Marzycie o zestawie LEGO z Zeldy, ale 1300 złotych za model to dla was za dużo? Da się nieco obejść ten problem.
LEGO i Zelda to dla wielu połączenie idealne, a jakiś czas temu w końcu stało się rzeczywistością. Aktualnie fani klocków i serii Nintendo mogą wybierać pomiędzy dwoma wyjątkowymi zestawami inspirowanymi kultowymi grami. Jednym z nich jest model drzewa Deku, które imponuje rozmiarem, ale niestety także ceną. 1300 złotych to niemały wydatek i dla wielu osób może być barierą nie do przeskoczenia. Jest jednak pewien sposób na obejście tego problemu.
Z pomocą przyszedł tu Brad Barber posługujący się pseudonimem CreationCaravan. Jest on doświadczonym konstruktorem LEGO, który stale publikuje w sieci swoje kolejne projekty. Najczęściej są to alternatywne warianty dostępnych w zwykłej sprzedaży zestawów. Regularnie przerabia chociażby statki z Gwiezdnych wojen na kultowe maszyny z innych marek science fiction.
CreationCaravan nie ogranicza się jednak do chwalenia się zdjęciami modeli. Sprzedaje także instrukcje dotyczące każdej konstrukcji na stronie Rebrickable. Ostatnio zaś podzielił się kolejnym projektem, w ramach którego przerobił znane fanom LEGO Drzewko bonsai na Drzewo Deku. Efekt jego pracy ewidentnie zachwycił zaś społeczność klockowych budowniczych.
Projekt wygląda bardzo dobrze, ale ma przy tym jeszcze jedną zaletę. O ile oficjalny zestaw z drzewem Deku kosztuje aż 1300 złotych, to ten wariant uderza w portfel o wiele słabiej. Drzewko bonsai z LEGO jest bowiem powszechnie dostępnym zestawem kosztującym tylko około 200 złotych. CreationCaravan sprzedaje zaś swoją instrukcję jego przerobienia za 5 dolarów, czyli mniej więcej 18 złotych. Różnica w cenie jest więc znaczna.
Jeśli macie ochotę postawić Deku na swojej półce, ale nie chcecie zbankrutować, to wiecie co robić. A jeśli już macie Drzewko bonsai w swojej kolekcji, to teraz macie inspiracje, jak można je odświeżyć.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.