Gdy tankujemy w pośpiechu, nietrudno o pomyłkę. Co powinniśmy zrobić, gdy zatankujemy do auta nie to paliwo, co trzeba?
W natłoku codziennych obowiązków, gdy jesteśmy zmuszeni do działania w pośpiechu i wykonywania pewnych czynności niejako „automatycznie”, myślami będąc już przy zupełnie innych rzeczach, możemy z łatwością się pomylić. Jedną z takich sytuacji jest tankowanie, w trakcie którego nie trudno o popełnienie błędu; ot, wystarczy chwycić za niewłaściwy pistolet przy dystrybutorze i mamy gotowy problem.
Co powinniśmy zrobić, gdy zatankujemy do auta złe paliwo? Przede wszystkim należy zachować spokój, a następnie przeanalizować całą sytuację. Wszystko, co zrobiliśmy od momentu zatankowania, może zdeterminować rozmiar negatywnych konsekwencji, jakie przyniesie nasza pomyłka.
Ten błąd popełniamy najczęściej, bowiem pistolet do tankowania benzyny z łatwością mieści się w otworze baku samochodu na olej napędowy. W takiej sytuacji...
Warto odnotować, że jeśli posiadamy starsze auto, o pomyłce dowiemy się jeszcze w trakcie tankowania, a benzyna nie będzie przekraczać 20% objętości zawartości baku, wówczas istnieje szansa, że... nie trzeba będzie robić nic. Silnik może bowiem spalić i takie „zmieszane” paliwo. Jeżeli jednak stężenie benzyny będzie większe, wówczas należy podjąć stosowne kroki.
Jako że pistolet do tankowania oleju napędowego najczęściej jest większy niż otwór baku samochodu na benzynę, do tego typu pomyłek dochodzi zdecydowanie rzadziej. Niemniej, gdy dojdzie do takiej sytuacji...

O tym, że zatankowaliśmy niewłaściwe paliwo, „diesel” niejako da nam znać, pracując nierówno lub spalając zbyt dużo paliwa; tego typu objawy mogą poprzedzać poważniejszą awarię. Silnik benzynowy natomiast będzie miał problemy z uruchomieniem, a jeśli mimo to uda nam się go odpalić, nie będziemy musieli długo czekać na objawy pokroju spadku mocy oraz charakterystycznego „dławienia”.
Polecamy Twojej uwadze również następujące artykuły:

Autor: Krystian Pieniążek
Współpracę z GRYOnline.pl rozpoczął w sierpniu 2016 roku. Pomimo że Encyklopedia Gier od początku jest jego oczkiem w głowie, pojawia się również w Newsroomie, a także w dziale Publicystyki. Doświadczenie zawodowe zdobywał na łamach nieistniejącego już serwisu, w którym przepracował niemal trzy lata. Ukończył Kulturoznawstwo na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Prowadzi własną firmę, biega, uprawia kolarstwo, kocha górskie wędrówki, jest fanem nu metalu, interesuje się kosmosem, a także oczywiście gra. Najlepiej czuje się w grach akcji z otwartym światem i RPG-ach, choć nie pogardzi dobrymi wyścigami czy strzelankami.