Nintendo Switch 2 będzie wyposażone w funkcję GameChat pozwalającą prowadzić rozmowy ze znajomymi. Problemem jest jednak fakt, że japoński gigant może nagrywać nasze konwersacje.
GameChat to jedna z nowych funkcji, która będzie dostępna na Nintendo Switch 2. W założeniach ma to być narzędzie pozwalające na swobodną rozmowę ze znajomymi podczas rozgrywki na konsolce. Można więc powiedzieć, że jest to lokalny odpowiednik Discorda. Rozwiązanie to nie spotkało się z wyjątkowo optymistycznym przyjęciem i teraz pojawiły się doniesienia dodatkowo zniechęcające graczy. Japońska firma może bowiem nagrywać nasze konwersacje (via Notebook Check).
Z najnowszych doniesień wynika, że Nintendo ceni sobie bezpieczeństwo ponad prywatność swoich użytkowników. Gigant miał zmienić swoją politykę prywatności, by przystosować ją do nadchodzącej funkcji.
Dlaczego funkcja nie spotkała się wcześniej z sympatią graczy? Funkcja ta ma być darmowa tylko przez niecały rok od premiery Switcha 2 – dokładnie do marca 2026 roku. Potem do korzystania z niej wymagane będzie opłacanie abonamentu Nintendo Switch Online. Informacje o potencjalnym nagrywaniu rozmów, mogą jedynie dodatkowo zniechęcić ludzi do korzystania z tej opcji. Dopiero po premierze konsoli dowiemy się tak naprawdę jak prezentuje się sytuacja i jak dużą popularnością będzie cieszył się GameChat.

Autor: Agnieszka Adamus
Z GRYOnline.pl związana od 2017 roku. Zaczynała od poradników, a teraz tworzy głównie dla newsroomu, encyklopedii i promocji. Samozwańcza specjalistka od darmówek. Uwielbia strategie, symulatory, RPG-i i horrory. Ma też słabość do tytułów sieciowych. Spędziła nieprzyzwoicie dużo godzin w Dead by Daylight i Rainbow Six: Siege. Oprócz tego lubi oglądać filmy grozy (im gorsze, tym lepiej) i słuchać muzyki. Największą pasją darzy jednak pociągi. Na papierze fizyk medyczny. W rzeczywistości jednak humanista, który od dzieciństwa uwielbia gry.