Premiera darmowego Warsaw Rising: Miasto Bohaterów nie oznacza porzucenia starej wersji gry. Wróciła ona na Steama w pewnej formie i będzie nadal rozwijana przez twórców.
Po niespodziewanym i nie do końca ciepło przyjętym udostępnieniu za darmo polskiego Warsaw, wysłaliśmy zapytanie do twórców w sprawie kwestii poruszanych przez graczy. W odpowiedzi deweloperzy zapewnili, że odniosą się do pytań zadawanych przez fanów.
Najwyraźniej przybrało to formę komunikatu na Steamie, w którym twórcy gry Warsaw Rising: Miasto Bohaterów rozwiali wątpliwości dotyczące ostatniej aktualizacji.
Zacznijmy od bodajże najistotniejszej kwestii, która była głównym powodem bombardowania gry negatywnymi recenzjami (choć dość małego w skali). Dotychczasowe wydanie Warsaw nadal jest dostępne na Steamie.
Deweloper sprecyzował też, że warstwa strategiczna w nowej wersji gry została nie tyle usunięta, co „dostosowana”.
Niestety, jako że jest to ogłoszenie na Steamie, nie odniesiono się w nim do wydania gry na konsole, którą to prośbę również przedłożyliśmy. Nie wyjaśniono też kwestii funkcjonowania plików zapisu między obiema wersjami.
Nawet jeśli pominiemy te i inne wątpliwości, gracze wciąż nie są udobruchani. Część z nich uważa, że twórcy powinni po prostu rozbić obie wersje niejako na dwie osobne pozycje, zamiast komplikować sprawę z wersjami beta.
Na marginesie, wpis uwzględnia także pełną listę zmian Warsaw Rising: Miasto Bohaterów. Są to m.in. dwie nowe wrogie jednostki i bohater, usprawnienia znane z konsol (w tym wspomniane wcześniej wsparcie padów), polski narrator oraz poprawki wydajności i większa liczba wpisów (fotografii, gazet oraz plakatów).
Może Cię zainteresować:
Więcej:5 lat po premierze Cyberpunk 2077 znów zarabia miliony. To zasługa jednej, ryzykownej decyzji
GRYOnline
Gracze
Steam
7

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).