Bethesda nigdy nie zapomniała swojej kosmicznej grze sprzed 30 lat, który nigdy nie została dokończona. W oficjalnym sklepie z gadżetami do Starfielda można kupić naszywkę, która nawiązuje do skasowanej produkcji.
Starfield stał się pierwszą grą Bethesdy, która pozwoliła graczom wyruszyć w przestrzeń kosmiczną. Jednak 30 lat temu deweloper pracował nad inną grą, której akcja działaby się w wirtualnym wszechświecie i mowa tu o The 10th Planet. Niestety historia zakończyła się kasacją projektu, ale po trzech dekadach gracze mogą mieć pamiątkę po porzuconej grze, dzięki oficjalnemu sklepowi Bethesda Gear.
Patrząc na naszywkę od razu widać, że swoim designem pasuje do Starfielda, ale nazwa ewidentnie nawiązuje do produkcji, która nigdy nie powstała. Można nawet policzyć planety na wzorze i jest ich dziesięć, a strzałka wskazuje właśnie tą wspomnianą w tytule. To na pewno ciekawy sposób na uhonorowanie porzuconego projektu, ale dla graczy zdaje się, że sam Starfield jest zbyt kiepską grą i przysłania nawet taki gest.
Na Reddicie użytkownik o pseudonimie Dejected_Cyberpsycho wrzucił post informujący o wspomnianej naszywce w sklepie Bethesdy. Komentujący jednak nie zwrócili na to uwagi i skupili się na krytykowaniu najnowszej gry studia. Pojawiły się między innymi słowa stwierdzające, że Bethesda mogła w Starfieldzie zrobić tylko 10 planet, bo więcej nie udało im się poprawnie zaprojektować:
To ze [Starfielda] zrobili tysięczną planetę i s*********i.
– Rhhr21
No cóż, powinni zatrzymać się na 10 planetach. Zamiast tego 1000+, co dostaliśmy.
– CaptnMIHAWK
Wszechmogący Todd nie zatrzymał się na 10. Czemu to robić, powiedział ekipie Bethesdy. Dlatego stworzył kolejne 990 martwych planet, których nie warto eksplorować.
– Shuffle7777
Jak widać, negatywne wrażenie po Starfieldzie odcisnęło się tak mocno, że ciężko nawet przebić się z ciekawym hołdem dla starszej produkcji. The 10th Planet było ambitnym projektem i powstawało we współpracy z wytwórnią Centropolis Entertainment, które miało doświadczenie z produkcjami science-fiction. To dawało nadzieję na wyjątkową grę, ale ostatecznie The 10th Planet zostało skasowane i według Todda Howarda nigdy nie wyszło poza fazę preprodukcji.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.