Przez krótką chwilę fani filmowego uniwersum DC cieszyli się na myśl o powrocie Henry’ego Cavilla do roli Supermana. Ich radość jednak nie potrwała długo. Zmiany w DCU skomentował Dwayne Johnson.
Od czasu premiery ostatniego filmu należącego do kinowego uniwersum DC mija już kilka miesięcy. Black Adam miał być początkiem nowej sagi, a krótkie cameo Henry’ego Cavilla sprawiło, że fani odzyskali pozytywne nastawienie do tego uniwersum.
James Gunn wraz z Peterem Safranem mają jednak inne plany, w których zabrakło miejsca dla odtwórców ról Supermana i Teth-Adama. Dwayne Johnson został zapytany o tę kwestię podczas wywiadu dla Variety.
To prawie tak, jak w zawodowej drużynie futbolowej trener i rozgrywający zdobywają mistrzostwo. Przychodzi jednak nowy właściciel, który mówi, że ich wymienia.
We wspomnianym wywiadzie popularny „The Rock” poruszył również kwestię niezbyt dobrego wyniku, jaki osiągnął Black Adam.
Jedyne, co mogliśmy zrobić, kręcąc Black Adama, to zaprezentować się z najlepszej strony, otoczyć się najlepszymi współpracownikami i dostarczyć najlepszy film, na jaki było nas stać. Oceny widzów plasowały się w okolicach dziewięćdziesięciu procent. Krytycy trochę nas dobili, ale na tym polega ta praca.
Przypomnijmy, że Black Adam jest dostępny do obejrzenia na platformie HBO Max. Kolejnym filmem należącym do uniwersum DC będzie Shazam! Gniew bogów, który pojawi się na ekranach kin już 17 marca.
Może Cię zainteresować:
Film:Black Adam
premiera: 2022premiera PL: 2022akcjafantasyprzygodowysci-fi
Black Adam jest częścią DC Extended Universe i zarazem jedenastym filmem należącym do tej franczyzy. Opowiada historię tytułowego superbohatera, który jest największym wrogiem Shazama. Black Adam jest starożytnym Egipcjaninem, urodzonym jako Teth-Adam. Ten otrzymawszy ogromną moc wykorzystuje ją do zabicia faraona. Przebudziwszy się w czasach współczesnych, Black Adam popada w konflikt z Justice Society of America. Tytułową postać gra Dwayne Johnson, a obok niego w rolach głównych występują: Noah Centineo, Aldis Hodge, Pierce Brosnan i Quintessa Swindell.
2

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.