Dokąd zabierze nas kolejny Assassin’s Creed? Fani chcieliby powrotu do średniowiecza, a jeden z nich ma już nawet bardzo ciekawy i przemyślany pomysł.
Po dosyć dobrze przyjętym AC: Mirage, fani serii od Ubisoftu już patrzą w stronę kolejnych części. Choć aktualnie wiadomo, że w 2024 roku za pośrednictwem AC: Red, deweloperzy przeniosą nas do czasów feudalnej Japonii, to część graczy rozważa, jakie plany studio ma na kolejne odsłony.
Po mitologiach egipskiej, greckiej i nordyckiej pora na legendy, tym razem europejskie. Tak przynajmniej twierdzi jeden z użytkowników Reddita, który zaprezentował społeczności swój pomysł na możliwą grę w świecie AC, która przeniosłaby nas do średniowiecza i pozwoliła wcielić się w legendarnego Robin Hooda. Gracz opisał również pomysł na głównego antagonistę, który mógłby na swój sposób przypominać znanego przeciwnika (i oczywiście też historyczną postać) z gry AC: Brotherhood.
(…) Więc gra byłaby oczywiście osadzona w Anglii w średniowieczu (koniec XII wieku). Pomyślałem, że książę Jan - młodszy brat króla Ryszarda - mógłby być głównym antagonistą / złoczyńcą, podczas gdy Ryszard - który może być prawowitym władcą - jest poza miastem w jakiejś innej sprawie lub czymkolwiek innym...?
Jeśli ktoś widział stary film o Robin Hoodzie, w którym jest lisem, to pamięta, że nie jest on najbystrzejszym narzędziem w szopie. Ta koncepcja przypomniała mi Cesara Borgię z Assassin's Creed: Brotherhood, ponieważ on również był trochę jęczącym dzieckiem w niektórych częściach gry. Czy postać księcia Jana mogłaby być zbudowana wokół tego rodzaju osobowości? To znaczy, jeśli Ubisoft w ogóle zdecydowałby się go tak przedstawić. (…)
– clxmykid
Autor pomysłu zaznacza również, że oczywiście ukochaną naszego bohatera byłaby Lady Marion, a najlepszym przyjacielem i towarzyszem Mały John. Nasz towarzysz byłby swego rodzaju nawiązaniem do relacji jaka była pomiędzy Adéwalém i Edwardem w AC: Black Flag. Ponadto gracz zaprezentował jak mogłaby potoczyć się fabuła gry i to, jak Robin Hood trafiłby do Bractwa Asasynów.
(…) Jeśli chodzi o Robin Hooda, myślałem również o czymś podobnym do tego, jak Edward stał się częścią Bractwa. Na początku mógłby po prostu robić to, co zwykle: okradać bogatych, by pomagać biednym, a może pewnego dnia okrada nikogo innego jak ASASYNÓW - którzy oczywiście tropią Robin Hooda z powrotem do jego kryjówki w lesie Sherwood i uznając doskonałe umiejętności złodziejskie Robin Hooda, oferują mu miejsce w swoich szeregach - gdzie może lepiej wykorzystać swoje umiejętności i "służyć wyższemu celowi" i tak dalej. (…)
– clxmykid
Pomysł spodobał się fanom serii i choć niektórzy zauważają pomniejsze błędy historyczne, to jednak spora część komentujących bardzo chętnie wypróbowałaby grę AC o Robin Hoodzie z elementami RPG.
Warto pamiętać, że w AC: Valhalla mieliśmy do czynienia z niemałym nawiązaniem do legendarnego łucznika, który okradał bogatych i pomagał biednym. Wiele osób zauważa również, że podobnie jak w przypadku easter egga, prawdziwi historyczni złodzieje używali pseudonimu Robin Hooda, co mogłoby stanowić ciekawą furtkę dla Ubisoftu.
To, na co jeszcze zwracają uwagę gracze, to fakt, że król Ryszard I już raz pojawił się w serii, w pierwszej odsłonie i miał dobre stosunki z Bractwem Asasynów. To zaś pokrywałoby się z pomysłem gracza i tym, że w zamyśle miałby on opuścić miejsce, w którym rozgrywałaby się akcja.
Czy taka ilość powiązań i liczne legendy sprawią, że Ubisoft uraczy nas kiedyś grą o księciu złodziei? Tego nie wiadomo, ale nikt nie powiedział, że nie ma na to szans. A jak wy zapatrujecie się na tego typu tytuł spod szyldu Assassin’s Creed?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
2

Autor: Michał Serwicki
Niedoszły fizyk, który został dziennikarzem. Współpracę z GRYOnline.pl nawiązał jesienią 2021 roku. W pracy dziennikarskiej lubi rolę człowieka orkiestry i sam podejmuje się różnych tematów i zagadnień. Gry towarzyszą mu od dzieciństwa. Wychował się na Heroes III, a w przerwach od budowania kapitolu przechodził kolejne generacje Pokémonów, zarywając noce z handheldami. W grach ceni przede wszystkim dobrą historię oraz emocje. Obok wirtualnej rozrywki, grywa w fabularne gry RPG, gdzie jako mistrz gry prowadzi przygody w licznych systemach, na czele z Dungeons & Dragons. Czas wolny od gier spędza przy komiksach Marvela i DC Comics. Jest wielkim fanem twórczości Stephena Kinga i sam próbuje swoich sił w pisaniu.