Nikt nie lubi widoku plątaniny przewodów. Na szczęście rozwiązanie tego problemu może być niezwykle tanie i proste. Pomoże Wam w tym magnetyczny uchwyt Ankera do zarządzania kablami.
Niestety, nie żyjemy w czasach, w których elektryczny sprzęt codziennego użytku można zasilać bezprzewodowo. Jeśli posiadacie dużo elektroniki, to na pewno mieliście zagwozdkę, jak rozwiązać problem z nadmierną ilością kabli – a im ich więcej, tym trudniej je jakoś sensownie poprowadzić.
Magnetyczny uchwyt Ankera w supercenie
Pracuje przy biurku, więc obowiązkowo wala się na nim kabel zasilający laptop, przewód od ładowarki do smartfona, a czasem również kabel do ładowania słuchawek, powerbanka i paru innych rzeczy – łatwo więc o bałagan, którego najchętniej bym nie oglądał. Znalazłem jednak rozwiązanie mojego problemu. Moją uwagę przykuł magnetyczny uchwyt Anker, który pozwala wygodnie zarządzać przewodami.
Taki uchwyt to chyba jedno z najprostszych narzędzi, jakie można sobie wyobrazić. Ot, mamy podstawę, którą przyklejamy do biurka lub do innej powierzchni, gdzie widok wystających kabli mierzi nas najbardziej. Następnie wykorzystujemy 5 magnetycznych klipsów, aby ładnie poprowadzić najróżniejsze przewody pokroju USB-C czy Lighting. Totalna prostota, ale cechująca się praktycznym zastosowaniem – przedmiot w sam raz dla pragmatyków.

Silne magnesy pewnie trzymają kable, a minimalistyczna podstawka nie szpeci biurka – do tego trzyma się dobrze, niezależnie od powierzchni. Można ją przymocować do drewna, szkła, a nawet marmuru.
Zarzadzaj bez problemu kablami
Tyle wystarczy, aby z pana bałaganiarza stać się czymś na wzór pedanta (ale praktycznego). Oczywiście nie jest to drogi gadżet. Obecnie na Amazonie taki uchwyt Ankera można wyrwać za jedyne 45 zł. Wszystko dzięki błyskawicznej okazji, która zbija wyjściową cenę o 43%.
Uchwyt Ankera na dużej promocji
Magnetyczny uchwyt Ankera to jeden z doskonałych przykładów, że najprostsze i tanie rozwiązania potrafią przynieść najefektywniejsze rezultaty w eliminowaniu codziennych problemów.
Sprawdź inne promocje, które mogę Cię zainteresować:
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!

Autor: Sebastian Kasparek
W GRYOnline najlepiej czuje się w dziale publicystyki, a czasem zajmuje się również recenzjami. Fan kultury wszelakiej, który sięga po dzieła zarówno z górnej, jak i z najniższej półki. Najbardziej lubi zanurzać się w grach niszowych i w produkcjach ciężkich do jednoznacznego zdefiniowania. Docenia analityczne i krytyczne podejście przy obcowaniu z tworami kultury. Preferuje gry unikalne, dziwne, szalone wizualnie i odważnie poruszające ciekawsze zagadnienia narracyjne. Uzależniony od produkcji wysokooktanowych, bijatyk, wielkich robotów i klimatów arcade. Miłośnik studia Grasshopper Manufacture. Lubi nadrabiać zapomniane „hidden gemy” sprzed lat, zwłaszcza z Japonii. Ciekawy gier i ludzi stojących za nimi. Silnie uzależniony od kina. Psychofan Madsa Mikkelsena i Takashiego Kitano. Kocha również mangi Inio Asano i estetykę Tsutomu Niheia. Na forum pisze pod ksywką Junkie.