Baldur’s Gate 3 zdobył serca fanów tym, że twórcy słuchali graczy. Teraz niektórzy z nich mają tego dość.
Anna Dymarczyk
Baldur’s Gate 3 zyskał sobie miłość graczy rozbudowanym światem, mnogością możliwości i zaskakującymi, drobnymi elementami, które sprawiają, że rozgrywka jest jeszcze bardziej satysfakcjonująca. Wiadomo było, że twórcy zrobią bardzo wiele, by zadowolić fanów tytułu. Niektórzy twierdzą jednak, że posunęli się w tym o jeden krok za daleko i sprawili, że to, co było unikatowe, przestało takim być.
Na Reddicie rozgorzała gorąca dyskusja dotycząca fan service’u w kontekście jednego z romansów w Baldur’s Gate 3. Chodzi o moment, w którym Tav zmienia się w łupieżcę umysłu – wcześniej jedyną postacią, która w miłości akceptowała ten stan rzeczy, był Gale. Po aktualizacjach taka możliwość przypadła jednak pozostałym postaciom, w tym Ascended Astarionowi czy Lae’zel.
Fani zadawali sobie pytanie, skoro wszyscy akceptują teraz macki na twarzy Tava, to co pozostanie z wyjątkowości reakcji Gale’a? W komentarzach rozpętała się dyskusja, w której wskazywano również na nieścisłości tej decyzji w kontekście lore świata i tego, jak postrzegają go postacie.
Wielu graczy wskazywało na to, gdzie leży największy problem tej zmiany – w braku poczucia konsekwencji i tego, że moc, które może nas zmienić, jest też powodem rozejścia się naszych dróg z najbliższymi i tylko nieliczni będą gotowi zrozumieć naszego bohatera, czyli właśnie Gale i Minthara.
Okazało się, że opcja zakochanej w ghaiku Lae’zel była dostępna wcześniej, niedługo po premierze pełnej wersji gry, ale później została zmieniona na brak akceptacji. Teraz wrócono do poprzedniego pomysłu, co jednak nie przypadło wszystkim do gustu. Spora część fanów była zdania, że niechęć githki do zmienionej formy głównego bohatera powinna być kanoniczna i niezmienna. Tłumaczyli to też tym, że według nich decyzje powinny mieć konsekwencje i niektóre z nich powinny kończyć się nie po myśli naszego bohatera.
Spierano się przede wszystkim o to, czy zaakceptowanie Tava jako łupieżcy umysłu byłoby zgodne z charakterem Lae’zel. Wskazywano m.in. na to, że powinno być to zależne od jej drogi w czasie gry i tego, czy podąża drogą Vlaakith i czy uwolniono Orfeusza.
Niektórzy zauważyli jednak, że Lae’zel przeszła bardzo dużą zmianę od początku historii i na samym jej końcu mogłaby być postacią, która w pełni zaakceptuje Tava jako ghaika. Uzasadniano to tym, że wojowniczka githów nie jest taka, jak inni przedstawiciele swojej rasy.
Doceniam, że słuchają opinii społeczności i oczywiście mają najlepsze intencje, chcąc, aby wszyscy cieszyli się ich grą. Jednak fan service posunął się za daleko w kilku miejscach, w których gra wydaje się mniej autentyczna. Z tego, co rozumiem, zaczęło się od wczesnego dostępu, kiedy Wyll był dopracowywany i pozbawiany problematycznych elementów, aż stał się najnudniejszą postacią (bez urazy dla miłośników Wylla). Wygląda na to, że są na dobrej drodze do zrobienia tego samego z Ascended Astarionem
- komentowała użytkowniczka Reddita Katyamuffin.
Wskazywano na głośne fandomy konkretnych postaci żądających ciągłych zmian w postaciach, m.in. fandomu Astariona, od którego zaczęła się dyskusja w tym temacie. Wciąż głośna jest sprawa tego towarzysza, którego problematyczne, przemocowe zachowania, zostały ułagodzone pod naporem graczy. Dla wielu decyzja o akceptacji łupieżcy jest tym samym rodzajem błędu, czyli wsłuchaniu się w fanów aż za bardzo.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic