USNews, bazując na informacjach agencji Reutera, przejęcie Twittera przez Elona Muska nie jest końcem wielkich zakupów. Według serwisu jego ostatnie wystąpienia biznesmena nie pozostawiają złudzeń w kwestii ewentualnego wykupienia przez Teslę jednej z firm zajmujących się wydobyciem cennych kruszców.

Kierunek, jaki obiera Musk w swoich działaniach, podyktowany jest aspiracjami miliardera, zgodnie z którymi do 2030 roku z taśm fabryk na całym świecie zjeżdżać ma około 20 milionów samochodów z napędem elektrycznym rocznie. Takie założenia budzą niepokój wśród producentów pojazdów, związany z niewystarczającymi dostawami m.in. litu, który jest niezbędny przy tworzeniu ogniw. Carlos Tavares, dyrektor generalny rywala Tesli, firmy Stellantis NV, wręcz ostrzega, że przemysł samochodowy stoi w obliczu niedoboru potrzebnych do produkcji aut metali.
Zajmiemy się wszelkimi ograniczeniami dotyczącymi przyspieszenia przejścia świata na zrównoważoną energię. Nie chodzi o to, że chcemy kupować firmy wydobywcze, ale jeśli to jedyny sposób na przyspieszenie tego procesu, to zrobimy to – poinformował Musk na międzynarodowej konferencji FT Future of the Car 2022.
Nie jest tajemnicą, że Tesla nie posiada wystarczającego doświadczenia w czasochłonnej i skomplikowanej materii, jaką jest budowanie i obsługa kopalni. Analitycy branżowi doradzili producentowi samochodów, aby skupił się na zakupie istniejącego operatora. Taki ruch w opinii wielu fachowców kosztowałby giganta z Teksasu znacznie mniej niż 43 miliardy dolarów, które Musk przeznaczył na przejęcie portalu społecznościowego Twitter.
Więcej:Elon Musk uważa, że superkomputery AI wyślemy w kosmos w 5 lat, a szef NVIDII nazywa to „marzeniem”
13

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.