Eternal Strands trafiło w ręce graczy na PC, PS5 i XSX/S, a media branżowe wystawiły już pierwsze oceny.
Eternal Strands zadebiutowało zgodnie z planem. Polskie ceny gry przedstawiają się następująco:
Dziś debiutuje Eternal Strands od Mike’a Laidlawa, twórcy trzech pierwszych odsłon serii Dragon Age. O godzinie 17:00 czasu polskiego pierwszy projekt studia Yellow Brick Games stanie się dostępny na komputerach osobistych (na Steamie i w Epic Games Store) oraz konsolach Xbox Series X/S i PlayStation 5.
Na wszystkich platformach gra będzie kosztować 39,99 dolara, czyli około 161 zł, aczkolwiek deweloper potwierdził ceny regionalne. Miejmy nadzieję, że Eternal Strands nie będzie kolejnym dowodem na niekorzystny kurs złotówki na Steamie (a przynajmniej, że zawyżona cena zostanie szybko skorygowana). Gra nie zaoferuje polskiej wersji językowej.
Eternal Strands raczej nie powalczy o tytuł Gry Roku, ale studio Yellow Brick Games zdołało dostarczyć udaną produkcję. Recenzenci docenili przede wszystkim walki z ogromnymi bossami, przez wielu krytyków porównywanymi do kultowych kolosów z Shadow of the Colossus, ale dającymi większe pole do popisu kreatywnym graczom. Sporo pochwał zbiera też oprawa audiowizualna, w tym ścieżka dźwiękowa, którą skomponował Austin Wintory.
Po stronie minusów dziennikarze wymieniają historię gry – czy to tempo narracji, czy też to, że ma ona więcej wspólnego z tłem fabularnym niż faktyczną fabułą. Część recenzentów nie jest też zachwycona systemem walki jako takim oraz ich zdaniem mało interesującą progresją ekwipunku.
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
1

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).