Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm SłownikStrategicznePC
Okładka Rise & Fall: Civilizations at War (PC)

Rise & Fall: Civilizations at War PC

Rise & Fall: Civilizations at War to najnowsze dzieło programistów i projektantów ze Stainless Steel Studios, znanych graczom chociażby z Empire Earth czy Empires: Dawn of the Modern World.

Strategiczne | RTS | starożytność

PC Windows
Okładka Rise & Fall: Civilizations at War (PC)

Polskie napisy i dialogiPolskie napisy i dialogi

Angielskie napisy i dialogiAngielskie napisy i dialogi

data premiery gry w wersji PC:

13czerwca2006

16czerwca2006

pudełko PL

Rise & Fall: Civilizations at War to najnowsze dzieło programistów i projektantów ze Stainless Steel Studios, znanych graczom chociażby z Empire Earth czy Empires: Dawn of the Modern World. Na pierwszy rzut oka, gra przypomina Rome: Total War czy Praetorians, aczkolwiek znacznie bliżej jej do Age of Empires. Na ekranie wizualizują się nam ogromne armie walczące ze sobą na rozległych polach bitewnych oraz oblężenia dobrze umocnionych twierdz czy miast. Na wirtualnych strategów czekają wojska czterech ówczesnych potęg (Rzymu, Grecji, Persji oraz Egiptu), nad którymi mogą objąć dowodzenie. Ponadto, pojawiają się tu też żołnierze Babilonu, barbarzyńskiej Galii, Asyrii czy Kartaginy, lecz te nacje niestety nie są grywalne.

W skład armii wchodzić może ponad 80 rodzajów jednostek, w tym piechota, łucznicy, kawaleria, bronie oblężnicze oraz flota wojenna. Oczywiście, każda z cywilizacji posiada własne, specjalizowane jednostki. Wspomnianą wcześniej flotę widzimy bardzo często, ponieważ twórcy gry zdecydowali się położyć duży nacisk właśnie na bitwy morskie. Statki mogą przewozić także jednostki lądowe, tak więc nasza armia zyskuje na mobilności. Na okrętach możemy zamontować również machiny wojenne dzięki czemu bitwy morskie stają się bardziej widowiskowe. Twórcy gry zastosowali w swoim dziele pomysł z terytoriami podobny do użytego w Empire Earth II. W związku z tym zapewniają one wymierne korzyści militarne - jeśli zapragniemy wytrenować legionistów, w naszych szeregach pojawia się tyle jednostek, ile terytoriów znajduje się pod naszą kontrolą.

W Rise & Fall: Civilizations at War pojawiają się także bohaterowie (w sumie 8) - Juliusz Cezar, Kleopatra, Ramzes Wielki, Achilles czy Aleksander - znacznie podnoszą morale naszych wojsk i robią dobry użytek ze swoich specjalnych umiejętności, niestety, ograniczonych czasowo. Najciekawszym aspektem obecności bohaterów w grze jest możliwość wcielenia się w ich postaci i brania udziału w bitwach. Takie rozwiązanie może być interesująco wykorzystane przykładowo w grach wieloosobowych, gdy jeden z graczy zajmuje się rozgrywką na poziomie strategicznym, natomiast drugi gracz prowadzi postać bohatera.

Rise & Fall: Civilizations at War napędzana jest ulepszoną wersją silnika Titan, który w nowym wcieleniu sprawuje się znakomicie.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single / multiplayer   Tryb multiplayer:   Internet   / sieć lokalna    

Nośnik: 1 DVD

Ocena czytelników: 8,9 / 10 na podstawie 1383 głosów czytelników.

Oczekiwania czytelników przed premierą: 7.5 / 10 na podstawie 44 głosów czytelników.

Cena gry w dniu premiery: 139,90 PLN

Gry podobne do Rise & Fall: Civilizations at War

Klasyfikacja PEGI Rise & Fall: Civilizations at War

Wymagania wiekowe. Rating wiekowy nie uwzględnia poziomu trudności ani umiejętności niezbędnych do korzystania z danej gry. Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania sprzętowe Rise & Fall: Civilizations at War

PC Windows

PC Windows

Rekomendowane: Pentium 4 1.5 GHz, 512 MB RAM, karta grafiki 64 MB (GeForce 3 lub lepsza), Windows 2000/XP

Rise & Fall: Civilizations at War - recenzja gry
Rise & Fall: Civilizations at War - recenzja gry

Recenzja 8 sierpnia 2006, 11:34

Każda cywilizacja posiada dwóch dowódców-herosów, którzy pełnią w grze kluczową rolę: są najsilniejszymi jednostkami na mapie, zbierają doświadczenie (w tym przypadku Chwałę – Glory), rosną w siłę. Prawdziwymi maszynami do zabijania stają się jednak w momencie, gdy naciśniemy magiczny przycisk Q i przejdziemy tym samym do trybu akcji. Wrażenie jest bardzo pozytywne, a otaczający nas chaos bitewny przedstawia się całkiem sugestywnie. Postacią kierujemy za pomocą klawiszy WSAD, a ciosy zadajemy myszką: LPM odpowiada za zwykłe uderzenie, PPM za specjalne. Mamy też możliwość blokowania oraz wydawania podstawowych komend otaczającym nas oddziałom. Niby wszystko OK, ale mechanika całego procesu jest po prostu tragiczna. Niedopracowanie techniczne wychodzi na wierch na każdym kroku, a gracz co chwila bezradnie łapie się za głowę, z przerażeniem próbując sobie przypomnieć, ile lat temu gry „chodziły” w ten sposób (rzecz nie leży w grafice, a w sposobie realizacji gameplay’a).