
Data wydania: 17 lipca 2024
Polska gra przygodowa FPP w klimacie neo-noir na Unreal Engine 5, osadzona w dystopijnym Nowym Jorku z XXIV wieku. Jako detektyw James Karra manipulujemy czasem, by odkryć, kto zabija elity w retrofuturystycznym świecie, w którym nieśmiertelność stała się faktem.
GRYOnline
Gracze
Steam
Nobody Wants to Die to gra przygodowa utrzymana w stylistyce neo-noir i osadzona w dystopijnej przyszłości, a opracowana przez polskie studio Critical Hit Games. Głównymi tematami produkcji są kwestie nieśmiertelności oraz transhumanizmu.
W roku 2329 ludzkość pokonała śmierć, czyniąc świadomość wieczną dzięki bankom pamięci oraz możliwości transferowania jej między ciałami. Nieśmiertelność stała się wyłącznie kwestią ceny, a ta nie gra roli dla najwyższych sfer.
Bohaterem gry jest James Karra, nowojorski detektyw z departamentu śmiertelności, którego własne doświadczenia ze śmiercią popychają ku nieoficjalnej sprawie. Śledczy rusza tropem seryjnego zabójcy, próbując odkryć sprawcę morderstw popełnianych na przedstawicielach elit miasta. Jego jedynym wsparciem jest młoda funkcjonariuszka Sara Kai.
Nobody Wants to Die jest detektywistyczną grą ukazaną z perspektywy pierwszoosobowej. Mechanika produkcji skupiona jest na prowadzeniu dochodzeń, w tym poszukiwaniu dowodów czy badaniu miejsc zbrodni. Często balansujemy przy tym na granicy moralności.
Kluczowym elementem rozgrywki jest wykorzystywanie futurystycznych narzędzi do rekonstruowania zbrodni. Dzięki tej technologii prześwietlamy ciała ofiar czy odnajdujemy ukryte dowody, a także, manipulując czasem, odkrywamy prawdziwy przebieg wydarzeń. Gromadzimy przy tym wskazówki, które pomogą nam poznać sekrety miasta i jego najbogatszych obywateli.
Według deklaracji twórców, przejście Nobody Wants to Die zajmuje ok. 8 godzin. Gracze osiągają jednak przeważnie krótszy czas (bliżej 5 godzin). Opowieść może zakończyć się na jeden z dwóch głównych sposobów, zależnych od decyzji podjętych w epilogu.
Dzieło studia Critical Hit Games napędza silnik Unreal Engine 5.
Autor opisu gry: Krzysztof Kałuziński
Ostatnia aktualizacja opisu: 13 marca 2024
Recenzja GRYOnline
Nobody Wants to Die to kolejna świetna narracyjna gra, którą można postawić na równi z ubiegłorocznym Niezwyciężonym. Jest to również kolejny dowód na to, że „symulatory chodzenia” nie powinny być spisywane na straty, bo mało który gatunek tak dobrze nadaje się do opowiadania historii. Ale pamiętajcie – gameplayu jest tu malutko.
28 grudnia 2024
Polski gamedev nie tylko Wiedźminem stoi! Rok 2024 dał nam wiele niesamowicie wciągających produkcji stworzonych przez naszych rodzimych deweloperów - od strategii, przez RPG, po horror.
2 lipca 2024
Sezon ogórkowy w pełni, chociaż nie oznacza to braku interesujących premier. Przygotujcie się jednak na spokojny miesiąc, podczas którego nadrobicie zaległości i wypróbujecie kilka nowości. Niestety, wygląda na to, że nic nie rozgrzeje Was tak jak pogoda.
Jeśli ktoś ma robić gry dobrze, to z pewnością będą to Polacy. Internauci zachwycają się nowoodkrytą perełką z naszego podwórka.
Aleksandra Sokół
26 lutego 2026 12:55
W tym tygodniu w Epic Games Store można zgarnąć za darmo aż dwie gry, w tym jedną polską. Obie mają znakomite recenzje na Steamie i oferują tajemniczą fabułę.
gry
Hubert Śledziewski
12 lutego 2026 17:45
Poznaliśmy zwycięzców gali Digital Dragons. Łącznie rozdano nagrody w 7 kategoriach oraz jedno wyróżnienie specjalne.
gry
Maciej Gaffke
19 maja 2025 21:22
Ujawniono listy gier nominowanych do Digital Dragons Awards, czyli nagród dla najlepszych polskich gier ubiegłego roku.
gry
Adrian Werner
3 kwietnia 2025 14:09
Nobody Wants to Die było największym hitem lipca, który pod względem premier okazał się kolejnym co najwyżej letnim miesiącem dla polskich gier wideo.
gry
Jakub Błażewicz
6 sierpnia 2024 12:00
Obiecująca polska przygodówka Nobody Wants to Die zadebiutowała na PC i konsolach Xbox Series X/S oraz PlayStation 5. Pojawiły się pierwsze recenzje, a odbiór gry na Steamie poprawia się z każdą godziną.
gry
Adrian Werner
18 lipca 2024 11:04
W tym tygodniu na Steamie zadebiutują takie gry, jak Nobody Wants to Die, Flintlock: The Siege of Dawn, Dungeons of Hinterberg, Norland, Kunitsu-Gami: Path of the Goddess i The Crust.
gry
Adrian Werner
15 lipca 2024 09:46
Był czas, gdy efektowne wizualnie narracyjne przygodówki budziły dużo emocji – również polskie, takie jak Observer i Niezwyciężony. Twórcy Nobody Wants to Die próbują powtórzyć medialny sukces tych gier... jednak obawiam się, że przybywają za późno.
opinie
Krzysztof Mysiak
7 czerwca 2024 23:09
Polskie studio Critical Hit Games zapowiedziało dziś osadzoną w mrocznej przyszłości grę detektywistyczną Nobody Wants to Die. Ma ona trafić na PC i konsole jeszcze w tym roku.
gry
Maciej Gaffke
12 marca 2024 21:40
Wymagania sprzętowe gry Nobody Wants to Die:
PC / Windows
Minimalne wymagania sprzętowe:
Intel Core i3-8100 / AMD Ryzen 5 2600X, 8 GB RAM, karta grafiki 6 GB GeForce GTX 1660 Super / 8 GB Radeon RX Vega 56, 30 GB HDD, Windows 10 64-bit.
Rekomendowane wymagania sprzętowe:
Intel Core i5-10400 / AMD Ryzen 5 3600, 16 GB RAM, karta grafiki 8 GB GeForce RTX 3070 Ti / 12 GB Radeon RX 6750 XT, 30 GB HDD, Windows 10 64-bit.
Średnie Oceny:
Średnia z 17 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Średnia z 138 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
"Bardzo pozytywne"
Średnia z 6286 ocen gry wystawionych przez użytkowników STEAM.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Krzysztof Mysiak
Recenzent GRYOnline.pl
2024.07.19
Po pokazie gameplayu dla prasy nie byłem przychylnie nastawiony do Nobody Wants to Die. Twórcom z Wrocławia udało się jednak złamać mój sceptycyzm już po kwadransie gry. Choć chwilami ziewałem, nieprędko zapomnę tę transhumanistyczną przygodę neo-noir.
ereboss
Ekspert
2025.07.01
Symulator chodzenia z ładnymi widoczkamiNobody wants to die to naprawdę ładna gra, ale jest to niestety symulator chodzenia. Gra próbuje maskować nam to w różny sposób dając nam kilka mechanik, ale i tak prowadzi to do jednego. Chodzenia i słuchania bardzo dużej ilości dialogów. Czy to źle? To zależy jak zawsze od gustów gracza. Ja nie jestem fanem symulatorów chodzenia. Grałem w Scorn który jest uważany za tego typu grę ale tam przez pierwszą cześć gry mamy „symulator chodzenia” później zamienia się to w survival horror tutaj jest trochę inaczej. Prowadzimy sprawy różnych morderstw przy użyciu kilku sprzętów. A to dostaniemy X-Ray, lampę UV czy Rekonstruktor czyli główną zabawkę bohatera. Jeżeli dla kogoś liczy się głównie gameplay to tutaj za wiele nie zobaczy. To gra dla osób które chcą wgłębić się w historie i poznać ten świat przesiąknięty zgnilizną. I to właśnie tutaj gra błyszczy. Nie będę opisywał fabuły bo nie chcę nikomu niszczyć zabawy, ale dla fanów Blade Runnera to laurka. Ten oryginalny klimat/świat. To taki Neo Noir lat 30 w cyberpunkowej wersji. Moda z lat 30. Samochody które są wyciągnięte z tamtych lat, ale przerobione na cyberpunkową wersie. Naprawdę wygląda to świetnie, aż prosi się o więcej. No i te widoczki przypominające kadry z Blade Runnera. Miasto w mroku które pożerane jest przez kwaśne deszcze.Resumując gra wygląda i ma wciągającą historie, lecz jest to za cenę gameplau. Porównał bym to do interaktywnej książki czy nawet filmu i w tej roli ta gra wypada dobrze. Gra stara maskować swój rodowód ale w głębi pozostaje symulatorem chodzenia z ładnymi widoczkami. Grałem na XSX w 60 FPS, dodam że gra jest po polsku i ukończyć ją można w dwa wieczory.
m4tekt
Ekspert
2025.01.17
Nobody Wants to Die 6/10Czas ukończenia: 5hPlatforma: PCTa gra to praktycznie samograj i prowadzi przez cały czas za rękę. Graficznie jest bardzo ładnie, design świata robi wrażenie, a wszystko wokół idealnie współgra z koncepcją świata.. Fabularnie jest ok, mamy jakąś historię i to nawet ciekawą, ale kilka wątków się nie klei i brak tutaj jakiejkolwiek akcji. Jedyne co możemy zrobić to podjąć kilka wyborów by na końcu dostać jakieś zakończenie. Grajcie bez spoilerów, bo ja niestety natrafiłem na kilka i zepsułem sobie koniec gry. Ogólnie gierka dość nudna.
LilXavi
Ekspert
2024.10.30
Chyba najbardziej w tej grze podoba mi się wkreowane tło fabularne, co nie ujmuje samej fabule która jest w porządku jednak mam wrażenie że jest tutaj trochę niedokończonych wątków,myśle że ta gra właśnie przez wspomniane niektóre wątki powinna być trochę dłuższa, mniej więcej 3 godziny więcej zrobiłoby z tego bardzo dobrą grę. Poza tym doskonale wygląda, dobrze działa
pieterkov
Ekspert
2024.08.10
Niezła gra z cudownym klimatem i wspaniałą grafiką, pokazującą czym mógł być cyberpunk. Niestety historia dosyć poplątana. Zostajemy wrzuceni w istniejący od lat świat i musimy nadążyć, co nie jest łatwe, a historia to kilka w kółko mieszających się wątków, halucynacji, wątpliwości i niejasności. Do tego beznadziejne zakończenie. Ogólnie z każdą godziną grało mi się coraz gorzej, najciekawsza była pierwsza i druga "sprawa" a potem już za dużo kombinowania.P.S. Kluczowe wybory mają znaczenie, gra ma 4 zakończenia! Chociaż realnie tylko dwa, pozostałe to odmiany złego.
RoyPremium
Ekspert
2024.07.26
Jak wiele osób zwróciło uwagę, to wygląda jak gra od artystów, a nie programistów. To nawet bardziej jest zbiór fajnych, spójnych konceptów wizualnych i dobrej muzyki, które jakoś trzeba było połączyć, no i złączono to jakimś pomysłem, ale historia, gameplay i wszystko służy w sumie temu, by pokazywać ładne widoczki okraszone nastrojową muzyką i poetycką narracją, trochę tak to wykonano od pupy strony. Walking symulatory cofają się w rozwoju. Ethan Carter miał dużą, otwartą mapę, zagadki i dowolność w ich robieniu. Dopiero na samym końcu w domku Ethana zauważyłem, że pominąłem 2 zagadki z samego początku. Observer miał kamienicę do eksploracji i wątki poboczne do odkrycia. W Fort Solis nawet teoretycznie też była lokacja, którą można było swobodnie zwiedzać, choć oczywiście w żółwim tempie nikt tego nie chciał robić. W Call of Cthulhu na 3 minuty wyciągaliśmy pistolet i te 2-3 strzały można było oddać. Nobody Wants to Die to okrojony wycinek tego wszystkiego, dostajemy mniejsze niż mój siusiaczek levele, po których idziemy absolutnie jak po sznurku i tylko koncepty udające istnienie dodatkowych mechanik. Twórcy pokazują nam, gdzie kliknąć i tam klikamy. Dzięki temu grę się przechodzi bardzo płynnie, ale wolności eksporacji nie ma tu za grosz. Raz samodzielnie wyciągnąłem x-raya i kieruję go na ślady po kulach - nie widać nic. Dopiero musiałem normalnie kliknąć, by odpalić dialog i dopiero później automatycznie mi się wyciągnął x-ray, by w tym samym miejscu pokazać ślady, których sekundę temu nie było. Sama historia to jest takie wyjaśnianie, średnio dobrze pomyślanego świata. To uniwersum stworzone zostało bardziej po to by się prezentować efektownie, a nie mieć sporo logiki. Te 300 pięter to gruba przesada. Ruch drogowy nie ma sensu. Przenoszenie świadomości z ciała do ciała też zupełnie by odmieniło mentalność ludzi. No i nieświadomość istnienia cyberpsychozy jest zwyczajnie dziwna, to jest takie ukrycie wątku, tylko po to, by zwrot akcji był bardziej zaskakujący. To jak zrobienie z mordercy kogoś, kogo istnienia nikt nie miał pojęcia. W Cyberpunku o wiele lepiej to działało i cały świat przedstawiony miał więcej logiki, tutaj to taki wycinek zmieszany z oldschoolową technologią tylko po to by ładnie wyglądać. Atmosfera, atmosfera i im dalej w las, tym bardziej gracz odkrywa, że tu nie ma wiele więcej. Klika się w ciemno w to, co twórcy kazali i tyle, a jeszcze na koniec co chwila nasz bohater się zawiesza, więc się trochę męczarnia robi. Przechodząc ten tytuł w zaledwie 6 godzin przeszedłem z neutralności w zachwyt po zmęczenie tym ciągłym jęczeniem głównego bohatera. Grafika jest spoko, ale wciąż najładniejszym levelem pozostaje kamieniołom z Robocopa. Muzyka bardzo na plus. Ale nawet jak na walking-sim to nieco skromna gra, choć przynajmniej w uczciwej cenie.Brakuje dobrej treści, dodatkowych przedmiotów, notatek, zagadek i dowolności w eksploracji. Ale przynajmniej nie jest tak źle jeśli chodzi o tempo rozgrywki jak w Fort Solis. Wciąż, lepsze wrażenia zapewniła mi strzelanina w klubie w Robocopie z tymi sztucznie wyglądającymi npcami niż tutejsze zamieszki w parku. Jedna przeniesiona tożsamość z ciała w Observerze była o wiele lepszym pomysłem niż masowo zmieniający ciała ludzie tutaj.To nie jest tytuł, któremu należy się jakaś poważna krytyka, ale jak czymś takim i Hellblade'em 2 się zachwycamy, no to znaczy, że gry idą w złą stronę. Nie każda gra musi mieć kozacki gameplay, ale odrobina interaktywności jednak jest wymagana, dodatkowo przyda się też fajna, przemyślana fabuła, a nie tępe kopiowanie klisz i brnięcie do przodu bez refleksji.
per_kaceper
Gracz
2026.03.01
Jest to bardziej interaktywna opowieść niż gra w której mamy pełną kontrolę nad bohaterem, która prowadzi nas za rączkę i tylko w kilku miejscach czułem że mam wpływ na zakończenie. Graficznie i dźwiękowo jest to piękna gra, która ma swój ponury klimat. Sposób rozwiązywania zagadek przez bohatera - detektywa nie był wymagający, gra podpowiadała co należy i w jakiej kolejności sprawdzić by dojść do jakieś konkluzji. Odtwarzanie wspomnień przypominało mi braindance z Cyberpunka, który bardzo mi się spodobał. Twórcy mogli pokusić się o wydanie tej gry w postaci epizodów, tak jak Telltale Games.Czułem, że gra niezbyt sprawnie zarysowała mi tło fabularne i motywy postaci przez co byłem trochę zagubiony przy podejmowaniu decyzji a łączenie wątków w swego rodzaju mini grze było nieintuicyjne i miałem wrażenie, że dobieram poszlaki na chybił-trafił.
FreYpr0
Gracz
2026.02.13
Piękna wizualnie, artystycznie i dźwiękowo. Poza tym ma mało do zaoferowania. Fabuła miałka, przegadana i nie wciągająca. Gameplay praktycznie nie istnieje - jest to symulator chodzenia/demko technologiczne.
Mikor78
Gracz
2024.12.05
Gra Nobody Wants to Die to świat z cudownym stylem artystycznym przy bardzo dobrej grafice i równie dobrej optymalizacji. Głównej postaci detektywowi Jamesa Karra użycza głos aktor Philipa Sacramento który, jest rewelacyjny w tej rolii. Uważa On że gra postać "zapijaczonego detektywa w średnim wieku" a mnie bardzo przypomina postać Maxa Payne z trzeciej części gry. Klimat gry to przeplatanie światów Modyfikowanego Węgla z Blade Runnerem 2049 i światem Noir. Niesamowite odwzorowanie świata dzięki oprawie graficznej i muzycznej i dzięki bardzo dobrym dialogom ukazuje świat w którym nie ma przyszłości dla szarego człowieka. Że prędzej czy później nastąpi upadek człowieczeństwa a my jako detektyw próbujemy rozwiązać sprawę tajemnic elity świata, który. Niesamowite jest to że Polska pomimo że nie jest dominującym krajem w prawie żadnej kategorii na świecie, to dzięki między innymi takiej grze jak "Nobody Wants to Die" pniemy się na sam szczyt growego świata, bo już w top 10 jesteśmy od dawna. Dziękuję Critical Hit Games za możliwość odbycia wspaniałej przygody w wykreowanym przez Was świecie. Bardzo szkoda że tak niewiele powstaje takich wspaniałych gier.
Crod4312
Gracz
2024.08.10
Bardzo fajny walking-simulator z ciekawą fabułą i fajnymi mechanikami jak cofanie czasu. Gra nie jest długa bo zajęła mi 6h ale za to bardzo fajnie prowadzona. Z tego co się orientuje posiada więcej niż jedno zakończenie więc kolejny plus. Ogólnie gra pokazuje świat w jakim nigdy nie chciałbym się znaleźć. Totalna utopia dla tych najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi, gdzie mają defakto lek na nieśmiertelność.
NewGravedigger
Gracz
2024.07.28
Jestem mega zdziwiony tym, że GOL praktycznie nic nie mówi o tej grze.Polska, dobra produkcja.Niestety podejmowane wybory są w dużej części iluzoryczne i wpływają tylko na dialogi, nie zaś na samą końcówkę. Sama fabuła trzyma jednak poziom. Dobra historia noir.
Damix199
Gracz
2024.07.27
Pozytywna gra, technicznie rewelacja a gameplay wyborny, końcówka z dupy ale i tak polecam.
InzynierMamon
Gracz
2024.07.19
Linearne 5-6 godzin rozgrywki warte obecnie 100 złotych, można rozszerzyć do ~8 jeśli gracz chce zobaczyć wszystkie zakończenia i będzie przy okazji pomijać znane już dialogi. Od strony światotwórczej bardzo fajnie, widać, że przy pracy było więcej artystów, niż programistów. Dystopijny, neo-noir Nowy Jork, który czerpie garściami z innych kulturowych perełek. Projekty znane z lat 40. i 50. łączą się z futurystycznymi rozwiązaniami, od samego miasta, przez broń i pojazdy, aż po sposób prowadzenia historii. Część zrzucanych na gracza informacji nie jest do końca jasna z marszu i nawet lizanie każdej ściany w poszukiwaniu "fluffu" nie udzieli odpowiedzi na wszystko, ale to jest na plus, XXIV wiek budzi dużo niepewności. Muzyka jest poprawna, pasuje klimatem, ale nie prezentuje niczego wyjątkowego, żadna nuta nie zapadła mi w pamięć.Od strony technicznej jest "tak se" moim zdaniem, i też widać, że do pracy wzięli się artyści, a nie programiści. Gra wygląda znośnie, ale wśród recenzji nie widziałem chociaż jednej, gdzie piszący grał bez, tfu, DLSSa lub innej metody upscalingu. Oprawa potrafi na tym ucierpieć ze względu na efekty cząsteczkowe (które wyglądają okropnie, gdy TSR/FSR/DLSS robi swoje), a bez tego klatkaż jest godny pożałowania. Detekcja kolizji jest niekonsekwentna i gracz może przejść przez przedmioty, które są "fizyczne", część po prostu znika, żeby np. pokazać z bliska właściwe podłoże, co zazwyczaj nie ma sensu, bo wszystkie możliwe interaktywne elementy zawsze są "na wierzchu". W pierwszym z dochodzeń wyrzucany przez gracza papieros ma dość specyficzną geometrię, potrafił kręcić się w nieskończoność na ziemi, a po stanięciu na nim wystrzeliło mnie w tekstury, poza poziom (udało się to zrobić 3 na 5 razy :) ). Gra nie posiada żadnego poziomu trudności, minigierki są absurdalnie proste i wymagają albo wciśnięcia jednego/dwóch przycisków, albo spamowania ich, żeby wykonać jakieś QTE. Gracz nie musi przykładać jakiejkolwiek uwagi do tego, co robi, bo gra rozgrywa się sama, wystarczy jedynie chodzić od znacznika do znacznika. W etapach badania znalezionych poszlak i łączenia ich ze sobą można to po prostu zbrute-force'ować, nie da się popełnić błędu, źle dobrane dowody będą jasno zaznaczone jako złe, protagonista lub bohaterka wspierająca po prostu rzucą jakimś komentarzem i tyle, trzeba anulować wybór i zaznaczyć coś innego. Walki w zasadzie żadnej nie ma, strzelać w teorii nie można, w praktyce sprowadza się do głupiego QTE, i to wyłącznie w wyznaczonych momentach. Samochodem jeździć/latać się nie da. Nie licząc efektów cząsteczkowych i w/w papierosa, każdy element otoczenia jest "wypalony" w poziomach, nie można niczego kopnąć lub popchnąć. W jednym miejscu udało mi się wejść po wiadrze farby na poręcz i przejść do odgrodzonej części mapy. Możliwe, że "normalny" gracz by tego nie zrobił, ale w poszukiwaniu lore próbowałem wszystkiego, czy aby czegoś przede mną nie ukryto. Podczas cutscenek widać i czuć, jak modele "snapują się" między animacjami, jak na tak nowoczesny silnik to wygląda to strasznie drętwo, na miarę UE3. Parokrotnie utwory w soundtracku ucinały się nawzajem, gdy próbowałem wracać do wcześniejszych segmentów, które gra uważała za "wyczyszczone".Ogólnie nie jest źle, spodziewałem się kolejnego "slopa" na "piątce", ale grę chyba ratuje to, że intryga wciąga i nie można sobie na zbyt wiele pozwolić w trakcie rozgrywki. Gdyby kosztowała więcej niż tę stówkę, to raczej bym spadł jeszcze dwa oczka w dół. Jeśli miałbym to do czegoś porównać, jest to praktycznie to samo, co Fort Solis, tylko bez idiotycznych rozwiązań w fabule i z kilkoma dodatkowymi formami interakcji. Na tę chwilę jest ok, można zagrać raz lub dwa i zapomnieć. Żeby poczuć się jak faktyczny detektyw, poleciłbym raczej Shadows of Doubt, które też nie jest wolne od wad, ale daje tzw. wolną rękę, co jest absolutnym priorytetem dla P.I.
kaftann
Gracz
2024.07.18
Cała gra w 4K: https://www.youtube.com/watch?v=tPB1UagUoocWiedziałem, że po ambitnych planach Critical Hit Games powinienem spodziewać się nader przyzwoitej gry. Nie spodziewałem się jednak tak obłędnie dobrego tytułu. Nobody Wants to Die to list miłosny do klasyki gatunku Science Fiction. Do Łowcy Androidów, czy twórczości Richard K. Morgana. To podróż do świata przedstawionego pełnego detali i odniesień, które wyłapią nie tylko fani klasyki kina, ale i gier .Graficznie gra zwala z nóg, aktorsko jest na wybitnym poziomie, a fabuła wciąga i zaskakuje na każdym kroku. Oprawa muzyczna i design dźwięku czynią tę grę istną noir-owską epopeją, która po milionkroć ułtawia nie tylko imersję - ale i stanie się częścią tej opowieści. Rozgrywka natomiast pozwala wczuć się w rolę prawdziwego detektywa z futurystycznym zestawem narzędzi, które każde śledztwo nam ułatwią, ale i poczynią kroku ku temu, by było ono frajdą samą w sobie, a tej graczowi twórczy nie szczędzą - mnóśtwo detali w świecie, ogrom ciekawych dialogów i kolosalnie dużo filmowości. Sceneria powala, postaci dają się lubić, a na domiar dobrego możemy podejmować wybory dialogowe - drobne i znaczące, które wpływają na postęp ścieżki fabularnej.Pozostaje mi więc jedno pytanie - dostaliśmy tytuł, który w topce roku zawita na pewno... Czemu więc do licha jest tak tani? Rozumiem, że to opowieść na 5 godzin, ale wykonana z jakością godną miana AAA. Oby przełożyło się to na prawdziwe kokosy - cena jest aż nadto przystępna, a niejeden spacerowicz w ostatnich latach oferował mniej interaktywną rozgrywkę za większą cenę. Trzymam więc kciuki, by przełożyło się to na absurdalnie wysoką sprzedaż - bo rodzime Critical Hit Games za sprawą swojego DEBIUTU trafiło u mnie na listę topowych polskich twórców, na których gry będę od teraz czekał z przeświadczeniem o pewnym hicie - z kolei Nobody Wants to Die z czystym sumieniem dopisują do listy moich ukochanych polskich gier.
ereboss
Ekspert
2025.07.01
SULIK
Ekspert
2024.09.09
Butryk89
Ekspert
2024.08.30
Ocena STEAM
Bardzo pozytywne (6 286)
Główne zalety gry
Główne wady gry
Funkcje lub elementy, których brakuje w grze według użytkowników
Podsumowanie
Podsumowanie recenzji użytkowników wygenerowane przez AI,