Dr Disrespect postanowił zagrać w Deadlock. Cała drużyna go porzuciła, gdy zauważyła z kim na do czynienia

Zrozumienie się bez słów czy po prostu zbieg okoliczności? Niezależnie od przyczyn, fani gratulują opuszczenia kolejki z problematycznym streamerem.

cooldown.pl

Aleksandra Sokół

Komentarze
Dr Disrespect postanowił zagrać w Deadlock. Cała drużyna go porzuciła, gdy zauważyła z kim na do czynienia, źródło grafiki: Valve.
Dr Disrespect postanowił zagrać w Deadlock. Cała drużyna go porzuciła, gdy zauważyła z kim na do czynienia Źródło: Valve.

Choć Valve nie ogłosiło jeszcze oficjalnej daty premiery Deadlocka, w strzelankę możemy zagrać już teraz za pośrednictwem wczesnego dostępu – wystarczy że otrzymamy zaproszenie do gry. Dla streamerów jest to idealna okazja do przetestowania nowego produktu twórców CS-a, osadzonego w mrocznej wersji Nowego Jorku… przy czym nie na wszystkich czeka ciepłe powitanie.

„Zgaduję, że w tym [meczu] zostałem sam”

Dr Disrespect to osobistość internetowa, o której zrobiło się wyjątkowo głośno w ostatnim czasie. Kilka miesięcy temu, streamer znany z gier battle royale przyznał się do wysyłania osobom nieletnim wiadomości „skłaniających się czasami ku niestosownościom”. Do twórczości powrócił 6 września po dwóch miesiącach przerwy – jeden z pierwszych streamów postanowił poświęcić Deadlockowi.

Ku jego nieszczęściu, przygoda z shooterem nie zaczęła się szczególnie pozytywnie. Krótko po rozpoczęciu pierwszego meczu, Dr Disrespect został porzucony przez wszystkich członków swojej drużyny, którzy najwyraźniej wybrali „karę” czekania w kolejce zamiast wspólnej zabawy.

Streamer postanowił opuścić przegraną z góry bitwę po kilku minutach samotnej walki. Czy mowa tu o zbiegu okoliczności? Tak czy siak, internetowa społeczność nie pozostawia po nim suchej nitki i już teraz gratuluje graczom „nieumyślnego” trollingu.

Gość nie może zaakceptować, że jego czas się skończył.

- EconomyAd1600

Też bym wyszedł, gdybym zobaczył go w swojej grze.

- Outranked

Viralowy post fanpage’a Deadlocka otwarcie ostrzegał osoby nieletnie przed graniem w dniu streama Dr Disrespecta. Jeżeli zaś chodzi o resztę rozgrywki, to przebiegła ona bez zarzutu i nie zdarzyłoby się, by ktokolwiek opuścił mecz.

Aleksandra Sokół

Autor: Aleksandra Sokół

Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.

PS5 z nową aktualizacją. Personalizacja konsoli w końcu będzie możliwa, ale nie wszędzie na start

Następny
PS5 z nową aktualizacją. Personalizacja konsoli w końcu będzie możliwa, ale nie wszędzie na start

GTA 3 wraca tam, gdzie zaczęło. Fanowska konwersja na Dreamcasta robi ogromne wrażenie

Poprzedni
GTA 3 wraca tam, gdzie zaczęło. Fanowska konwersja na Dreamcasta robi ogromne wrażenie

Kalendarz Wiadomości

Nie
Pon
Wto
Śro
Czw
Pią
Sob

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl