Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 18 sierpnia 2020, 12:55

autor: Czaruś

Apple odpowiada na pozew Epic Games, celuje w Unreal Engine

Batalii Epic Games kontra Apple ciąg dalszy. Do sądu wpłynął wniosek firmy Tima Sweeneya o wydanie nakazu przeciwko komórkowemu gigantowi. Możemy w nim wyczytać, że Epic już niedługo może utracić dostęp do narzędzi deweloperskich na urządzeniach z logo nadgryzionego jabłka.

W SKRÓCIE

  • Do sądu w Kalifornii wpłynął wniosek o wydanie nakazu przeciwko firmie Apple, złożony przez Epica.
  • Znajduje się w nim wiadomość, że firma Tima Sweeneya już 28 sierpnia może stracić dostęp do narzędzi deweloperskich na urządzeniach z iOS oraz MacOS.
  • Oznacza to spore kłopoty dla rozwoju Unreal Engine (autorskiego silnika firmy).

Kilka dni temu pisaliśmy, że Fortnite został usunięty ze sklepów firm Apple (App Store) i Google (Google Play), w związku z czym Epic Games wystosował pozew przeciwko obu koncernom. Akcja ma związek z walką firmy Tima Sweeneya o niższe marże nakładane na gry i transakcje na wspomnianych platformach. Na tym jednak nie koniec historii. Za sprawą użytkownika Reddita o nicku NeoStark do sieci trafiła treść wniosku o wydanie nakazu złożonego przeciwko firmie Apple. Dowiadujemy się z niego, że już 28 sierpnia twórcy Fortnite’a mogą utracić dostęp do swoich kont oraz narzędzi deweloperskich na urządzeniach z logiem nadgryzionego jabłka.

Apple odpowiada na pozew Epic Games, celuje w Unreal Engine - ilustracja #1
Ciekawe, jak to się wszystko skończy. Źródło: Epic Games Store

Jak się okazuje, w ramach dalszych działań w sporze przeciwko Epicowi, Apple postanowiło zabrać firmie Tima Sweeneya dostęp do narzędzi i kont deweloperskich swoich produktów. Taki ruch oznacza, że Epic Games przestanie mieć możliwość aktualizowania swoich programów na urządzeniach od amerykańskiego giganta. Będzie to miało szczególnie negatywny wpływ na rozwój autorskiego silnika twórców Fortnite’a (Unreal Engine). Jak podkreśla PC Gamer, nietrudno się domyśleć, że w efekcie tego deweloperzy pracujący nad grami (i nie tylko) skierowanymi na iOS oraz MacOS będą musieli zmienić silnik. Spowoduje to ogromne straty finansowe (gdyż rynek mobilny jest duży i ciągle się rozwija) oraz wizerunkowe dla firmy.

Dlatego też w ramach odpowiedzi Epic chce nałożenia na Apple czasowego nakazu sądowego, który miałby uniemożliwić korporacji podjęcie takich kroków. We wniosku możemy przeczytać, że działania firmy z logiem jabłka mają bezpośredni związek z wystosowanym wcześniej pozwem, jednak nie ograniczają się jedynie do spornego Fortnite’a, a godzą w interes wszystkich przedsięwzięć firmy Tima Sweeneya. Podkreślono również, że Epic spodziewa się zwycięstwa w batalii sądowej, jednak szkody poczynione do czasu uzyskania wyroku mogłyby być dla firmy „nie do naprawienia”. Z kolei wszystkie straty poniesione przez Apple, jeżeli nakaz okazałby się bezpodstawny, można rozwiązać w postaci rekompensaty pieniężnej.

Mniej więcej w czasie, kiedy do sądu wpłynął wniosek Epica odnośnie powstrzymania działań firmy Apple, Tim Sweeney opublikował na Twitterze wiadomość.

Jeżeli nie zaczniemy już teraz walczyć o nasze prawa, wkrótce nie będziemy się mieli gdzie wycofać, a wtedy będziemy zbyt słabi i podzieleni, aby wygrać. Właśnie dlatego deweloperzy muszą walczyć z monopolem sklepów TUTAJ i TERAZ.

Jedno jest pewne, walka między firmami dopiero się rozpoczyna. Miejmy tylko nadzieję, że zakończy się zwycięstwem graczy.