Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gramynawynos.pl 16 października 2014, 12:05

autor: Adrian Werner

Angry Birds Transformers - premiera nietypowej odsłony znanej serii

Doczekaliśmy się wreszcie premiery Angry Birds Transformers, czyli nowej gry fińskiego studia Rovio. Produkcja, która łączy mechanizmy zręcznościówki z elementami strzelanek i gier logicznych, dostępna jest obecnie wyłącznie na systemie iOS, ale na Androidzie zadebiutuje już za dwa tygodnie.

Firma Rovio nie zwalnia ani na chwilę. Raptem miesiąc temu zadebiutowała gra Angry Birds Stella, a teraz na iOS trafiła następna produkcja tego zespołu, czyli Angry Birds Transformers. W tym przypadku trudno jednak posądzać twórców o serwowanie odgrzewanych kotletów, gdyż tytuł w niczym nie przypomina wcześniejszych dokonań tego zespołu.

Gra korzysta z modelu darmowego z mikropłatnościami i obecnie dostępna jest wyłącznie na urządzenia z systemem iOS. Natomiast użytkownicy Androida muszą poczekać jeszcze dwa tygodnie, gdyż ich wersja zadebiutuje dopiero 30 października.

Pod względem fabularnym produkcja stanowi zabawne połączenie uniwersów Wściekłych Ptaków oraz marki Transformers. Fabuła obraca się wokół niezwykle starego kosmicznego artefaktu o niewyobrażalnej mocy znanego jako EggSpark, który pewnego dnia spada na Wyspę Świniaków, a następnie zaczyna przeobrażać wszystko, co stanie mu na drodze, wliczając w to cenne jaja, tworząc agresywne roboty znane jako Eggboty. Prowadzące dotychczas wojnę Autobirdy (mechaniczne ptaki) oraz Deceptihogi (transformujące się świnki) zostają zmuszone do zawieszenia broni i połączenia sił, gdyż tylko wspólnie mają szansę poradzić sobie z tym nowym zagrożeniem. Jak to w przypadku Angry Birds bywa, historia opowiedziana jest z dużym przymrużeniem oka i w scenariuszu roi sie od żartów z wykorzystywanej licencji.

Co ciekawe, autorzy tym razem nie zaoferowali kolejnej tradycyjnej odsłony cyklu, ubranej jedynie w transformersowe fatałaszki. Zamiast tego produkcja stanowi nietypowe połączenie zręcznościówki typu runner ze strzelanką i grą logiczną. Podczas zabawy nasza postać automatycznie pędzi w prawą stronę ekranu, a naszym zadaniem jest prowadzenie ostrzału struktur i wrogów znajdujących się w tle. Nasze cele najczęściej mają postać niestabilnych drewnianych konstrukcji znanych z innych części serii, które po dobrym trafieniu zawalają się niczym domki z kart. Ponadto tym razem przeciwnicy nie zawsze biernie czekają aż ich wykończymy i wielu z nich potrafi się bronić. Nie brakuje także starć z potężnymi bossami. Ponadto postacie posiadają możliwość transformowania się w pojazdy, co jest konieczne, aby w odpowiednich momentach uniknąć zwalających się nam na trasę obiektów.

Do kontynuowania zabawy zachęca rozbudowany system rozwoju. Za sukcesy nagradzani jesteśmy walutą, którą wydajemy na ulepszanie postaci, wzmacniając ich pancerze i uzbrojenie, dokupując moce specjalne oraz modyfikując pojazdy, w jakie się transformują.

Pierwsze wrażenia z Angry Birds Transformers są bardzo pozytywne. Chwalona jest oprawa graficzna, nietypowy, ale miodny pomysł, oraz wysoki poziom dopracowania. Niestety, błogie zadowolenie graczy mija po jakiś trzydziestu minutach, gdy zderzają się z pierwszą ścianą spowolniającą postępy w rozgrywce i muszą albo poczekać kilka minut na możliwość dalszej zabawy albo sięgnąć po kartę kredytową i skorzystać z mikropłatności. Mamy nadzieję, że negatywne reakcje zmuszą Rovio do zmian w modelu biznesowym, które pozwoliłyby graczom darmowym na płynniejszą rozgrywkę.