Hollywoodzki gwiazdor Adam Driver gości na festiwalu Camerimage w Toruniu. Jedno pytanie od publiczności wywolało nieoczekiwaną reakcję aktora.
W Toruniu odbywa się obecnie festiwal filmowy Camerimage, którego gościem jest Adam Driver. Gwiazdor takich filmów jak Historia małżeńska czy Paterson odwiedził Polskę, by promować najnowszą produkcję ze swoim udziałem – Ferrari w reżyserii Michaela Manna – oraz odebrać nagrodę specjalną EnergaCamerimage dla aktora.
Podczas spotkania z publicznością doszło jednak do pewnej nietypowej sytuacji. Jedno z pytań dotyczących biorącego udział w konkursie głównym Ferrari wywołało nieoczekiwaną reakcję gwiazdora. Adam Driver został zapytany przez polskiego odbiorcę, co sądzi o scenach wypadków samochodowych, które, zdaniem fana, wypadły „nieco surowo, drastycznie i tandetnie”. Gwiazdor nie chciał się odnieść do tych zarzutów, a jego wymijająca odpowiedź brzmiała:
Pier*** się, nie wiem? Następne pytanie.
Poniżej zamieszczamy ukazujące to zajście nagranie, na którym można usłyszeć również reakcję zdumionej publiczności. Wygląda na to, że aktor – świadomie lub nie – zapewnił produkcji Manna rozgłos w naszym kraju.
Przypomnijmy, że akcja filmu rozgrywa się w 1957 roku i skupia na życiu wizjonera motoryzacji. Granego przez przez Adama Drivera tytułowego bohatera poznajemy w czasie, kiedy jego firma zmaga się z problemami finansowymi, sam zaś Enzo Ferrari mierzy się z żałobą po śmierci syna i rozpadającym się małżeństwem. W dziele występują także Penelope Cruz w roli żony Enzo oraz Shailene Woodley jako kochanka głównego bohatera.
Ferrari wjedzie na ekrany polskich kin już 29 grudnia.
Film:Ferrari
premiera: 2023dramathistoryczny
Biografia potentata motoryzacyjnego Enzo Ferrariego, którego rodzina na nowo zdefiniowała ideę włoskiego samochodu sportowego o dużej mocy i praktycznie zrodziła koncepcję wyścigów Formuły 1.
3

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.