Za dwa dni 20. urodziny będzie obchodzić NVIDIA GeForce 8800 GTX. Karta graficzna wprowadziła technologię, która teraz leży u podstaw najnowszych RTX-ów.
20 lat temu GeForce 8800 GTX należał do najwydajniejszych kart graficznych dostępnych na rynku. Dla graczy był to jednak zakup niemal obowiązkowy, jeśli przygotowywali się do premiery Crysisa, która miała miejsce rok później: w listopadzie 2007 roku. Jak na ówczesne polskie warunki była to jednak bardzo droga inwestycja.
Współcześnie NVIDIA chwali się rosnącą liczbą rdzeni CUDA w swoich kartach graficznych. Pozwalają one na dokładniejsze i szybsze renderowanie pikseli w grach, a pierwszą kartą graficzną obsługującą CUDA był właśnie GeForce 8800 GTX. Co ciekawe, rdzenie CUDA sprawdzały się przy wykonywaniu obliczeń leżących u podstaw rozwoju sztucznej inteligencji.
8800 GTX był jedną z nielicznych kart, które pozwalały udźwignąć Crysisa, Company of Heroes i Bioshocka na bardzo wysokich ustawieniach graficznych. Zwłaszcza ten ostatni tytuł potrafił sprawić problemy nawet najpotężniejszemu wówczas sprzętowi NVIDII, co zrodziło znane pytanie-mem: „Czy pójdzie na tym Crysis?”.
NVIDIA w ciekawy sposób świętuje urodziny kultowej karty graficznej. Na Steamie pojawiła się minigra GeForce 8800 GTX - 20 Years of a Legend, która przenosi nas do pokoju gracza, na którego biurku leży pudełko ze wspomnianą kartą graficzną. Można ją wypakować i obejrzeć. Tytuł zbiera mieszane oceny, głównie ze względu na słabą wydajność i wyrzucenia do pulpitu.
W momencie premiery GeForce 8800 GTX kosztował 2 200-2 300 zł w zależności od modelu. Współcześnie wydaje się niewielką kwotą, ale w 2006 roku w Polsce najniższa krajowa wynosiła zaledwie 650 zł netto. Oznacza to, że zarówno wtedy, jak i w 2025 (gdy ceny RTX-ów 50 nie odleciały), człowiek musiał odłożyć przynajmniej wysokość trzech wypłat, żeby kupić kartę graficzną z najwyższej półki.

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.