Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS
Elex
Elex
Elex Game Box

Najciekawsze materiały do: Elex

Elex - kompendium wiedzy / FAQ
Elex - kompendium wiedzy / FAQ

kompendium3 kwietnia 2017

Niniejsze kompendium wiedzy poświęcone jest grze RPG pt. Elex autorstwa studia Piranha Bytes, twórców serii Gothic i Risen. Będzie ono uzupełnianie o najciekawsze informacje i materiały zarówno przed, jak i po premierze tego tytułu.

Elex - ElexHDR_ReShade v.1
Elex - ElexHDR_ReShade v.1

modrozmiar pliku: 1,8 KB

ElexHDR_ReShade to modyfikacja do gry Elex, której autorem jest Jb0238177.

Elex - poradnik do gry
Elex - poradnik do gry

poradnik do gry25 lutego 2020

Kompletny, rozbudowany poradnik do Elex nie tylko wytłumaczy ci krok po kroku każde zadanie, ale również objaśni rozwój postaci, walkę, umiejętności, odkryje wszystkie sekrety gry i pomoże wybrać frakcję. Nie zapomnieliśmy o craftingu.

Recenzja gry Elex – Gothic odrodził się w nowych szatach
Recenzja gry Elex – Gothic odrodził się w nowych szatach

recenzja gry13 października 2017

Światowa premiera 17 października 2017. Nowy Gothic nie powstał i raczej prędko nie powstanie – ale wcale nie jest Wam tak bardzo potrzebny, jak sądzicie. Duch Górniczej Doliny odżył w grze Elex – z prawie wszystkimi jego przymiotami i wadami. Fani Bezimiennego, to dla Was pozycja obowiązkowa!

Elex zmierza na Nintendo Switch?
Elex zmierza na Nintendo Switch?

wiadomość29 stycznia 2018

Informacje pochodzące od brazylijskiej komisji przyznającej grom kategorie wiekowe sugerują, że Elex, najnowsze RPG studia Piranha Bytes, zmierza na hybrydową konsolę Nintendo Switch.

Wieści ze świata (Elex, Hangar 13, Dragon Ball FighterZ) 21/12/2017
Wieści ze świata (Elex, Hangar 13, Dragon Ball FighterZ) 21/12/2017

wiadomość21 grudnia 2017

Dziś piszemy o sporej łatce do gry Elex, napływie nowych pracowników do studia odpowiedzialnego za Mafię III (Hangar 13) i zapowiedzi otwartej bety bijatyki Dragon Ball FighterZ. Witajcie w wieściach ze świata – codziennej porcji krótkich wiadomości.

Elex bierze wszystko na PC, Assassin's Creed Origins dominuje konsole. Top Empik - Tydzień 42 i 43
Elex bierze wszystko na PC, Assassin's Creed Origins dominuje konsole. Top Empik - Tydzień 42 i 43

wiadomość31 października 2017

Elex przed Assassin's Creed Origins, to może być zaskoczenie. Ale raczej tylko w takich krajach, jak Polska, która fanami studia Piranha Bytes stoi. Zapraszamy do zapoznania się z listą najchętniej kupowanych gier w salonach sieci Empik.

PC
XONE
PS4
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
18.10.2017 00:24
7
odpowiedz
1 odpowiedź
kamil13216
9
Legionista

3h za mną, i jak na razie jedna myśl "Kurde, gram w końcu w Gothica". Klimat niezły, muzyka wg mnie średnia, no ale świat przeciekawy, tak samo questy, no i poziom trudności, jak w stareńkim G2, nie ma co się pchać w cholerę na początku bo szybko zostaniesz nauczony moresu. Walka oczywiście na minus, przez pierwsze 45 minut myślałem że wejdę na dach domu i skończę na główkę trzymając w ręku tę grę, żeby każdy widział co mnie do tego doprowadziło, ale da się tego cholerstwa wyuczyć. No ale tak jak pisałem, klimat dobry, a świat piękny i ciekawy, dawno w żadnej grze tak nie explorowałem, chyba nawet w W3 którego przeszedłem z 5 razy, nie zaglądałem tak w każdy kąt, a największy banan na pysku mi sprawiło jak znalazłem worek z pieniędzmi skryty gdzies między skałami i od razu pomyślałem "Przyzwyczajenia z Gothica o szperaniu w każdej norze się przydały" Polecam! Ale głównie fanom G1, 2 i NK.

18.10.2017 20:52
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany649466
114
Senator

Póki co jestem po 9 godzinach gry, i stwierdzam że gra jest dobra, na poczatku trzeba przebić się przez pierwsze 5 godzin gry aby się z nią zaznajomić, zadania są ciekawe-różne i mają swoje konsekwencje, pozim trudności jest bardzo wysoki, na początku rogrywki ustawiłem sobie poziom trudny, lecz szybko zmieniłem na zwykły gdyż na początku nie szło nic zabić, gra jest naprawdę trudna, coś ala gothic 2 NK + returning, jeżeli ktoś licz na grę typu W3 że mieczem szatkujemy 8 przeciwników na raz, to się rozczaruję i gra nie jest dla niego, będzki na początku zbieramy od każdego, grafika (modele postaci są ładne) lecz najbardziej co kuleje to sama walka, która jest drewniana, a konkretnie uniki z którymi jest coś nie tak i reagują z opóźnieniem po wciśnięciu klawisza, w Wiedzmine 3 jest to bardzo płynnie zrobione zaś w Elex jest bardzo topornie. kolejna żecz która denerwuje to brak zaznaczenia - aktualizacji questa, gdy go dostajemy ( gdy przechodzimy przez teleport też odznacza się) Na ten moment moja ocena to solidne 8.0

post wyedytowany przez zanonimizowany649466 2017-10-18 21:07:26
27.10.2017 14:24
12
odpowiedz
18 odpowiedzi
Słowiczy
2
Junior

Uwaga, wyjdzie zapewne dość długi post (monstrualnie długi). Żeby nie było chaotycznie (bo że nie będzie topornie, to nie mogę obiecać) podzielę na kilka części tematycznych. Będą drobne spojlery – bo opinii/recenzji bez takowych i tak jest dostatecznie dużo, a nie ma nic lepszego na poparcie słów niż bezpośrednie przykłady.

Mechanika (wrzucę do tego worka kilka rzeczy, od systemu rozwoju postaci i systemu walki aż po ogólny feeling gry):
Jestem typem gracza, który przy pierwszym podejściu zawsze szarżuje w najwyższy możliwy poziom trudności. Istnieje pewna perwersyjna przyjemność w takim podejściu do gier, zwłaszcza w przypadku erpegów, gdzie każda tajemnica gry – od nowego świata/uniwersum poprzez nowe mechaniki i ścieżki jakimi możemy poprowadzić postać – stanowi swoiste wyzwanie spotęgowane niezaznajomieniem z samą grą.

W przypadku Elexa skończyło się na tym, że w około 3 / 4 gry skoczyłem jedno oczko trudności niżej, z ultra na difficult (grałem na angielskiej wersji językowej – jest delikatnie lepiej wykonana technicznie, chociaż w ostatecznym rachunku nie miało to znaczenia, bo... o tym później). Nie, gra nie była za trudna. Wyższy poziom trudności z wyzwaniem nie ma zbyt wiele wspólnego. Jedyne co się zmienia to ilość czasu jaki musisz poświęcić na tłuczenie każdego moba, bo przeciwnicy zamieniają się w chodzące gąbki. Przeskok między przedostatnim a ostatnim poziomem jest olbrzymi.
Przyjemność z gry na ultra spadała tym bardziej, im bardziej człowiek dostrzegał, że rozwój postaci nie ma w jej przypadku żadnego znaczenia. Ta realizacja w końcowych epizodach gry, gdzie wciąż zwykłego szczura nie jesteś w stanie ściągnąć na hita (nawet na niższym poziomie), pomimo nieludzko dopakowanej postaci wskazuje skalę problemu. Tu nie poziom trudności jest problemem (że gra nie daje satysfakcji na tej płaszczyźnie) a zupełnie skopany progres oraz brak zachęty do walki z trudniejszymi przeciwnikami. Bo sama idea przyjemności z walki w tym tytule nie wystarczy. Mechanika jest zbyt skopana na zbyt wielu poziomach:

- walka wręcz to rzecz potwornie zabugowana i nieresponsywna. Pomijając to, że obecny system zupełnie nie nadaje się do walki z grupami przeciwników (a tymi gra w pewnym momencie rzuca w nas jak śmieciami do kosza, w kolejnej próbie „pokazania jak to jest trudno” – sztuczne do bólu) – wystarczy, że przeciwnik znajduje się kilka centymetrów pod nami (nierówny teren, a tego jest przecież sporo) i nasze ciosy, niezależnie od animacji, potrafią w niego nie trafiać. Przenikanie przez obiekty – czy wreszcie miejscami zepsute animacje (nie mówię o ich brzydocie, a o nagłych przyspieszeniach, które z całą pewnością nie były zamierzeniem twórców). Stworki lubią się zabugować na jakimś górzystym terenie, a wtedy (nie wiem jak na niższych poziomach trudności) odpalają swoje ataki dystansowe, które są kilkukrotnie bardziej bolesne od tych wręcz (co jest absurdem totalnym, że walka wręcz jest mniej dynamiczna niż ta na dystans) i z reguły oznaczają szybką śmierć. Ten sam problem wyklucza z walki używanie jetpacka, bo moment, w którym wzniesiesz się w powietrze, to moment, w którym zostaniesz zbombardowany naziemną artylerią (nawet na piechotę ciężko ominąć te pociski, a co dopiero przy jetpacku z opcją „tylko góra-dół”).

- stwory mają może z 6 schematów walki (i animacji) jakimi się posługują. Tak więc radość z odkrycia nowego rodzaju przeciwnika kończy się w momencie gdy zauważysz, że stanowi identyczne wyzwanie co pierwszy napotkany szczur, tylko musisz dłużej namachać się mieczem. Tak więc wyuczenie się schematów przeciwników również nie daje satysfakcji bo jest ich zwyczajnie za mało by mówić o różnorodnej rozgrywce. Ba! Ze względu na naturę animacji, w pewnym momencie, kiedy widzisz jakiegoś stworka z nową skórką, już wiesz jak będzie walczył, bo nawet wyglądem przypomina poprzedniego. No ale hej. Ma więcej życia. Wyzwanie!

- prędzej czy później uświadamiasz sobie, że będziesz musiał sięgnąć po broń dystansową, a ta może i dawałaby większą przyjemność z gry niż starcia klata w klatę, gdyby nie skopane hitboxy oraz animacja, w przypadku mojej postaci, naciągania łuku, która robi sobie co chce – nie ma jednolitego timingu przez co miejscami zdaje się losowe czy strzała zrobi volley czy poleci po bardziej prostej trajektorii. Było to wyjątkowo frustrujące. Nie wiem czyim pomysłem było, by trajektoria reagowała na to, czy celujemy w ziemię czy w powietrze, ale jest to tragedia w najczystszej postaci.

- jako, że przeciwnik to gąbka z kupą życia, a do tego później pojawia się w olbrzymich chmarach – należy zapomnieć o sensowności walki wręcz (ze względu na jej mechanikę) i prędzej (niż później) należy zainwestować w coś obszarowego, chyba że nie szanujesz własnego czasu. W sposób tragiczny ogranicza to liczbę możliwych buildów, do czego dokłada się jeszcze fakt, że...

- ponad połowa umiejętności jest bezużyteczna. W związku z tym, jak rozplanowany został rozwój postaci – jedynym kryterium jakim można się posługiwać to – jak szybko koszt wydanego na szkolenie elexu się zwróci (i czy wogóle – przez co takie umiejętności jak górnictwo odpadają zupełnie). Brak hackowania w przeciągu całej gry odciął mnie tylko od dwóch zamków, których nawet nie żałuję, bo patrząc na system lootu, o którym za chwilę, nie straciłem zapewne nic. Żadna z nich nie daje żadnego poczucia progresu, za wyjątkiem zbierania trofeów.
Ładowanie w „zwiększone zdobywanie doświadczenia” jest bezużyteczne bo system opiera się na tym, jak dużo napojów z naturalnego elexu jesteś w stanie wytworzyć (a jego nieograniczona ilość u kupców sprawia, że całość ogranicza się do kupowania punktów atrybutów i skilli do tego, jak dużo waluty jesteś w stanie zebrać). 1pkt umiejętności i 10pkt atrybutów na level daje zbyt mało, a przedłuża początkowy okres gry, gdzie nie jesteś w stanie zabić praktycznie nic.

Najgorsze jest to, że nie mogę wymieniać wad bez połączenia kolejnych płaszczyzn gry, bo to co jest skopane, jest z reguły skopane dlatego, że zawodzi w różnych przestrzeniach gameplayu. I tak wszelkie „checki” umiejętności w dialogach dają zabawnie małe ilości expa często nie nagradzając niczym więcej, jak kolejną wersją tego samego dialogu prowadzącą do identycznego rozwiązania. I gdyby dialogi nie były tak beznadziejne, przełknąłbym rzecz i inwestował w to tylko po to, żeby usłyszeć co barwniejsze odpowiedzi. Niestety, nie było na co liczyć.

- na koniec – punkty atrybutów nie zmieniają praktycznie nic. Jedyne do czego są potrzebne to odblokowanie umiejętności, które już w „jakimkolwiek” stopniu na grę wpływają. Różnica między 70 a 100 siły (potężna inwestycja) nie istnieje. A, no i jeszcze wymagania broni. Tak. To chyba jedyny przeskok. Co jest zabawne, bo rodzajów oręża jest w sposób przykry mało, co prowadzi do -

System lootu:

- kolejna, w tym wypadku być może nawet zamierzona, porażka. W pewnym momencie gry pojawia się jeszcze jeden (zaraz po „progresie postaci”) moment realizacji. Te wszystkie trudno dostępne ruiny obłożone chmarami ciężkich do ubicia przeciwników nie zawierają NIC ciekawego do zebrania. Ten sam śmieć w całej rozciągłości gry. Będziesz zbierał pojedyncze elexity i papier toaletowy dopóki nie zrozumiesz, że podnoszenie czegokolwiek z ziemi to strata czasu na kliknięcia. Nic wartościowego, nic co zmieni podejście do gry, dopakuje postać, czy nawet pozwoli na zakup większej ilości naturalnego elexitu (patrz – rozwój postaci), bo jedyne sensowne źródło pieniędzy to trofea.
Odejmuje to jedną z najważniejszych motywacji do gry i kompletnie niszczy jakikolwiek sens we wracaniu do wcześniej pominiętych lokacji. Gdyby chociaż były jakoś ciekawsze wizualnie, albo różniły się czymś od wysprzątanych wcześniej miejscówek... no cóż, niedoczekanie. Stwory broniły papieru toaletowego.
I tak. W obszary promieniowania/zamarzania/podpalania/trujące też wchodzisz po papier toaletowy. Zachowanie czystej dupy jeszcze nigdy nie było tak upokarzająco wymagające.

- bardzo ubogi arsenał broni do wyboru. Praktycznie całą grę przeleciałem na tym samym orężu (zdobytym gdzieś na początku) ulepszonym po prostu na maxa, bo nic ciekawszego się nie pojawiło. A nie, moment. Raz zmieniłem łuk, jak się okazało że bronie legendarne (których również jest jak na lekarstwo) są dużo gorsze od zwykłych, upgradowanych wersji.

- przyznam, że miałem moment niezwykłej radości w grze, kiedy po ulepszeniu broni do wersji „lodowej” moje obrażenia podskoczyły niesamowicie. Jakże się ucieszyłem pomyślawszy, że przynajmniej został zaimplementowany jakiś znaczący system odporności. Że jedne stworki jakiś element boli bardziej niż inny. Otóż nie. Okazało się, że w niezrozumiały sposób poziom trudności przeskoczył mi na normalny. Tadam. Bańka prysła po powrocie na ultra.

Dialogi i towarzysze:

Jeśli jest ktoś, kto bez cienia wstydu może przyznać, że mu się podobały, to muszę pogratulować szczęśliwego życia. Taka osoba nie nudzi się zapewne nawet czytając ulotki reklamowe czy skład dezodorantu. Słowa są ostre, ale nie widzę innej możliwości zobrazowania istoty problemu. Nie jest to żaden atak personalny, a mój brak zrozumienia względem otaczających ludzi. Być może to ja jestem ignorantem. I tak wymieniając po kolei:

- patos jakiego nie zaznałem nawet w Inkwizycji. Rzeczy banalne wygłaszane są takimi zdaniami, że człowiek gotów w pewnym momencie uwierzyć, że nawet ten cały papier toaletowy, który zbierał, stanowi jakiś większy cel. A kiedy wielka przemowa bitewna kończy się wymarszem pięciu ludzi (włącznie z tobą) na starcie z kilkoma przeciwnikami, zaczynasz doceniać starania innych gier. Wszystkich gier.

- bzdurne powtarzanie informacji i dosłownie opary absurdu. Dzieje się to na zasadzie (uproszczone przykłady z samej gry):
*Nie ufam ci.
*Nie masz nic do stracenia. W najgorszym przypadku zginę. W najlepszym, uratuję wszystkich.
*Nie ufam ci, zastanów się, jak możesz mnie przekonać.

Znaczy, występuje totalny brak interakcji między postaciami. Brak wymiany argumentów, większość słów bohatera nie ma znaczenia (pomijając wybory gracza), bo rozmówcy TOCZĄ swoje monologi. To nie są rozmowy, to jest przerzucanie się zdaniami niekoniecznie wzajemnie powiązanymi. Ktoś może cię zarzucić potężnym monologiem wyjaśniającym motywy jego postępowania, a ty będziesz kontynuował swoją wersję rzeczywistości jakby słowa, które przed chwilą padły nie miały żadnego znaczenia. W tym aspekcie nawet Andromeda była lepsza, a jak wiemy, jest to jeden z gorszych przykładów w branży (w skali przedsięwzięcie -> efekt).

[główny zły] Od teraz moim przeznaczeniem jest ci służyć. Poprowadzisz nas do nowej przyszłości.
[bohater] „pada na kolana w służalczym geście przed dopiero co pokonanym przeciwnikiem, którego dwie sekundy temu przekonał, że mamy nowego kapitana na statku. A wtedy pada hasło:” Niech się dzieje wola twoja.

Jeśli jeden z najważniejszych dialogów całej gry nie pokazuje jak głęboko w rzyci gra ma własne postanowienia i spójność (jak bardzo są chaotyczne i bez sensu), to ja już nie wiem jak bardzo twórca musi gracza szturchać kijem żeby ten zrozumiał, ile rzeczy jest bez sensu.

- towarzysze to zlepki osobowości powstałe na zasadzie: potrzebujemy cwaniaczka, potrzebujemy twardziela, potrzebujemy przyjacielskiego zioma i zimnej jak lód kobiety. Są płascy nawet na własnych płaszczyznach – przerysowani. Jeden plus dla Durasa, który swoim questem starał się przełamać własny schemat. Co w ostateczności nie wychodzi bo twórcy chyba wystraszyli się, że postać mogłaby wypaść z roli „przyjacielskiego zioma”.

- sceny wspomnień to już osobna liga partactwa. Statycznie nudne, pompatyczne, niechronologiczne (by w sposób sztuczny nadać całości znamion głębi), silące się na klimat. W poprzednich gothicach pewne rzeczy działały, bo były ograniczone technologicznie.
Kiedy w elexie bariery technologiczne opadły (większe możliwości narracyjne) wyszło na jaw jak słabe pod względem budowania scen i stopniowania napięcia są piranie. Tutaj potrzebne są zmiany w kadrze pisarskiej/scenarzystów. Momenty, w których jest odległy rzut na potężną fortecę pośrodku której bez najmniejszego powodu stoją dwie rozmawiające ze sobą postacie, to jest cios w policzek. Nawet banalnie proste zabiegi mogłyby to odmienić (od wklejenia armii albów w tle, maszerującej jak imperialne zastępy, po zwyczajne nadanie całości otoczki nieco onirycznej, z bardziej rozmazanym tłem i lepszym centrowaniem na rozmówców).

- beznadziejna praca kamery, nic dodać, nic ująć.

- widoczne cięcia. Czasami w trakcie rozmowy pojawiają się rozbłyski, zwykle zwiastujące wystartowanie jakiejś cutscenki, przy czym nic się nie dzieje. Znaczy – kontenkt którego nie zdążyli wprowadzić.

- pierwszy raz w życiu przeklikiwałem zbyt rozwlekłe dialogi. A jestem fanem chociażby Tormenta, co może sugerować, że nie o samą ich długość chodzi.

Questy i świat:

- duży plus za stronę projektu świata. Miszmasz mi nie przeszkadzał, a pozwalał na fajne połączenia. Wciąż, w mojej opinii twórcom zabrakło jaj żeby pójść dalej z wyobraźnią, ale to jest rak całej branży, gdzie wszyscy boją się, że gracz czegoś nie zrozumie/będzie wyobcowany. Dlatego lubię podejście Kojimy.

- równie duży minus za wyzierające z niego pustki. Wrzucanie do losowych lokacji grup stworów to nie jest sposób na wypełnianie świata interesującym kontentem.

- zadania miały swoje mocne strony – jak kilka możliwości rozwiązań, ale i słabe – jak to do czego się sprowadzały. Przynieś 20 sztuk tego, zanieś ten list tam, zabij trzy takie stwory. Szczęśliwie stosunek questów śmieciowych do tych ciekawszych, gdzie rzeczywiście trzeba z kimś porozmawiać (nawet jeśli są to mało ciekawe dialogi, albo jeszcze mniej satysfakcjonujące rozwiązania) był cokolwiek zadowalający. Konstrukcja nie ma startu do czołówki fabularnych perełek (wiedźmin, pillarsy, ogólnie izometryczne zabawki), ale widać jakiś włożony w to wysiłek.

- potężna niespójność wizji. Pewne rzeczy były wrzucane od tak, na zasadzie – ej to będzie fajne, bez przemyślenia tego, jak wpływa to na spójność świata. I nie mówię tutaj o tym, że wymieszano technologię z mieczem. Mówię o sytuacjach quest Reya, w którym okazuje się, że jego brat został zamieniony w szakala. Tak, ni z gruchy ni z pietruchy w uniwersum pojawia się umiejętność przemiany w zwierzęta, niepowiązana z budowaną wokół otoczką, niepoparta żadnymi skillami czy innymi podobnymi przypadkami. Od tak, ktoś powiedział:
*Ej, a co jak jego brat był cały czas obok, tylko że zamieniony w szakala?
*Helmut, zajebisty pomysł. Robimy.
Jest takich kwiatków multum. Nie myślano, po prostu robiono.

Interfejs:

- kwestia wizualna to rzecz gustu, ale jeżeli chcąc zapłacić kupcowi za kilka sztuk surowca, muszę przeklikać myszką z dwustu jego jednostek do tych dwudziestu, poje-kuffa-dyńczo, to cos jest nie tak. Ogólnie handel to jest wyższa liga toporności. Jakiś geniusz uznał, że zamiast dać kupcowi z miejsca 1k strzał z odnawianiem, lepiej było mu dać 50 z odnawianiem po ponownym odpaleniem okienka handlu. To jest partactwo i nieprzemyślenie podstawowych aspektów gry. Tego nie da rady usprawiedliwić.

- inwentarz standardowo jak w erpegach, chaos chaos i jeszcze raz chaos. Osobne okienka dla każdego rodzaju broni i zbroi, czyli rzeczy, których w przeciągu całej gry zbierzemy pojedyncze sztuki (serio, na każdą zdobytą giwerę przypada milion zebranych rolek papieru toaletowego), tak do ostatniej zakładki wrzucono tyle rzeczy, że człowieka krew zalewa, że ktoś musiał nad tym usiąść i powidzieć – jest ok.

Generalnie można by wymieniać długo (walki z bosami – ło matko polko, średnia muzyka, równie średnie udźwiękowienie, grafika na odstajacym współcześnie poziomie – tutaj znowu rzecz gustu. Mnie nie odstraszyła), ale i tak już odleciałem z ilością znaków. Pisałem dla rozprostowania palców (pisać też, jak widać, lubię) i być może ostrzeżenia dla kogoś kto na ten komentarz wpadnie. W ostatecznym rozrachunku nie dałbym grze więcej jak 5/10 i to z tego tylko powodu, że gra ma rozmach (nawet jeśli pompowany sztucznie) oraz pierwsze godziny gry były całkiem przyjemne (zanim wpadły momenty realizacji, o których wspomniałem wcześniej). Nie będę się jednak podejmował żadnej właściwej oceny, bo później ludzie patrzą przez pryzmat liczb zamiast słów, a nie o to w takich sytuacjach chodzi.
Wyszła mi litania grzechów Elexa, ale to rzecz oczywista, że o sprawach nieprzyjemnych pisze się dużo łatwiej. Niestety, w tym wypadku chodzi również o to, że stosunek dobrych do złych rozwiązań jest po prostu sam z siebie bardzo niekorzystny. Nie wiem dla kogo ta gra w rzeczywistości jest. Fani erpegów zawiodą się na podstawowych aspektach – rozwoju postaci, odgrywaniu roli (bohater bardzo często robi jedno, mówi drugie i odwrotnie), fabule czy dialogach. Fani akcji – na słabym systemie walki i małej dynamice. Ci, którzy szukają wyzwań – wkurzą się, kiedy zrozumieją, że jedynym wyzwaniem jest ilość czasu jaki musisz poświęcić na bicie danego przeciwnika. Fani piranii? Tutaj musiałbym zastanowić się czego oni tak naprawdę oczekują. Sam przecież uwielbiam gothiki (nawet trójkę przełknąłem po community patchach), a nie poleciłbym gry takiej osobie. Więc, pewnie trzeba by sprawdzić samemu, bo być może gra trafia w pojedyncze gusta. Druga sprawa jest taka, czy masz czas by przekonywać się czy trafia do ciebie gra, która ma dużo większe prawdopodobieństwo odpowiedzi „NIE” niż „TAK” na pytanie „czy mi się spodoba?”.

Miłego dnia wszystkim.

post wyedytowany przez Słowiczy 2017-10-27 14:28:44
27.12.2019 22:49
ogórekdamian
5
odpowiedz
ogórekdamian
39
SOAD
8.0

Gra skierowana raczej do zagorzałych fanów Pirani, i nie bojących się topornych i drewnianych jak pieron jasny gier, ale jak już się przymknie oko na tego typu bolączki wyłania się dość dobra produkcja, z wysokim poziomem trudności, z masą zadań głównych i pobocznych, choć raczej nie porywających swoją fabułą. Ogólnie gra jest przyjemna, ale osoby niezaznane w tego typu produkcjach raczej nie dadzą tej grze szansy się rozkręci.

01.04.2019 12:36
2
odpowiedz
zanonimizowany1243598
14
Centurion
Wideo

Mnie niestety gra zawiodła porównując nawet do gothica nie wspominając o wieśku/ Fabuła kiepska nie pamiętam żadnej postaci, tragiczna walka mieczem jeszcze gorsza niż w gothic 3, błędy i bugi nawet w dialogach, Brak poczucia przygody jak w gothicach, błędy w dialogach i błędy w tłumaczeniu, słaby dubbing, małe miasta i mało wiosek, brak ciekawych zadań, wszechobecne śmieci do zbierania nie zachęcające do eksploracji. Grafika może być, muzyka to samo, eksploracja jest z miarę, fajny rozwój postaci. Czuć ducha gothica niektóre misje są fajne dlatego może wciągnąć w dodatku sam świat też jest nie zły. Studio idzie w jakieś wydmuszki zamiast wrócić do korzeni jak CAPCOM i pójść w średniowiecze ciężki klimat dostajemy takie coś wstyd zapraszam na serię zrobiłem wszystko co się dało https://www.youtube.com/watch?v=1KrQj61fAlM&list=PLI2HRQC_mAWQbw8awGoS0gsmhoKGinOaE

05.06.2019 22:37
odpowiedz
Ishair
1
Junior

Gra jest świetna, bardzo przypomina mi Gothic'a pod względem rozgrywki. Moim zdaniem w grze pojawiają się różnorodne frakcje co nadaje jej klimatu kultowej gry Gothic jednak nie oznacza to, że jest to ta sama gra. Elex jest naprawdę dobrą grą (według mnie oczywiście) ale ma swoje minusy np. posiada wiele glitchy, które nie do końca ułatwiają rozgrywkę a wręcz przeciwnie, rujnują ją, drętwe animacje postaci oraz niezróżnicowane głosy NPC. Mimo tego gorąco polecam tę produkcję fanom gier od studia Piranha Bytes.

22.06.2019 03:39
X3ntic
odpowiedz
X3ntic
23
Konsul

Udało mi się dorwać EK za grosze, więc będę ogrywał na dniach. Opinie na internecie z tego co widzę, mocno spolaryzowane... Chociaż u nas w kraju, gra została przyjęta dość ciepło. Jako fan Gothica, mam nadzieję, że się nie zawiodę. :)

08.08.2019 18:12
😢
3
odpowiedz
zanonimizowany1048833
6
Legionista
7.0

jestem Fanem Piranha Bytes i Gothica od 2002 gram w ich gry i widzę , że do momentu końca Risena kiedy Michael Hoge (twarz bezimiennego z Gothic) przestał czynnie brać udział w tworzeniu gier i stał się chyba jakiś tylko dyrektorem Piranha zaczęła tworzyć gorsze gry .. widać , że skład się zmienia w 2011 odszedł Kai Rosenkratz Boże te wszystkie cudowne ścieżki dźwiękowe były jego dziełem i to czuć posłuchajcie soundtrack Gothic 3 Nordmar , Varant czy ścieżki z Gothic 2 ,a posłuchajcie Elex ... downgrade straszny niestety .. ze starej ekipy jest jeszcze Björn Pankratz widać go na zdjęciach w grze i to wszystko.. w grze czułem hm z 40% z Gothic to dla mnie za mało ja w tej grze ani razu nie bałem się brakuje mi tego , to w czym Piranha była tak dobra tego tu nie ma . ok kończę , widać że jest nowy zespół masę młodych ludzi ,a gra sama w sobie próbowała znaleźć odbiorców z Gothic i dodać nowych i średnio im to wyszło. mnie najbardziej odrzucił nie Polski dubbing , a fatalny system walki , przeciwnicy uderzają nas będąc 3 metry od nas , magia jest bardzo słaba , grałem jako łucznik później mag i z tego co wiem łucznik to najsilniejsza postać w grze i jestem w stanie się z tym zgodzić widząc jakie obrażenia robiłem mając łuk na drugim poziomie był mocniejszy od wymaxowanej magii .. co prawda przeszedłem grę magiem , ale łucznikiem przeszedł bym grę szybciej ..
gra zajęła mi 101 godzin zrobiłem 100% zadań oczywiście te które mogłem bo za jednym przejściem nie da się wszystkiego przejść .
niestety jestem rozczarowany myślałem , że gra będzie bliżej Gothic i że spokojnie dam 9/10

08.08.2019 18:18
👎
odpowiedz
zanonimizowany1048833
6
Legionista

zapomniał bym dodać gra na PS4 sprawiła mi masę problemów ! miałem bugi ze światem , glitch z pieniędzmi , ogromny problem z mapa i zacinanie się jak i tragiczne spadki fps .. ciekawe jak to wygląda na pc jednak na PS4 było ciężko

mój ulubiony błąd ? głos deszczu gdy jesteśmy na pustyni , albo deszcz padający przez 4 dni w grze ......

w Gothic 3 nie ma takich błędów jak tu ..

08.08.2019 18:29
😂
1
odpowiedz
zanonimizowany1048833
6
Legionista

aa jakby ktoś pytał udało mi się wbić 53 poziom
udało mi się mieć oziębłość na poziomie zero
czyli czysto emocjonalna
wszystkie umiejętności z berserka nauczone
oraz wypiłem dość sporą ilość elexitu także spokojnie da radę w grze pić elexit i mieć postać wymaxowaną jako dobry charakter

ok ostania rzecz Kaja jako towarzysz to jest jakaś masakra potrafi patrzeć jak giniesz i dopiero wtedy zaczyna walczyć .. kompanii z Gothic 3 mieli więcej oleju w głowie niż tu ,a gra wydana 11 lat później ..

13.11.2019 15:04
odpowiedz
Orzel007
2
Junior
10

Jak dla mnie rewelacja!
Podchodziłem do Elexa 3x, za pierwszy, i drugim coś nie pykło, teraz przeszedłem ją jednym tchem. 28h i skończony wątek główny + wszystkie poboczne. Przepiękna gra, dawno nie grałem w tak dobrego RPGa, zdecydowanie nie doceniony potencjał. Do tego pełny Dubbing, który jak dla mnie jeszcze bardziej robił atmosferkę - nie był taki zły! Bezpłciowość wypowiedzi Jaxa robiła klimat! Czekam z utęsknieniem na 2 część. Baaardzo polecam fanom Gothica/Risena! Wiadomo że gra jest drewniana, system walki średni, dialogii nie zawsze porywają, umiejętności też nie do końca przemyślane, tak samo jak system lootu, ale mimo to grało mi się w nią rewelacyjnie.

20.11.2019 16:55
Zły Wilk
odpowiedz
Zły Wilk
28
Pretorianin

Ukończyłem i mam mieszane odczucia. Z jednej strony ciekawy pomysł na postapokaliptyczny świat, z drugiej kolejna gra piranii według tego samego schematu, czyli trzech frakcji do których może dołączyć główny bohater. Schemat trochę zmodyfikowany ale jednak to ciągle trzy frakcje budowane podobnie jak w Gothicu, czy w Risen. Ten sam model podlizywania się przywódcom i ten sam model zdobywania wyposażenia. Do tego dochodzą tradycyjne błędy, pomieszanie kwestii dialogowych, gdzie czasem widać że to rozmówca Jaxa powinien coś powiedzieć, albo odwrotnie. Menu inwentarza tragedia. Reakcje npc na nasze poczynania, poniżej krytyki. Zdażało mi się czasem pobłądzić w mieście Kleryków, wejść do pomieszczenia i zostać zaatakowanym bo nie zdążyłem w porę znaleźć wyjścia. Innym razem podczas kradzieży npc tylko pytał czy mi pomóc, kiedy ja szukałem w ekwipunku pewnego przedmiotu który miałem podrzucić do skrzyni.
Walka to jakieś przegięcie: upierdliwa i typowo zręcznościowa.
Eksploracja byłaby całkiem fajna gdyby nie to że z początku to nie żaden RPG, tylko symulator ucieczki przed potworami, gdyż większości wystarczał jeden cios na ubicie Jaxa.
Dubbing daje radę, pod warunkiem że przymkniemy oko na niektóre wpadki typu pomyłka w identyfikacji płci interlokutora, czy wspomniana zamiana kwestii wypowiadanych przez Jaxa i npc.
Ogólne wrażenie niezłe ale zepsute przez to o czym pisałem powyżej.

24.11.2019 21:40
Lenneth
odpowiedz
Lenneth
1
Junior

Mocne 7.5, w porywach nawet 8.

Plusy:
- Klimat postapo, całkiem strawna mieszanka fantastyki i sci-fi. Momentami przyjemnie tchnęło Falloutem czy nawet Finalem.
Oczywiście jak w każdym postapo muszę się zastanawiać, dlaczego mieszkańcy tego świata nawet kilkadziesiąt (albo i kilkaset) lat po katastrofie wciąż nie posprzątali szkieletów i nie naprawili ruder, w których mieszkają od lat, no ale, nie czepiajmy się detali.

- Dużo przyjemności z eksplorowania otwartego świata, poszukiwania znajdziek. Tak, przez pół gry ten otwarty świat nieustannie mnie zabijał, ale wracanie w już raz odwiedzone miejsca, by wreszcie wymordować gnieżdżące się tam potwory, dało mi niezłą satysfakcję.

- Długa rozgrywka. Co wynika z powyższego.

- Przyzwoita fabuła. Majstersztyk to może nie jest, a niektóre questy poboczne budzą niezamierzony śmiech (quest z bratem Raya), ale całość przyjemnie przeplata się ze swobodną eksploracją. Na plus zwłaszcza możliwość dokończenia gry już po zakończeniu, kiedy widzimy, jak nasze działania wpłynęły na większość znanego świata.

- Grafika obleci. Muzyka bardzo przyjemna, aż zwracałam na nią uwagę.

Minusy:

- Nierówny, mocno skokowy poziom trudności. Nawet do 20-25 levelu jest ciężko, a walka w bliskim zwarciu z więcej niż jednym przeciwnikiem naraz łatwo może skończyć się śmiercią. Po 25 poziomie z kolei nagle robi się łatwo, a pod koniec gry, około 50-tego poziomu, już sama nie wiedziałam, w co pakować punkty umiejętności, bo w ogóle nie były potrzebne.

- Kolejny klon Gothica i Risena. Ze wszystkimi dotychczasowymi wadami serii. Wtórny. Jak w ciągu pierwszych pięciu minut gry dostałam pogadankę o trzech frakcjach do wyboru, myślałam, że szlag mnie trafi.

- Niedopracowana lokalizacja. Aktorstwo w polskiej wersji językowej do przeżycia, ale trafiają się idiotyzmy w tłumaczeniu i doborze głosów. Przykładowo, Albowie-separatyści, rzekomo wciąż biorący Elex i wyprani z emocji, witają nas w swoim obozie z największym możliwym entuzjazmem w głosie, jakiego próżno szukać u innych NPCów. Przy udanym otwarciu zamka słyszymy "wchodzę w to", a upuszczona pochodnia staje się "machiną wojenną". Postacie potrafią powtarzać dwa razy to samo, tylko minimalnie innymi słowami. I takie tam kwiatki.

- Menu przedmiotów, gdzie żeby dotrzeć do interesującej nas pozycji, trzeba najpierw godzinami scrollować wszystkie nagrania, notatki, receptury itp.

Koniec końców, wystawiam czysto subiektywną i pewnie zawyżoną ocenę, bo nieźle wciągnęłam się w świat przedstawiony i jego eksplorację, a to w erpegach bardzo lubię. Grałam berserkiem, polegając głównie na toporze, z minimalną pomocą many. I jak na początku zbierałam srogie cięgi od wszystkiego, co nie było szczurem czy ispodem, tak w drugiej połowie gry udowodniłam sobie, że da się rozwalić nawet silnych przeciwników w zwarciu, nie tracąc przy tym nic z życia. Znaczy: system walki jednak działa.

26.11.2019 18:53
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1295892
2
Centurion
5.0

Strasznie toporna gra, chyba nawet bardziej niż pierwszy Gothic, ale klimat niestety to już nie to samo, na początku jest ciekawie ale im dalej w las tym odechciewa się grać. Świat to jakieś wariactwo, tęcza sprzeczności, jarzyny różnorodności, wymieszanie totalne, połączenie post-apo ze średniowieczem itp widać że chciano wstawić wszystko na raz i brakło chyba zdecydowania, no ale co kto lubi. Zadania w grze są nudne albo bardzo nudne, grając w tą grę będziemy czuć, że gdzieś już to widzieliśmy w poprzednich grach Piranhii, nie ma niestety żadnej innowacji, kolejnym minusem jest walka z przeciwnikami która jest po prostu źle skonstruowana, i zbugowana zwłaszcza walka wręcz która nie nadaje się do walki z grupą przeciwników. Eksploracja również źle skonstruowana zwłaszcza nagrody za nią np: za pokonanie silnych potworów które strzegą jakiegoś domostwa -budynków, w środku jest skrzynia i nagroda to złom i papier toaletowy... odwiedzanie przeróżnych zakamarków również nie ma sensu, bo nic tam nie ma, głownie potwory i puste domostwa, dla mnie słaba gra nie mająca nawet podjazdu do pierwszego i drugiego Gothica.

08.12.2019 21:52
odpowiedz
1 odpowiedź
t340
10
Legionista

Gra dobra ale mechanika walki do d.... gram bez namierzania i jak gostek zacznie walić to idzie i idzie aż sie zmęczy i lipa noi ten papier toaletowy wszechobecny .Druga sprawa robota można rozwalić z łuku ale z wyrzutni rakiet cholernie ciężko niewiem czy ja tylko tak mam czy to jakiś błąd?

09.12.2019 14:28
odpowiedz
t340
10
Legionista

Ta gra to jeden wielki błąd jednak potrafi wciągnąć niesamowicie ciekawe czy 2 też będzie tak niedopracowana o ile wyjdzie.Pytanie czy u was towarzysze to też walczą tak z łaski bo u mnie to albo biegają wokoło przeciwnika albo stoją i się patrzą dopiero jak zgine to zaczynają walczyć?

18.12.2019 09:45
odpowiedz
snierzyn
101
Konsul

Czy może mi ktoś powiedzieć, jak to jest z tymi poziomami trudności, bo nie wiem na jakim grać?
Gram w gry zazwyczaj na trudnych poziomach. Gothic 1 i G2+NK mógłby być moim zdaniem wyższy, grałem w Riseny na wysokich i w Arcanię na poziomie Gothic.
I tu się zastanawiam nad poziomem trudnym, ale czy ktoś ma porównanie z poziomem normalnym? Czy przeciwnicy zadają po prostu większe obrażenia, czy są szybsi? Czy potem i tak gra staje się łatwiejsza przy wymaksowaniu postaci?

27.12.2019 22:49
ogórekdamian
5
odpowiedz
ogórekdamian
39
SOAD
8.0

Gra skierowana raczej do zagorzałych fanów Pirani, i nie bojących się topornych i drewnianych jak pieron jasny gier, ale jak już się przymknie oko na tego typu bolączki wyłania się dość dobra produkcja, z wysokim poziomem trudności, z masą zadań głównych i pobocznych, choć raczej nie porywających swoją fabułą. Ogólnie gra jest przyjemna, ale osoby niezaznane w tego typu produkcjach raczej nie dadzą tej grze szansy się rozkręci.

29.12.2019 15:47
odpowiedz
2 odpowiedzi
Wyrocznia74
0
Pretorianin

Czy jesli nie gralem nigdy w Gothica zrozumie fabule Elexa ???

29.12.2019 17:07
odpowiedz
Wyrocznia74
0
Pretorianin

No ale to jest chyba drewno najwyzszej jakosci, patrzac na oceny.

09.01.2020 21:12
odpowiedz
2 odpowiedzi
Daro85
17
Legionista

A ja mam pytanko: wznowiłem grę po prawie dwóch latach i przechodzę zadanie "Big Bang". Tam trzeba zdobyć elementy do bomby i tu moje pytanie: jak zdobyć te, które są w strefie skażenia? Mam maskę gazową, ma wyuczoną odporność na skażenie, mam dopalacz, który je niweluje a i tak ginę zaraz jak znajdę się w działaniu toksyn

19.01.2020 13:49
odpowiedz
1 odpowiedź
Wyrocznia74
0
Pretorianin

Gra tak samo nudna jak Gothic 3, nawet konia nie ma. Na plus ogromny piekny swiat najwiekszy w historii gier taki jak w Gothicu 3. Jak zwykle swietna muzyka, wspanialy dubbing polski Jaxa w wykonaniu Dziurmana. gra na ocene 6 +

31.01.2020 14:39
Hodowca_pokemonów
👍
odpowiedz
Hodowca_pokemonów
4
Legionista

Gry nie przeszedłem, ale dobrze się bawiłem. Fajny świat, z jednej strony topory i magia a z drugiej karabin plazmowy cudo. Mam nadzieje że kiedyś wyjdzie część 2 i że do tego czasu zagram raz jeszcze i tym razem przejdę tę grę. Polecam!

27.02.2020 21:58
sylwestreczek
😜
odpowiedz
2 odpowiedzi
sylwestreczek
14
Chorąży
Wideo

Kto przyłączył się do Frakcji Banitów? Krótkie podsumowanie Arxa :) https://youtu.be/mF-fhQX4O-M

01.03.2020 11:19
odpowiedz
Wyrocznia74
0
Pretorianin

Bardzo szybko sie nudzi z powodu slabej fabuly pomimo ciekawego swiata z niepokojacym klimatem za sprawą agresywnych stworzen.

06.03.2020 23:16
1
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1309250
4
Centurion

Zaprawde powiadam, bardzo mroczna i dziwna jest ta gra.

14.03.2020 21:20
sylwestreczek
1
odpowiedz
1 odpowiedź
sylwestreczek
14
Chorąży

Uzyskałem Logiczną Oziębłość (najwyższą) i po walce z Hybrydą stanąłem po jego stronie i zostałem Elexetorem i stoję po stronie albów, najpierw gdzie poszedłem to pod miasto pod Kopułą i widzę że cały teren jest obstawiony Albami i Maszynami i o dziwo oni mnie atakują.. czy to jakiś błąd czy o co chodzi, przecież jestem ważniejszy od Hybrydy i przewodzę Albom, więc czemu mnie atakują? Ktoś doszedł w ogóle do tego etapu i tak potoczył grę czy wszyscy wymiękli już wcześniej...

15.03.2020 07:21
bebz00n
📄
1
odpowiedz
bebz00n
7
Chorąży

Gdzieś tam błąka się klimat z Gothic. Grałem z przyjemnością ale nie sądzę, żebym chciał grę przejść jeszcze raz.
Czekam na następną część lub.

19.03.2020 16:04
odpowiedz
Wyrocznia74
0
Pretorianin

Wie ktos jak procentowo rozdzelac punkty rozwoju do sily, zrecznosci , inteligencji sprytu i jeszcze cos tam bylo ?

21.03.2020 11:15
odpowiedz
Wyrocznia74
0
Pretorianin

Do jakiej frakcji, polecacie sie przylaczyc ?? Mysle o Banitach, bo są najwiekszymi realistami bez moralnych bzdur, tylko po kiego tam w ich rozwoju tych dopalaczy, nie mam zamiaru lykac takich bzdur, tylko walczyc bronią chodzi mi o nieskrepowaną rzeznie raczej.

13.05.2020 19:44
odpowiedz
1 odpowiedź
Preczzksenofobia
7
Centurion

Fantastyczny otwarty świat i ta swoboda eksploracji dzięki plecakowi - to są kapitalne pomysły. Na głowę bije to chociażby świat z Greedfalla. No ale system walki to już w Gothiu 3 był o niebo lepszy. Czuję się trochę jakbym jakiegoś buga wykorzystywał, gdy do uników używam plecaka.

Dalej te potwory są absurdalnie silne. To że ja ich nie mogę nawet zranić to jeszcze rozumiem, ale jak raptor wykańcza strażnika, a dwa buraki z pałkami zabijają doświadczonego myśliwego, który miał mnie uczyć, no to nie jest dobrze.

Ale ogólnie największy problem na początku to idiotycznie zaprojektowany ten hub, to miasto berserkerów. Nie ma sensu ze względu na świat gry, eksploracja go to istna udręka, ciągłe latanie w te i we wte bez ładu i składu, domy podobne, pełno debili dookoła co krzyczą na ciebie za używanie technologii. Początek w tej grze jest bardzo ciężki, ale jakoś z czasem to idzie. Gra bardziej dla tych, co lubią polatać po świecie bez ładu i składu i nie przejmują się za bardzo historią.

11.06.2020 13:21
odpowiedz
1 odpowiedź
SilentWolf
2
Junior

Odpaliłem i poczułem się w klimacie. Fajna grafika, dobra muzyka, dialogi jak to z Gothica i NPC jak to z Gothica. No i długo mi zejdzie zanim połapię się w tym wielkim świecie, ale jak to w G3 było, trzeba było trochę połazić ot tak by świat poznać a potem jeszcze raz na poważnie zabrać się do roboty.

08.08.2020 11:33
odpowiedz
1 odpowiedź
AntyGimb
58
Senator

Pod prawie każdym względem ta gra jest gorsza od Gothica 1-2, ale ma to coś co te gry, czyli niesamowicie wciąga.

09.08.2020 13:02
odpowiedz
AntyGimb
58
Senator

To jest piękne w takich grach, że po kilku latach wybieramy inne frakcje itp... Kiedyś brałem Banitów zdecydowanie. Teraz jak dla mnie tylko Klerycy. Co prawda z wiarą u mnie kiepsko, ale rozwój technologiczny musi być. Banici to żule, penery, alkoholicy, narkomani i bandyci, a Berserkowie zawiesili się na średniowieczu.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze