To ma tak ogromny potencjał. Jakiego nie ma 90% tych, wybaczcie. Gówien AAA. Co teraz wychodzą, swego rodzaju FTL po upadku muru berlińskiego naprawdę świetna produkcja aż strach myśleć co się z tego wykluje.
Mam takie pytanie bo wciąż tej gry nie rozumiem ...Czy da się jeździć ot tak bez celu po dostępnej mapie czy też wszystkie drogi prowadzą do końca mapy ? I trzeba zaczynać od początku ?
W opisie jest babol - "Podczas zabawy w Jalopy możemy całkiem swobodnie przemierzać rozległy, proceduralnie generowany świat, który nie odtwarza żadnego konkretnego rejonu
Źródło: https://www.gry-online.pl/gry/jalopy/z94759#pc"
przecież mapa nie jest generowana proceduralnie a twórca właśnie kończy robić Węgry!!!!
przy każdej granicy mamy do wyboru 3 drogi i zbliżamy się do celu. Myślałem że faktycznie można sobie jeździć swobodnie ale raczej tak nie jest a szkoda. Poczekam i zobaczę co się wykluje z tej gry. Na razie po fazie podekscytowania nastąpiło wyciszenie :P jak dodadzą generowane drogi i możliwość nieograniczonej jazdy gdzie chcę to się skusze.
Świetna gra z ogromnym potencjałem lecz mam wątpliwości czy twórcy jej nie zepsują bo skoro już na samym początku nie wprowadzili otwartego świata z proceduralnym generowaniem to ciężko mi cokolwiek pozytywnego na ten temat powiedzieć - cóż to za frajda jeździć od punktu A do punktu B i od nowa oczywiście zachowując środki i samochód wraz z ulepszeniami - to się po prostu nudzi
Dobry oryginalny pomysł, w grafice z późnych lat dziewięćdziesiątych. Choroba na wektory i piksele.
Gra byłaby super,gdyby nie grafika.Wiem,że miała taka być,ale obawiam się,że wielu ,tak jak i mnie, po prostu odstraszy. Nie ma pojęcia czemu zdecydowano się na taką grafikę. Szkoda.
Nawet fajna,ale tytuł gry chyba wzięli od grafików pracujących przy niej tzn Jełopy.
Cóż... Gra naprawdę fajna w mojej opinii, natomiast mam jeden mały problem - gra chyba nie ma jeszcze opracowanego końca, gdyż udało mi się dotrzeć do Turcji, z której nigdzie dalej bohaterowie jechać nie mogą, objechałem całe miasto, ale nic nie wskazuje na to, by w ostatnim mieście na trasie miało się jeszcze cokolwiek wydarzyć. Mimo to na pewno polecam, a grafika, na którą wielu narzeka, i która mnie również nie porywała na początku, pasuje bardzo dobrze do klimatu gry.
Postanowiłem kupić tę grę. Niestety wszechobecne bugi uniemożliwiają jej przejście. A szkoda, bo gra ma naprawdę spory potencjał i potrafi wciągnąć na dłużej niż godzinkę.
Bo w Jalopy grajo tylko jełopy :)
Po prawie roku przerwy po raz kolejny przeszedłem grę i żadnych zmian - brak zakończenia :( Ponadto recenzja jest nieco myląca - kierowca niestety nie musi jeść i pić. W sumie niewiele musi. Spać idzie po to, by zapisać grę. Zmęczenie nie występuje - zdarzyło mi się iść ponad 200 km do sklepu po akumulator, bo wysiadł w drodze, po czym wrócić piechotą - znowu 200 km. Wszystko w kilka godzin (w grze, w rzeczywistości około 20 minut). Gra ma potencjał, ale póki co jest monotonna.
Pokochałem tą gierkę cały klimat marudzącego wujka muzykę całą otoczkę zajmowania się łajką jak zupełnie nie przepadam za wszystkiego rodzaju wyścigówkami jest to jedna z moich ulubionych gier ale jest jeden jedyny ale niestety duży problem przez który morze się odbić duża liczba graczy a mianowicie bugi jest ich trochę i są wkurzające ale gra jest jak najbardziej grywalna . Lecz daje ona nie sam owity klimat lat komuny i opowiadam nam przy okazji wleje ciekawostek o niej ja osobiście nie żyłem w tamtym okresie i jak dla mnie soczyście polecam .
Jełopy to tę grę robiły. Ten "program" jest jakiś niedopisany, wysiadając z mydelniczki wpadłem pod mapę, wyszedłem z gry by wczytać save i po wczytaniu gry auto zmasakrowane. Innym razem wyszedłem z gry z zapisem by później wrócić do grania i kontynuować, i zamiast obudzić się w hotelu gdzie zapisałem to z powrotem na początku gry, kilometry nabite paliwo wypite. Ale dan dwóję na zachętę, może kiedyś zrobią pełne wydanie z poprawionymi błędami to się da ograć.
gra ciekawa i ponosi temat początku lat 90 w europie bardzo dobra gra.
Pokochałem tą gierkę cały klimat marudzącego wujka muzykę całą otoczkę zajmowania się łajką jak zupełnie nie przepadam za wszystkiego rodzaju wyścigówkami jest to jedna z moich ulubionych gier ale jest jeden jedyny ale niestety duży problem przez który morze się odbić duża liczba graczy a mianowicie bugi jest ich trochę i są wkurzające ale gra jest jak najbardziej grywalna . Lecz daje ona nie sam owity klimat lat komuny i opowiadam nam przy okazji wleje ciekawostek o niej ja osobiście nie żyłem w tamtym okresie i jak dla mnie soczyście polecam .
Być może perspektywa sentymentalnej podróży dwóch tureckich imigrantów zamieszkałych w Niemczech do ich ojczystego kraju zaraz po upadku Muru Berlińskiego wydawałaby się ciekawa, gdyby nie fakt, że gra, która ją przedstawia, jest w równym stopniu zepsuta co stary gruchot, w którym wyruszają oni na swoją pielgrzymkę przez sześć krajów. Są tu błędy projektowe i błędy w mechanice, artefakty graficzne i nieprzystające tekstury, niedziałająca fizyka i co tylko chcecie. Nie sposób nie dodać jednak, że branży tej przydało by się więcej gier o tego typu przyziemnej, obyczajowej tematyce. Szkoda...
Moja ocena 3.5
Pierwszą irytującą rzeczą jest potrzeba wyboru języka za każdym uruchomieniu gry.
Następnym punktem jest oprawa graficzna. Można pisać że jest ona pod klimat, ale nie kłamy - jest brzydka i pełna artefaktów graficznych z dość słabą widocznością. To samo można napisać o oprawia audio i praktyczny braku voice actingu.
Natomiast u podstaw tego wszystkiego są liczne bugi. Od gliczującego się wujka do latającej Łajki. Nawigacja podczas napraw jest tak zrobiona iż czasem lepiej wymontować zbiornik na wodę i na zewnątrz go uzupełni niż celować butelką pod maską. Jednakowoż zepsute elementy pomagają graczowi.
spoiler start
Zawsze na początku dnia Lufi daje nam 60 marek jak mamy za mało kasy. Kupujemy wino. Po zrestartowaniu dnia wino zostaje, a wujo uzupełnia kasę. W ten sposób z zgrzewką win w bagażniku restartujemy dzień aż wartość trunku będzie wysoka. Za zdobyte tak pieniądze możemy już w pierwszym mieście kupić najlepsze wyposażenie.
spoiler stop
Mógłbym rzecz że potrzeba kombinowania jak za tamtych czasów.
Z innych plusów oprócz tego iż jest krótka to cały ten koncept podróży. Szkoda tylko że drogi i miasta są niemal apokaliptycznie puste. Jednak zbieranie zapasów, pakowanie, tuning Łajki, nocowanie w motelach, monotonna droga oraz awarie w jakimś stopniu dają rade.
No słaby symulator. Może bawiłem się lepiej niż w takim Car Mechanic Simulator, jednak strasznie boli nie wykorzystany potencjał oraz najprawdopodobniej porzucenie łatania błędów.