Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS
Elex
Elex
Elex Game Box

Elex

Gra RPG THQ Nordic / Nordic Games

Data premiery gry: 17 października 2017

Trzecioosobowe RPG, za którego powstanie odpowiadają twórcy legendarnej serii Gothic z niemieckiego studia Piranha Bytes. W przeciwieństwie do wspomnianego Gothica, akcja Elex osadzona została w postapokaliptycznym świecie łączącym elementy science-fiction i fantasy, gdzie technologia miesza się z magią. Pod względem mechaniki tytuł nie odbiega od kanonu współczesnych trójwymiarowych RPG. Podczas zabawy eksplorujemy sporej wielkości otwarty świat, realizując szereg głównych i pobocznych misji fabularnych. Na swojej drodze spotykamy mnóstwo postaci niezależnych, z którymi prowadzimy dialogi, podejmując rozmaite wybory, które mogą znaleźć odzwierciedlenie w dalszym toku fabuły. Nie zabrakło też oczywiście walki i całej galerii zmutowanych potworów do ubicia. Podobnie jak poprzednie produkcje Piranha Bytes, tytuł koncentruje się wyłącznie na trybie singleplayer i nie oferuje możliwości zabawy wieloosobowej.

Więcej informacji o: ElexrpgpostapokalipsaRPG akcjisandboxscience fictionTPP .

Elex - poradnik do gry
Elex - poradnik do gry

poradnik do gry30 października 2017

Kompletny, rozbudowany poradnik do Elex nie tylko wytłumaczy ci krok po kroku każde zadanie, ale również objaśni rozwój postaci, walkę, umiejętności, odkryje wszystkie sekrety gry i pomoże wybrać frakcję. Nie zapomnieliśmy o craftingu.

Elex - kompendium wiedzy / FAQ
Elex - kompendium wiedzy / FAQ

kompendium3 kwietnia 2017

Niniejsze kompendium wiedzy poświęcone jest grze RPG pt. Elex autorstwa studia Piranha Bytes, twórców serii Gothic i Risen. Będzie ono uzupełnianie o najciekawsze informacje i materiały zarówno przed, jak i po premierze tego tytułu.

Recenzja gry Elex – Gothic odrodził się w nowych szatach
Recenzja gry Elex – Gothic odrodził się w nowych szatach

recenzja gry13 października 2017

Światowa premiera 17 października 2017. Nowy Gothic nie powstał i raczej prędko nie powstanie – ale wcale nie jest Wam tak bardzo potrzebny, jak sądzicie. Duch Górniczej Doliny odżył w grze Elex – z prawie wszystkimi jego przymiotami i wadami. Fani Bezimiennego, to dla Was pozycja obowiązkowa!

Elex zmierza na Nintendo Switch?
Elex zmierza na Nintendo Switch?

wiadomość29 stycznia 2018

Informacje pochodzące od brazylijskiej komisji przyznającej grom kategorie wiekowe sugerują, że Elex, najnowsze RPG studia Piranha Bytes, zmierza na hybrydową konsolę Nintendo Switch.

Wieści ze świata (Elex, Hangar 13, Dragon Ball FighterZ) 21/12/2017
Wieści ze świata (Elex, Hangar 13, Dragon Ball FighterZ) 21/12/2017

wiadomość21 grudnia 2017

Dziś piszemy o sporej łatce do gry Elex, napływie nowych pracowników do studia odpowiedzialnego za Mafię III (Hangar 13) i zapowiedzi otwartej bety bijatyki Dragon Ball FighterZ. Witajcie w wieściach ze świata – codziennej porcji krótkich wiadomości.

Elex bierze wszystko na PC, Assassin's Creed Origins dominuje konsole. Top Empik - Tydzień 42 i 43
Elex bierze wszystko na PC, Assassin's Creed Origins dominuje konsole. Top Empik - Tydzień 42 i 43

wiadomość31 października 2017

Elex przed Assassin's Creed Origins, to może być zaskoczenie. Ale raczej tylko w takich krajach, jak Polska, która fanami studia Piranha Bytes stoi. Zapraszamy do zapoznania się z listą najchętniej kupowanych gier w salonach sieci Empik.

Ile Gothica jest w Elexie – 9 rzeczy, dzięki którym na Magalanie poczujesz się jak w domu
Ile Gothica jest w Elexie – 9 rzeczy, dzięki którym na Magalanie poczujesz się jak w domu

artykuł16 października 2017

Elex pozornie odcina się od Gothica mechami i laserami, ale w grze stale widać widmo Górniczej Doliny unoszące się nad Magalanem. Oto przegląd budzących sentyment elementów, dzięki którym fani poczują się swojsko w najnowszym dziele Piranha Bytes.

PC
XONE
PS4

Komentarze Czytelników (1846)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
18.10.2017 00:24
odpowiedz
1 odpowiedź
kamil13216
7
Legionista

3h za mną, i jak na razie jedna myśl "Kurde, gram w końcu w Gothica". Klimat niezły, muzyka wg mnie średnia, no ale świat przeciekawy, tak samo questy, no i poziom trudności, jak w stareńkim G2, nie ma co się pchać w cholerę na początku bo szybko zostaniesz nauczony moresu. Walka oczywiście na minus, przez pierwsze 45 minut myślałem że wejdę na dach domu i skończę na główkę trzymając w ręku tę grę, żeby każdy widział co mnie do tego doprowadziło, ale da się tego cholerstwa wyuczyć. No ale tak jak pisałem, klimat dobry, a świat piękny i ciekawy, dawno w żadnej grze tak nie explorowałem, chyba nawet w W3 którego przeszedłem z 5 razy, nie zaglądałem tak w każdy kąt, a największy banan na pysku mi sprawiło jak znalazłem worek z pieniędzmi skryty gdzies między skałami i od razu pomyślałem "Przyzwyczajenia z Gothica o szperaniu w każdej norze się przydały" Polecam! Ale głównie fanom G1, 2 i NK.

18.10.2017 20:52
odpowiedz
NEMROK19
101
Senator

Póki co jestem po 9 godzinach gry, i stwierdzam że gra jest dobra, na poczatku trzeba przebić się przez pierwsze 5 godzin gry aby się z nią zaznajomić, zadania są ciekawe-różne i mają swoje konsekwencje, pozim trudności jest bardzo wysoki, na początku rogrywki ustawiłem sobie poziom trudny, lecz szybko zmieniłem na zwykły gdyż na początku nie szło nic zabić, gra jest naprawdę trudna, coś ala gothic 2 NK + returning, jeżeli ktoś licz na grę typu W3 że mieczem szatkujemy 8 przeciwników na raz, to się rozczaruję i gra nie jest dla niego, będzki na początku zbieramy od każdego, grafika (modele postaci są ładne) lecz najbardziej co kuleje to sama walka, która jest drewniana, a konkretnie uniki z którymi jest coś nie tak i reagują z opóźnieniem po wciśnięciu klawisza, w Wiedzmine 3 jest to bardzo płynnie zrobione zaś w Elex jest bardzo topornie. kolejna żecz która denerwuje to brak zaznaczenia - aktualizacji questa, gdy go dostajemy ( gdy przechodzimy przez teleport też odznacza się) Na ten moment moja ocena to solidne 8.0

post wyedytowany przez NEMROK19 2017-10-18 21:07:26
27.10.2017 14:24
11
odpowiedz
12 odpowiedzi
Słowiczy
1
Junior

Uwaga, wyjdzie zapewne dość długi post (monstrualnie długi). Żeby nie było chaotycznie (bo że nie będzie topornie, to nie mogę obiecać) podzielę na kilka części tematycznych. Będą drobne spojlery – bo opinii/recenzji bez takowych i tak jest dostatecznie dużo, a nie ma nic lepszego na poparcie słów niż bezpośrednie przykłady.

Mechanika (wrzucę do tego worka kilka rzeczy, od systemu rozwoju postaci i systemu walki aż po ogólny feeling gry):
Jestem typem gracza, który przy pierwszym podejściu zawsze szarżuje w najwyższy możliwy poziom trudności. Istnieje pewna perwersyjna przyjemność w takim podejściu do gier, zwłaszcza w przypadku erpegów, gdzie każda tajemnica gry – od nowego świata/uniwersum poprzez nowe mechaniki i ścieżki jakimi możemy poprowadzić postać – stanowi swoiste wyzwanie spotęgowane niezaznajomieniem z samą grą.

W przypadku Elexa skończyło się na tym, że w około 3 / 4 gry skoczyłem jedno oczko trudności niżej, z ultra na difficult (grałem na angielskiej wersji językowej – jest delikatnie lepiej wykonana technicznie, chociaż w ostatecznym rachunku nie miało to znaczenia, bo... o tym później). Nie, gra nie była za trudna. Wyższy poziom trudności z wyzwaniem nie ma zbyt wiele wspólnego. Jedyne co się zmienia to ilość czasu jaki musisz poświęcić na tłuczenie każdego moba, bo przeciwnicy zamieniają się w chodzące gąbki. Przeskok między przedostatnim a ostatnim poziomem jest olbrzymi.
Przyjemność z gry na ultra spadała tym bardziej, im bardziej człowiek dostrzegał, że rozwój postaci nie ma w jej przypadku żadnego znaczenia. Ta realizacja w końcowych epizodach gry, gdzie wciąż zwykłego szczura nie jesteś w stanie ściągnąć na hita (nawet na niższym poziomie), pomimo nieludzko dopakowanej postaci wskazuje skalę problemu. Tu nie poziom trudności jest problemem (że gra nie daje satysfakcji na tej płaszczyźnie) a zupełnie skopany progres oraz brak zachęty do walki z trudniejszymi przeciwnikami. Bo sama idea przyjemności z walki w tym tytule nie wystarczy. Mechanika jest zbyt skopana na zbyt wielu poziomach:

- walka wręcz to rzecz potwornie zabugowana i nieresponsywna. Pomijając to, że obecny system zupełnie nie nadaje się do walki z grupami przeciwników (a tymi gra w pewnym momencie rzuca w nas jak śmieciami do kosza, w kolejnej próbie „pokazania jak to jest trudno” – sztuczne do bólu) – wystarczy, że przeciwnik znajduje się kilka centymetrów pod nami (nierówny teren, a tego jest przecież sporo) i nasze ciosy, niezależnie od animacji, potrafią w niego nie trafiać. Przenikanie przez obiekty – czy wreszcie miejscami zepsute animacje (nie mówię o ich brzydocie, a o nagłych przyspieszeniach, które z całą pewnością nie były zamierzeniem twórców). Stworki lubią się zabugować na jakimś górzystym terenie, a wtedy (nie wiem jak na niższych poziomach trudności) odpalają swoje ataki dystansowe, które są kilkukrotnie bardziej bolesne od tych wręcz (co jest absurdem totalnym, że walka wręcz jest mniej dynamiczna niż ta na dystans) i z reguły oznaczają szybką śmierć. Ten sam problem wyklucza z walki używanie jetpacka, bo moment, w którym wzniesiesz się w powietrze, to moment, w którym zostaniesz zbombardowany naziemną artylerią (nawet na piechotę ciężko ominąć te pociski, a co dopiero przy jetpacku z opcją „tylko góra-dół”).

- stwory mają może z 6 schematów walki (i animacji) jakimi się posługują. Tak więc radość z odkrycia nowego rodzaju przeciwnika kończy się w momencie gdy zauważysz, że stanowi identyczne wyzwanie co pierwszy napotkany szczur, tylko musisz dłużej namachać się mieczem. Tak więc wyuczenie się schematów przeciwników również nie daje satysfakcji bo jest ich zwyczajnie za mało by mówić o różnorodnej rozgrywce. Ba! Ze względu na naturę animacji, w pewnym momencie, kiedy widzisz jakiegoś stworka z nową skórką, już wiesz jak będzie walczył, bo nawet wyglądem przypomina poprzedniego. No ale hej. Ma więcej życia. Wyzwanie!

- prędzej czy później uświadamiasz sobie, że będziesz musiał sięgnąć po broń dystansową, a ta może i dawałaby większą przyjemność z gry niż starcia klata w klatę, gdyby nie skopane hitboxy oraz animacja, w przypadku mojej postaci, naciągania łuku, która robi sobie co chce – nie ma jednolitego timingu przez co miejscami zdaje się losowe czy strzała zrobi volley czy poleci po bardziej prostej trajektorii. Było to wyjątkowo frustrujące. Nie wiem czyim pomysłem było, by trajektoria reagowała na to, czy celujemy w ziemię czy w powietrze, ale jest to tragedia w najczystszej postaci.

- jako, że przeciwnik to gąbka z kupą życia, a do tego później pojawia się w olbrzymich chmarach – należy zapomnieć o sensowności walki wręcz (ze względu na jej mechanikę) i prędzej (niż później) należy zainwestować w coś obszarowego, chyba że nie szanujesz własnego czasu. W sposób tragiczny ogranicza to liczbę możliwych buildów, do czego dokłada się jeszcze fakt, że...

- ponad połowa umiejętności jest bezużyteczna. W związku z tym, jak rozplanowany został rozwój postaci – jedynym kryterium jakim można się posługiwać to – jak szybko koszt wydanego na szkolenie elexu się zwróci (i czy wogóle – przez co takie umiejętności jak górnictwo odpadają zupełnie). Brak hackowania w przeciągu całej gry odciął mnie tylko od dwóch zamków, których nawet nie żałuję, bo patrząc na system lootu, o którym za chwilę, nie straciłem zapewne nic. Żadna z nich nie daje żadnego poczucia progresu, za wyjątkiem zbierania trofeów.
Ładowanie w „zwiększone zdobywanie doświadczenia” jest bezużyteczne bo system opiera się na tym, jak dużo napojów z naturalnego elexu jesteś w stanie wytworzyć (a jego nieograniczona ilość u kupców sprawia, że całość ogranicza się do kupowania punktów atrybutów i skilli do tego, jak dużo waluty jesteś w stanie zebrać). 1pkt umiejętności i 10pkt atrybutów na level daje zbyt mało, a przedłuża początkowy okres gry, gdzie nie jesteś w stanie zabić praktycznie nic.

Najgorsze jest to, że nie mogę wymieniać wad bez połączenia kolejnych płaszczyzn gry, bo to co jest skopane, jest z reguły skopane dlatego, że zawodzi w różnych przestrzeniach gameplayu. I tak wszelkie „checki” umiejętności w dialogach dają zabawnie małe ilości expa często nie nagradzając niczym więcej, jak kolejną wersją tego samego dialogu prowadzącą do identycznego rozwiązania. I gdyby dialogi nie były tak beznadziejne, przełknąłbym rzecz i inwestował w to tylko po to, żeby usłyszeć co barwniejsze odpowiedzi. Niestety, nie było na co liczyć.

- na koniec – punkty atrybutów nie zmieniają praktycznie nic. Jedyne do czego są potrzebne to odblokowanie umiejętności, które już w „jakimkolwiek” stopniu na grę wpływają. Różnica między 70 a 100 siły (potężna inwestycja) nie istnieje. A, no i jeszcze wymagania broni. Tak. To chyba jedyny przeskok. Co jest zabawne, bo rodzajów oręża jest w sposób przykry mało, co prowadzi do -

System lootu:

- kolejna, w tym wypadku być może nawet zamierzona, porażka. W pewnym momencie gry pojawia się jeszcze jeden (zaraz po „progresie postaci”) moment realizacji. Te wszystkie trudno dostępne ruiny obłożone chmarami ciężkich do ubicia przeciwników nie zawierają NIC ciekawego do zebrania. Ten sam śmieć w całej rozciągłości gry. Będziesz zbierał pojedyncze elexity i papier toaletowy dopóki nie zrozumiesz, że podnoszenie czegokolwiek z ziemi to strata czasu na kliknięcia. Nic wartościowego, nic co zmieni podejście do gry, dopakuje postać, czy nawet pozwoli na zakup większej ilości naturalnego elexitu (patrz – rozwój postaci), bo jedyne sensowne źródło pieniędzy to trofea.
Odejmuje to jedną z najważniejszych motywacji do gry i kompletnie niszczy jakikolwiek sens we wracaniu do wcześniej pominiętych lokacji. Gdyby chociaż były jakoś ciekawsze wizualnie, albo różniły się czymś od wysprzątanych wcześniej miejscówek... no cóż, niedoczekanie. Stwory broniły papieru toaletowego.
I tak. W obszary promieniowania/zamarzania/podpalania/trujące też wchodzisz po papier toaletowy. Zachowanie czystej dupy jeszcze nigdy nie było tak upokarzająco wymagające.

- bardzo ubogi arsenał broni do wyboru. Praktycznie całą grę przeleciałem na tym samym orężu (zdobytym gdzieś na początku) ulepszonym po prostu na maxa, bo nic ciekawszego się nie pojawiło. A nie, moment. Raz zmieniłem łuk, jak się okazało że bronie legendarne (których również jest jak na lekarstwo) są dużo gorsze od zwykłych, upgradowanych wersji.

- przyznam, że miałem moment niezwykłej radości w grze, kiedy po ulepszeniu broni do wersji „lodowej” moje obrażenia podskoczyły niesamowicie. Jakże się ucieszyłem pomyślawszy, że przynajmniej został zaimplementowany jakiś znaczący system odporności. Że jedne stworki jakiś element boli bardziej niż inny. Otóż nie. Okazało się, że w niezrozumiały sposób poziom trudności przeskoczył mi na normalny. Tadam. Bańka prysła po powrocie na ultra.

Dialogi i towarzysze:

Jeśli jest ktoś, kto bez cienia wstydu może przyznać, że mu się podobały, to muszę pogratulować szczęśliwego życia. Taka osoba nie nudzi się zapewne nawet czytając ulotki reklamowe czy skład dezodorantu. Słowa są ostre, ale nie widzę innej możliwości zobrazowania istoty problemu. Nie jest to żaden atak personalny, a mój brak zrozumienia względem otaczających ludzi. Być może to ja jestem ignorantem. I tak wymieniając po kolei:

- patos jakiego nie zaznałem nawet w Inkwizycji. Rzeczy banalne wygłaszane są takimi zdaniami, że człowiek gotów w pewnym momencie uwierzyć, że nawet ten cały papier toaletowy, który zbierał, stanowi jakiś większy cel. A kiedy wielka przemowa bitewna kończy się wymarszem pięciu ludzi (włącznie z tobą) na starcie z kilkoma przeciwnikami, zaczynasz doceniać starania innych gier. Wszystkich gier.

- bzdurne powtarzanie informacji i dosłownie opary absurdu. Dzieje się to na zasadzie (uproszczone przykłady z samej gry):
*Nie ufam ci.
*Nie masz nic do stracenia. W najgorszym przypadku zginę. W najlepszym, uratuję wszystkich.
*Nie ufam ci, zastanów się, jak możesz mnie przekonać.

Znaczy, występuje totalny brak interakcji między postaciami. Brak wymiany argumentów, większość słów bohatera nie ma znaczenia (pomijając wybory gracza), bo rozmówcy TOCZĄ swoje monologi. To nie są rozmowy, to jest przerzucanie się zdaniami niekoniecznie wzajemnie powiązanymi. Ktoś może cię zarzucić potężnym monologiem wyjaśniającym motywy jego postępowania, a ty będziesz kontynuował swoją wersję rzeczywistości jakby słowa, które przed chwilą padły nie miały żadnego znaczenia. W tym aspekcie nawet Andromeda była lepsza, a jak wiemy, jest to jeden z gorszych przykładów w branży (w skali przedsięwzięcie -> efekt).

[główny zły] Od teraz moim przeznaczeniem jest ci służyć. Poprowadzisz nas do nowej przyszłości.
[bohater] „pada na kolana w służalczym geście przed dopiero co pokonanym przeciwnikiem, którego dwie sekundy temu przekonał, że mamy nowego kapitana na statku. A wtedy pada hasło:” Niech się dzieje wola twoja.

Jeśli jeden z najważniejszych dialogów całej gry nie pokazuje jak głęboko w rzyci gra ma własne postanowienia i spójność (jak bardzo są chaotyczne i bez sensu), to ja już nie wiem jak bardzo twórca musi gracza szturchać kijem żeby ten zrozumiał, ile rzeczy jest bez sensu.

- towarzysze to zlepki osobowości powstałe na zasadzie: potrzebujemy cwaniaczka, potrzebujemy twardziela, potrzebujemy przyjacielskiego zioma i zimnej jak lód kobiety. Są płascy nawet na własnych płaszczyznach – przerysowani. Jeden plus dla Durasa, który swoim questem starał się przełamać własny schemat. Co w ostateczności nie wychodzi bo twórcy chyba wystraszyli się, że postać mogłaby wypaść z roli „przyjacielskiego zioma”.

- sceny wspomnień to już osobna liga partactwa. Statycznie nudne, pompatyczne, niechronologiczne (by w sposób sztuczny nadać całości znamion głębi), silące się na klimat. W poprzednich gothicach pewne rzeczy działały, bo były ograniczone technologicznie.
Kiedy w elexie bariery technologiczne opadły (większe możliwości narracyjne) wyszło na jaw jak słabe pod względem budowania scen i stopniowania napięcia są piranie. Tutaj potrzebne są zmiany w kadrze pisarskiej/scenarzystów. Momenty, w których jest odległy rzut na potężną fortecę pośrodku której bez najmniejszego powodu stoją dwie rozmawiające ze sobą postacie, to jest cios w policzek. Nawet banalnie proste zabiegi mogłyby to odmienić (od wklejenia armii albów w tle, maszerującej jak imperialne zastępy, po zwyczajne nadanie całości otoczki nieco onirycznej, z bardziej rozmazanym tłem i lepszym centrowaniem na rozmówców).

- beznadziejna praca kamery, nic dodać, nic ująć.

- widoczne cięcia. Czasami w trakcie rozmowy pojawiają się rozbłyski, zwykle zwiastujące wystartowanie jakiejś cutscenki, przy czym nic się nie dzieje. Znaczy – kontenkt którego nie zdążyli wprowadzić.

- pierwszy raz w życiu przeklikiwałem zbyt rozwlekłe dialogi. A jestem fanem chociażby Tormenta, co może sugerować, że nie o samą ich długość chodzi.

Questy i świat:

- duży plus za stronę projektu świata. Miszmasz mi nie przeszkadzał, a pozwalał na fajne połączenia. Wciąż, w mojej opinii twórcom zabrakło jaj żeby pójść dalej z wyobraźnią, ale to jest rak całej branży, gdzie wszyscy boją się, że gracz czegoś nie zrozumie/będzie wyobcowany. Dlatego lubię podejście Kojimy.

- równie duży minus za wyzierające z niego pustki. Wrzucanie do losowych lokacji grup stworów to nie jest sposób na wypełnianie świata interesującym kontentem.

- zadania miały swoje mocne strony – jak kilka możliwości rozwiązań, ale i słabe – jak to do czego się sprowadzały. Przynieś 20 sztuk tego, zanieś ten list tam, zabij trzy takie stwory. Szczęśliwie stosunek questów śmieciowych do tych ciekawszych, gdzie rzeczywiście trzeba z kimś porozmawiać (nawet jeśli są to mało ciekawe dialogi, albo jeszcze mniej satysfakcjonujące rozwiązania) był cokolwiek zadowalający. Konstrukcja nie ma startu do czołówki fabularnych perełek (wiedźmin, pillarsy, ogólnie izometryczne zabawki), ale widać jakiś włożony w to wysiłek.

- potężna niespójność wizji. Pewne rzeczy były wrzucane od tak, na zasadzie – ej to będzie fajne, bez przemyślenia tego, jak wpływa to na spójność świata. I nie mówię tutaj o tym, że wymieszano technologię z mieczem. Mówię o sytuacjach quest Reya, w którym okazuje się, że jego brat został zamieniony w szakala. Tak, ni z gruchy ni z pietruchy w uniwersum pojawia się umiejętność przemiany w zwierzęta, niepowiązana z budowaną wokół otoczką, niepoparta żadnymi skillami czy innymi podobnymi przypadkami. Od tak, ktoś powiedział:
*Ej, a co jak jego brat był cały czas obok, tylko że zamieniony w szakala?
*Helmut, zajebisty pomysł. Robimy.
Jest takich kwiatków multum. Nie myślano, po prostu robiono.

Interfejs:

- kwestia wizualna to rzecz gustu, ale jeżeli chcąc zapłacić kupcowi za kilka sztuk surowca, muszę przeklikać myszką z dwustu jego jednostek do tych dwudziestu, poje-kuffa-dyńczo, to cos jest nie tak. Ogólnie handel to jest wyższa liga toporności. Jakiś geniusz uznał, że zamiast dać kupcowi z miejsca 1k strzał z odnawianiem, lepiej było mu dać 50 z odnawianiem po ponownym odpaleniem okienka handlu. To jest partactwo i nieprzemyślenie podstawowych aspektów gry. Tego nie da rady usprawiedliwić.

- inwentarz standardowo jak w erpegach, chaos chaos i jeszcze raz chaos. Osobne okienka dla każdego rodzaju broni i zbroi, czyli rzeczy, których w przeciągu całej gry zbierzemy pojedyncze sztuki (serio, na każdą zdobytą giwerę przypada milion zebranych rolek papieru toaletowego), tak do ostatniej zakładki wrzucono tyle rzeczy, że człowieka krew zalewa, że ktoś musiał nad tym usiąść i powidzieć – jest ok.

Generalnie można by wymieniać długo (walki z bosami – ło matko polko, średnia muzyka, równie średnie udźwiękowienie, grafika na odstajacym współcześnie poziomie – tutaj znowu rzecz gustu. Mnie nie odstraszyła), ale i tak już odleciałem z ilością znaków. Pisałem dla rozprostowania palców (pisać też, jak widać, lubię) i być może ostrzeżenia dla kogoś kto na ten komentarz wpadnie. W ostatecznym rozrachunku nie dałbym grze więcej jak 5/10 i to z tego tylko powodu, że gra ma rozmach (nawet jeśli pompowany sztucznie) oraz pierwsze godziny gry były całkiem przyjemne (zanim wpadły momenty realizacji, o których wspomniałem wcześniej). Nie będę się jednak podejmował żadnej właściwej oceny, bo później ludzie patrzą przez pryzmat liczb zamiast słów, a nie o to w takich sytuacjach chodzi.
Wyszła mi litania grzechów Elexa, ale to rzecz oczywista, że o sprawach nieprzyjemnych pisze się dużo łatwiej. Niestety, w tym wypadku chodzi również o to, że stosunek dobrych do złych rozwiązań jest po prostu sam z siebie bardzo niekorzystny. Nie wiem dla kogo ta gra w rzeczywistości jest. Fani erpegów zawiodą się na podstawowych aspektach – rozwoju postaci, odgrywaniu roli (bohater bardzo często robi jedno, mówi drugie i odwrotnie), fabule czy dialogach. Fani akcji – na słabym systemie walki i małej dynamice. Ci, którzy szukają wyzwań – wkurzą się, kiedy zrozumieją, że jedynym wyzwaniem jest ilość czasu jaki musisz poświęcić na bicie danego przeciwnika. Fani piranii? Tutaj musiałbym zastanowić się czego oni tak naprawdę oczekują. Sam przecież uwielbiam gothiki (nawet trójkę przełknąłem po community patchach), a nie poleciłbym gry takiej osobie. Więc, pewnie trzeba by sprawdzić samemu, bo być może gra trafia w pojedyncze gusta. Druga sprawa jest taka, czy masz czas by przekonywać się czy trafia do ciebie gra, która ma dużo większe prawdopodobieństwo odpowiedzi „NIE” niż „TAK” na pytanie „czy mi się spodoba?”.

Miłego dnia wszystkim.

post wyedytowany przez Słowiczy 2017-10-27 14:28:44
16.12.2017 11:27
odpowiedz
Rem7
4
Legionista

cała gra na Rem7 youtube wreszcie ukończona i nie zachwyca końcówka też byle jaka mogli zrobić grę tylko w średniowieczu itd. https://www.youtube.com/channel/UCFycqM6IGrjboZ0Nv5umtMQ

18.12.2017 06:41
odpowiedz
4 odpowiedzi
omosquito
1
Junior

Ta gra to tragedia. Tragedia w każdym aspekcie. Jeśli widzicie komentarz z zachwytami nad tym "dziełem" jest on wytworem albo kogoś opłaconego, albo jednego z twórców, którzy za wszelką cenę chcą ratować ten ulep beznadziejności.Wchodzę sobie do Media Marktu i widzę cenę 150 zł. Coś mi tutaj nie gra, na stronie było za 100 zeta. No dobra sprzedawca dał się przekonać jupi 50 złotych w kieszeni. Tutaj powinienem już się powoli zacząć zastanawiać, czy aby na pewno chcę kupić tą grę . Echh jakże ja byłem głupi, że sobie nie odpuściłem. Po powrocie do domu otwieram pudełko i... Co za cymbał to projektował, żeby człowiek musiał się męczyć aby wyciągnąć płytę z pudełka, szkoda słów. Czas obejrzeć płytki, czy aby wszystko z nimi ok. Patrzę i nie wierzę, zacieki, wszędzie zacieki. Komu kiedyś skopała się płyta przy zapisie wie o co mi chodzi. No cóż, może mam przewidzenia i uda się je odpalić. A taki wał... płyta mieli i mieli i nic nie łapie. Wsadzam do drugiego kompa... To samo. 2 z 6 płyt uszkodzone, no bez jaj.... Trudno, nie będę reklamował, bo nie wiadomo, kiedy doślą nowe. Pobieramy ze steama za pomocą kodu z pudełka. Ufff działa... Kod działa, bo gra już nie. Czarny ekran i błąd debugowania. Po dwóch godzinach wpadłem na pomysł aby odinstalować Ge Force Experience. Poszło. Na screenach cud, miód i orzeszki, ustawiam wszystko na ultra bo komp pozwala i....... Nie no zaraz to wywalę za okno! Ta gra wygląda jakby miała 10 lat. Wiedźmin 1 tak nie Wiesiek 2 czy też 3 a Wiedźmin 1 to przy tum ulepie majstersztyk. Takiego kiczu to dawno nie widziałem.. Idziemy dalej. Po pierwsze: Dajcie mi w końcu jakąś broń i pancerz!!!!!!!! Szał człowieka trafia gdy musi biegać 10 godzin z pałką, którą dostał na początku gry. 10 godzin... Ludzie tyle to trwa przeciętna gra w dzisiejszych czasach. Wychodzisz na mapę na najłatwiejszym poziomie trudności i nie ma opcji abyś nie zginął 10 razy w ciągu 10 minut. Co za Imbecyl projektował ten poziom trudności.. Ba... to jeszcze nic. Uzbierałeś wszystko? Masz już pancerz i broń? Sądzisz, że możesz się pobawić wybijając stworki na mapie? A taki wał w starci z trzema mutantami możesz co najwyżej wziąć i sobie włosy z głowy powyrywać z pytaniem: Co mnie pokusiło aby to kupić. Dialogi to jakaś kpina. Głównego bohatera nie da się słuchać jest bardziej plastikowy od lalki barbie. Aktorzy w klanie przy nim to arcymistrzowie. Lepsze i bardziej wciągające dialogi to już w "trudnych sprawach" są. Aż chce się przewijać, ale nie... To by było zbyt łatwe. Gdy przewiniemy dialog, nie wiemy co mamy zrobić bo opisy misji są tak puste, że normalnie szkoda słów. Nic z nich nie wynika. Muzyka? Dobra nawet nie chce mi się o niej pisać, jakieś pląsy i brzdęki rodem z lat 90'tych. Mógłbym tak w nieskończoność. Wielu mówiło, że Mass Effect Andromeda to gónwo, taa chyba Elexa nie odpalali. Andromedę przeszedłem z miłą chęcią, zrobiłem wszystkie misje poboczne, aż chciało się tą grę wymaxować mimo wielu niedoróbek, ale tutaj żałuję każdej złotówki, ba każdego grosza wydanego na ten twór. Ocena: 2/10 Dwa tylko za to, że świat jest duży i jest co zwiedzać, dobra, kilka questów było ciekawych. Tyle, jeśli ktokolwiek stwierdzi, że moja opinia jest nic nie warta nie ufajcie mu, tak jak wspomniałem, albo jest podstawiony albo co gorsze... upośledzony.

18.12.2017 15:38
odpowiedz
smox
2
Legionista

Rozumiem ludzi, którym Elex nie przypadł do gustu. Każdy ma coś takiego co nazywa się gust. Nie bez znaczenia jest też zdrowy pomyślunek. Jeszcze nie spotkałem się z tym, by ktoś napisał - za cienki jestem w uszach do tej gry, albo - jestem pierdoła i nie daję sobie rady. Nie, tak nikt nie napisze, łatwiej jest zwalić winę na grę.

Przeszedłem Elexa wszystkimi 3 frakcjami. Robiłem różne zakończenia, bo jak nałyka się za dużo napoi elexowych i wybiera dialogi zwiększające oziębłość, to nie da zabić Hybrydy. Dla mnie Elex, to dobra gra. Mocne 8/10. Mam nadzieję, że pojawią się patche poprawiające błędy, bo niestety jest ich sporo, szczególnie w spolszczeniu i dialogach.

post wyedytowany przez smox 2017-12-18 15:39:12
20.12.2017 12:36
odpowiedz
mateo91g
76
Konsul
7.0

Przeszedłem całą i gra jest co najwyżej średnia. Zdecydowanie nie warta zakupu za te pieniądze.
Zalety:
+ klimat (czuć trochę tą "gothicowość")
+ zadania wątku głównego są całkiem ciekawe,
+ fabuła pod koniec gry nabiera sensu i wciągamy się w nią,
+ oprawa dźwiękowa,
+ walcząc kuszą/strzelbą/harpunem/karabinem laserowym lub plazmowym walka nie jest tak wkurzająca.

Wady:
- tragicznie zła walka wręcz - totalnie zepsuta i frustrująca,
- zepsuty system hitboxów,
- słaba walka na dystans - bez wyrazu, momentami wkurzająca przez te hitboxy, zepsuta walka łukiem (postać automatycznie naciąga cięciwę, brak "czucia" w strzelaniu, gra ma system automatycznej poprawki na trajektorię lotu strzały, który najczęściej nie działa jak powinien - na szczęście inne bronie dystansowe tego nie mają),
- ubogie animacje walki przeciwników,
- każdy przeciwnik możliwość walki na dystans - potwory najczęściej czymś w nas rzygają - wygląda to tragikomicznie,
- słaba animacja postaci - postacie nie maja kija w tyłku, one mają tam pręt zbrojeniowy ;-)
- liczne błędy uprzykrzające grę,
- cała gra jest strasznie toporna, chyba bardziej niż poprzednie gry Piranhy Bytes,
- dialogi pisał chyba jakiś gimbus w ramach pracy domowej,
- zadania poboczne nudne i głupie,
- sztampa, jeszcze raz sztampa i brak pomysłów,
- cała fabuła i konstrukcja świata (szczególnie na początku) jest bezsensowna, wręcz głupia,
- próba zrobienia z tej gry miksu gatunkowego (fantasy, sci-fi i postapo) totalnie nie udała się (to nie mogło się udać),
- większość umiejętności jest bezużyteczna,
- to jaką frakcję wybierzemy ma niewielkie znaczenie,
- słaba i niedorobiona oprawa graficzna,
- lepiej nie próbuj grać na poziomie trudności większym niż najniższy - tylko się będziesz wkurzał i marnował chore ilości amunicji,
- gra ma wysokie wymagania sprzętowe jak na to jak wygląda,
- nic w tej grze nie jest wytłumaczone i opisane (np. potrzebujesz 6 przedmiotów o nazwie "wąż" do ulepszenia broni - zgaduj co to jest i skąd to wziąć),
- strasznie topornie i nieczytelnie zrobiony interfejs,
- inne liczne wady, których nie chce mi się już wypisywać bo zrobił by się z tego referat.
PS. daje 7.0 za klimat, gdybym nie był fanem Gothica, to bym dał maks 5.0

post wyedytowany przez mateo91g 2017-12-20 13:16:57
20.12.2017 14:30
1
odpowiedz
Mellygion
81
Generał
5.5

Elex po dłuższym zaznajomieniu się z grą z brzydkiego kaczątka bynajmniej nie wyrasta na pięknego łabędzia, ale na niedomagającego, chorowitego kaczora. Tytuł cuchnie amatorszczyzną i podłą chałturą sprytnie ukrytą pod plakietką "następca gothica" i ceną jak za produkcję AA.
Niestety pomimo tego wszystkiego co myślę w swym nikczemnym całokształcie jestem na tyle anormalny by grać z wielkim zacięciem w tego potworka i czerpać z tego radość (czasem przez łzy wściekłości, ale jednak).
Ps. Jakąś godzinę temu pojawił się patch.

20.12.2017 15:12
odpowiedz
lmf888
3
Chorąży

- Flamethrower single shots now have a cooldown and a decreased radius

Ten tryb broni faktycznie był OP. Bardzo dobry fix !

20.12.2017 15:41
odpowiedz
6 odpowiedzi
UrBan1212
6
Pretorianin

To trochę ten patch ponaprawia błędów, 2.5GB waży

22.12.2017 18:40
👍
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
kuvery
47
Centurion

Świetna gra.
Grało mi się lepiej niż w Wiedźmina 3.
Grałem na przedostatnim poziomie trudności.
Było ciężko na początku ale wykorzystałem możliwości gry.
Na początku grałem z pomocą Durasa a później do końca z pomocą Kaji.
Jej rzucanie ogniem na odległość bardzo przydatne.
Wystarczyło tylko ją odpowiednio nakierować i ustawić bezpiecznie.

Najbardziej przydatny gadżet to plecak odrzutowy i okulary pokazujący wszelkie dobra.

Moja droga pokonywania gry (to co sobie zapisałem):
- poziom 28 - przystąpiłem do Berserków
- poziom 29 - zostałem wojownikiem
- poziom 33 - rozpocząłęm 2 rozdział gry
- poziom 42 - rozpocząłęm 3 rozdział gry
- poziom 45 - rozpocząłęm 4 rozdział gry
- poziom 51 - zakończyłem grę - poziom oziębłości logiczny (80-89)

Znalazłem:
- 4 szt. - szczaw królewski (przeznaczone na zdrowie)
- 12 szt. - złoty szeptuch (przeznaczone na wytrzymałość)

Siłę i zręczność miałem na poziomie max 105.
A później nagle (4 rozdział) zrobiło się max 100.
Z przyrostem punktów i umiejętnościami też było sporo błędów.

Punkt odejmuję za durne trafiania.
Ustrzelić potwora z ruchu prawie niemożliwe.
Choć w porównaniu do W3 tutaj kusza łuk coś mogą zrobić, tam jedynie pod wodą.
Celownik kiepski, korekta lewo dół.
Rzucając granat wszystkie potwory uciekają, zero zainteresowania.
Troll rzucający głaz bokiem!!, pomijam zawsze idealnie wyliczoną trajektorię.
Drzewa, leżące mechy przesłaniają widok ale nie dla przeciwnika.
W FarCry i innych produkcjach drzewa trawa liście ten sam problem wiecznie nie rozwiązany.
A dla gry z przyczajki jest to kluczowa niedogodność.

Walka białą bronią prosta ale konkretna.
Nie miałem z tym problemu.
Można sprowokować do szarży kręcąc się z przeciwnikiem w kółko i go następnie z umiarem zaatakować.
Nawet trolla z czaszką można pokonać (w W3 to było niemożliwe), ważne żeby być za jego plecami.
Bohater czasami jak się zapędził to ciął puste powietrze przed sobą i nie szło go zatrzymać.

Największa głupota gry? Durne kamienie!
Kto to kur..a wymyślił.
Przez całą grę ani jednego nie wykorzystałem bo chciałem znaleźć wszystkie 16 małych w każdym kolorze.
Udało mi się wyszukać po 12-14 we wszystkich kolorach.
Pomysł do kosza.

Tak jak napisałem grało mi się lepiej niż w Wiedźmina 3 jeśli chodzi o samą rozgrywkę.
Możliwy kompan, wykorzystanie łuku, dobre oznaczenie poziomu przeciwników,
w W3 był wilk i na poziomie 5 i 46 (dodatek) - po prostu wariacja.
Fajne drzewko umiejętności - w W3 ponownie twórcy dali plamę, nie chce mi się wchodzić w szczegóły ale z W2 nie wyciągnęli właściwych wniosków.

Najlepsze dla mnie bronie:
- miecz dwuręczny - miecz wojownika III - 89
- łuk bojowy 3 - 100
- broń energetyczna - wiązka śmierci - 106 (najlepsza)
- broń dystansowa - grzmot (naboje) - 91

Jeśli chodzi o finałową walkę pokonałem hybrydę wiązką śmierci chyba w 12 sekund.
Miałem za wysoki poziom - 50.

Moje największe błędy w grze:
- sprawiłem że miasto pod kopułą straciło ochronę,
- za późno zainteresowałem się poziomem oziębłości
Wymuszona końcówka nie spodobała mi się choć była logiczna moim postępowaniem.
Zmiażdżyłem hybrydę migiem a musiałem się z nim ułożyć.

Grę ukończyłem tydzień temu, grałem chyba 3 tygodnie.

Moja ocena 8/10 pkt.
Był potencjał na wyższą notę ale zawiodłem się na zimowym pałacu.

Dla porównania inne gry które przeszedłem od lipca (wszystkie na 100%):
Prey (9)
Firewatch (6)
The Witness (8)
Assassin's Creed: Unity (6) (nie zebrałem wszystkich skrzynek)
Assassin’s Creed: Rogue (7)
Grand Theft Auto V (8)
Assassin's Creed: Syndicate (7)
Assassin's Creed: Jack the Ripper (7)
Wiedźmin 3: Dziki Gon (8)
Wiedźmin 3.1: Serce z kamienia (8)
Wiedźmin 3.2: Krew i wino (7)
Elex (8)

Jeśli miałbym zagrać drugi raz to byłyby to gry: Prey, The Witness, GTAV, Elex, Serce z kamienia.
Reszta mnie wymęczyła.

24.12.2017 10:23
odpowiedz
paranoyck
1
Junior

18 godzin gry za mną. Mam mieszane uczucia. Gra jest całkiem niezła. Świetnie skonstruowany świat, fajna eksploracja, twórcom w miarę logicznie udało się połączyć kilka form (sf, postapo, fantasy) w jedno. Poziom trudności jest wysoki, co mnie akurat cieszy, bo każdy kolejny level to satysfakcja, a nie formalność. Cóż, system walki potrafi doprowadzić do szaleństwa, to fakt. Natomiast podoba mi się uczucie niepokoju, które towarzyszy każdemu wyjściu w dzicz, bo nigdy nie wiesz na co trafisz, a na niższych levelach jesteś nikim, każdy mob cię ubija. :)

Jedno mnie tylko rozbawiło, odnośnie mechaniki - Jax - elitarny komandos wysokiego stopnia męczy się po 10 sekundach biegu, no selekcji do GROM to by nie przeszedł z taką kondycją :P

Tak czy siak - gierkę warto kupić, bo po kilku pierwszych godzinach wkurzania cholernie wciąga. Nie jest to arcydzieło ale pograć warto dla samej fabuły i eksploracji. Dla fanów Gothica pozycja obowiązkowa. :)

24.12.2017 13:00
4
odpowiedz
1 odpowiedź
kuvery
47
Centurion

paranoyck --> pamiętaj o tym że Jax wcześniej jechał na elexie, stracił cały sprzęt, to tłumaczy jego nieporadność.
Wyobraź sobie że zabierasz Marit Bjoergen wszelkie dmuchacze, co się z nią dzieje?
Ano zamyka ogon stawki :)

Patrząc w drugą stronę gdzie ja wszystkie poziomy Jaxa dociągnąłem do 100 pkt. musiałem mówiąc brzydko zeżreć w eliksirach tony czystego elexu.
Bo punkty z przechodzenia na następny level to tylko kropla w morzu potrzeb.
Po znalezieniu kilku przepisów na napój elexowy i duży napój elexowy kasa szła tysiącami.
Kupywałem po 100-150 sztuk czystego elexu (w mateczniku zakupiłem kupca, miał po 10 sztuk) i alkohol 50-100 sztuk i tak w kółko.
Małe napoje elexowe (doświadczenia) też warto zatrzymać, bo z nich można zrobić te większe.

post wyedytowany przez kuvery 2017-12-24 13:04:34
31.12.2017 19:55
odpowiedz
rafq4
90
Konsul

Póki co też chwila początku gry za mną, i jak narazie też mam mieszane uczucia co do gry. Gra ogólnie wydaje się dobra, ale dziwi mnie trochę różnorodność graficzna - miejscami grafika wydaje się piękna, ale przy zbliżeniu na pancerze, ich tekstury są po prostu słabe, w przypadku drzew - drzewa są kanciaste. To mnie zaskoczyło najbardziej. Mówiąc o grafice, nie podoba mi się jeszcze grafika wody - jakas taka plastelinowa się wydaje. Co do walki - brakuje tu dynamiki. Walki są jakieś takie "ospałe". No ale.. dopiero mam początek gry za sobą, gram na trudnym poziomie trudności, by nie było zbyt łatwo.. zobaczymy co jeszcze mi gra zaoferuje :)

02.01.2018 19:55
odpowiedz
Wizard Of Angmar
1
Legionista

Moja opinia jest następująca. Gra jest dużo lepsza od serii Risen, z kilku oczywistych wniosków. Wprowadzenie imienia postaci i jego historii w końcu nastąpiło. Mamy teraz barwną postać, w którą możemy się wczuć. Gry twórców Elexa zawsze słynęły z lokacji i świata, jetpack umożliwił swobodną eksplorację i wykorzystał ten atut do maksimum. Fabuła również jest ciekawsza niż w poprzednich grach, a arsenał broni bogatszy.

post wyedytowany przez Wizard Of Angmar 2018-01-02 19:55:42
07.01.2018 12:33
2
odpowiedz
rafq4
90
Konsul

No to 50 godzin gry(tych liczonych wg Steama) za mną. 19 poziom, jeszcze nieprzyłączony do żadnej frakcji, chodzę po świecie i wykonuję zadania poboczne w każdym możliwym mieście.
Na plus mogę napisać:

+Ciekawy i dobrze wypełniony zróżnicowany świat, który nie jest przepchany miejscami do odkrycia
+ wiele miejsc jest zwyczajnie ciekawych - widząc je chce się iść je eksplorować
+ wbrew temu, co niektórzy piszą, dobrze i w miarę realistycznie zrównoważony loot - wchodząc do zrujnowanego domu zwykłego Kowalskiego z tego, czy dawnego świata nie ma szans, by znaleźć coś ekstra wartościowego. Najczęściej elementy gospodarstwa domowego użytku codziennego, ewentualnie jakieś ciekawostki, eliksiry, czy pierdoły na sprzedaż.
+ mało zadań typu "idź i przynieś coś z drugiego końca mapy" co osobiście dla mnie jest wkurzające w niektórych grach.
+ czasami ciekawe zwroty wydarzeń w niektórych zadaniach
+ crafting broni
+ Spore drzewko umiejętności
+ mnogość wyborów mających znaczenie dla dalszych wydarzeń w grze
+ nie ma możliwości pokonać silniejszych przeciwników słabym sprzętem, tylko spamując ich "lewym". Chyba że znajdzie się na nich jakiś sposób, czy charakterystycznie dla gier PB - wykorzystać na nich bugi :D,

Na plus/minus:

+- grafika - miejscami ładna, miejscami tekstury aż palą w oczy brzydotą
+- dość wymagający(w porównaniu do Risenów) grind postaci. Na początku gry jest uczucie zaszczucia, byle gówno ma nas na dwa hity, a walka jest wymagająca. Utrudnia to zdobywanie expa i rozwijanie umiejętności na początku, co dla casuali może bardzo utrudniać lub zniechęcać do gry.
+- nieprzytłaczająca ilość broni/pancerzy - jest radość ze zdobycia czegoś lepszego. Nie ma sytuacji, gdzie co chwilę dostajemy/znajdujemy coś lepszego

No i minusy:

- walka - wymagająca, bo mozolna, nie jest to typowe młócenie lewego przycisku myszy do znudzenia, ale stwarza problemy przy więcej niż 1 przeciwniku. Ponad to brak intuicyjnego śledzenia przeciwnika - nie mając konkretnie zaznaczonego przeciwnika, postać potrafi walić w powietrze obok oponenta nie zadając mu obrażeń. Potrafi to bardzo irytować i dzieje się często w krytycznych momentach :D
- fizyka przeciwników podczas walki - bardzo wk*rwiające jest, gdy po zrobieniu uniku od ciosu przeciwnika, i tak obrywam od niego powietrzem rozpędzonym poprzez machnięcie przez niego bronią. Oponenci potrafią bić w powietrze, a nasza postać i tak obrywa będąc metr dalej od miejsca zadania uderzenia bronią.
- grafika wody - miejscami wygląda jak z plasteliny
- mała różnorodność postaci niezależnych. Raptem kilka rodzajów twarzy, różniących się owłosieniem i zarostem.
- niezrównoważona oprawa audio w grze. Plusk wody, gdy po niej chodzę jest 2x głośniejszy niż reszta efektów dźwiękowych. Tak samo krzyki i uderzenia podczas walki.
- w przypadku grania na klaw/mysz czasami dziwne zachowania postaci - skradając się, czy biegnąc po niebezpiecznym terenie postać potrafi nagle zrobić fikołka w przód, co powoduje fiasko skradania się, lub potrzebę użycia jetpacka.
- tutaj także umieszczę loot, ale w tych ciekawszych miejscach, czy lepiej bronionych przez trudniejszych przeciwników. Czasami po trudnej walce, czy po dotarciu do potencjalnie bogatego w itemy miejsca, ewentualnie po otwarciu sejfów w "lepszych" miejscówkach da się tam zebrać papier toaletowy, jakieś kubki, zabawki dla dzieci, lampy, młotki czy inne tego typu śmieci. Jako, że w zwykłych budynkach mieszkalnych jest to realne i jak najbardziej na miejscu, tak znajdowanie zabawek dla dzieci, młotków, czy srajtaśmy w sejfach dawnej bazy wojskowej jest co najmniej dziwne.
- oferty handlarzy. Później, gdy zbierzemy już trochę elexitu i kupowanie czegoś u handlarzy nie jest już problemem, można zbyt szybko wygrindować postać popijając odpowiednie eliksiry. A to wszystko dlatego, że kupując od handlarza np czysty elex i alkohol, po wyjściu z handlu z nim i wejściu ponownie - znów ma w swojej ofercie czysty elex i alkohol. To powoduje, że mając spory zapas elexitu można szybko i potężnie wygrindować postać na eliksirach, co sprawi, że gra potem stanie się zbyt łatwa.
- mało czytelny interfejs. Na początku można się pogubić.
- polski dubbing. Niektóre opisy brzmią dziwnie, nie raz coś jest chyba przetłumaczone nie tak jak trzeba, a podczas rozmowy z postaciami napisy potrafią się różnić od tego, co dana postać wymawia.

Pewnie jeszcze pare punktów by się zgarnęło, ale aktualnie wykorzystałem wszystko co mi w głowie siedziało :) ogólnie dla graczy obcujących wcześniej z grami PB - nic nowego w mechanice gry. Stare bugi, drewniana walka, trudny początek gry, grafika nie najwyższych lotów. Ale gra coś w sobie ma, że jednak jest ciekawa, interesująca, wymagająca i chce się w nią grać :) trochę się rozpisałem.

post wyedytowany przez rafq4 2018-01-07 12:37:42
16.01.2018 12:56
odpowiedz
2 odpowiedzi
Paulpolska
43
Centurion
6.5

Powiem tak kupiłem, nie żałuje ale nie dlatego, że gra jest świetna bo nie jest ale dlatego, że jak jeden z wielu czekam na wskrzeszenie marki Gothic i chcę wesprzeć studio ale do rzeczy. Elex ma jako taką fabułę i nawet coś tam wciąga ale ma swoje minusy. Przede wszystkim bardzo wysoki poziom trudności na niskim poziomie ogromnie ciężko jest wykonywać zadania z głównej linii fabularnej i trzeba na siłę robić w większości nudne questy poboczne które dodają nam LVL dzięki czemu posuwamy fabułę do przodu. To nie jest dobre rozwiązanie. Lubiłem Gothica właśnie za te trudność, klimat i fabułę ale tam nie musiałem na siłę robić jakieś questy poboczne wystarczyło iść polować i czyścić jakieś jaskinie itp. i poziom szedł sam tutaj jaskiń i expowisk na zamkniętych terenach w zasadzie brak co trochę ten klimat psuje. Dużo biegania zwłaszcza gdy się nie ma odkrytych teleportów i biegamy często chociażby po to by sprawdzić czy to już jesteśmy gotowi pokonać wroga z danego questa itd. Słaby postęp w udoskonalaniu ekwpiunku. Bronie wymieniamy bardzo rzadko i to aż zbyt rzadko. Trzeba wbić naprawdę kilka poziomów i dopiero wtedy odczujemy jakiś znaczący przyrost mocy (Berserker) co na początku gry jest wadą wszak z czasem dopiero powinniśmy rzadziej zmieniać ekwipunek jak to miało miejsce w Gothicach. Świat jest duży i zróżnicowany to akurat plus chociaż jak mówię brakuje tutaj takich poziomów jak jakieś jaskinie czy podziemne świątynie głównie spędzamy czas na zewnątrz. Dla fanów Gothica jednak pozycja obowiązkowa.

PLUSY:
- Wybór frakcji wpływa na przebieg gry,
- Zróżnicowany i duży świat od pustyni po lasy i skute lodami skały,
- Crafting ekwipunku jednak to dzisiaj standard w grach cRPG ale zawsze to jakiś smaczek,
- W każdej frakcji inaczej uczymy się walczyć (magia, broń dystansowa itp.)
- Wyczuwalny klimat z Gothica ale po kilku godzinach już się tego nie czuje,

MINUSY:
- Trudne zadania główne na siłę wymagające zdobywania doświadczenia z questów pobocznych,
- Mało doświadczenia za pokonane potwory nawet te trudne,
- W większości nieciekawe questy poboczne których wypełnianie jest po części konieczne więc nie do końca są takie "poboczne" i jest ich zbyt mało,
- Ciężko wczuć się w klimat pod kątem fabularnym. Każda frakcja walczy o coś innego ok ale jakoś ciężko się w to wszystko wczuć niektóre tłumaczenia poszczególnych przywódców frakcji są wyssane z palca i nie wyglądają na wiarygodne w przypadku takiej katastrofy planety,
- Fatalne AI naszych kompanów do póki nas jakiś potwór nie dziabnie albo my go to po prostu biegają za nami ze schowaną bronią nawet jak biegnie na nas stado Raptorów dopóki nie wykonamy ruchu nasz kompan jest niedorozwinięty umysłowo,
- Kolejnm problemem kompanów są ich słabe umiejętności. Jedyne w czym się przydają to w walce z jednocześnie dwoma przeciwnikami bo jednego ściągają na siebie chociaż nie zawsze (patrz wyżej),
- Słaby postęp w zmianie ekwipunku trzeba bić sporo lvl by odczuć delikatne zmiany co na starcue (0-20 lvl) powinno być bardziej progresywne,
- Brak jaskiń, świątyń czyli urozmaiconych lokacji,
- Miejscami fatalne animacje niestety od których krwawią gałki oczne,
- Słabiutka grafika zwłaszcza woda czy modele pancerzy. Niestety ale w 80% Gothic 2 + Returning z DX11 wygląda ładniej a już na pewno woda i deszcz,
- Mało zróżnicowane modele potworów i to zawód Gothic z tego słyną zwłaszcza G2NK tutaj niektóre potwory inaczej się nazywają a wyglądają nie mal identycznie jak w jakiś słabych modach. Obecnie powstaje dużo modów do Gothica 2 gdzie tych modeli jest więcej i mają znacznie lepiej wybarwione tekstury a przede wszystkim różne a są to projekty niekomercyjne !!! ... ale widać tworzone z pasją
- Fatalny autoaiming który znacząco utrudnia celowanie mieczem w przeciwnika działa to znacznie gorzej niż w Gothicach niestety,

Ogólnie kłoptem Elexa jest na siłę trudzenie się z zadaniami pobocznymi które dają sporo EXP więc się je wykonuje by być zdolnym przejść wątki główne. W Gothicu to działało lepiej gdy nie dawaliśmy sobie rady a postać rozwijaliśmy dobrze wystarczyło iść poexpić i pozwiedzać ciekawe tereny które mijaliśmy wcześniej bo byliśmy za słabi itd. Tutaj potwory dają mało więc alternatywą są te zadania w których nabiegamy się po całej mapie i znudzimy ... niestety.
Obecnie więcej i to dużo więcej gram w Returning 2.0 czyli modyfikację do Gothica 2 a to o czymś świadczy mimo, że poprzednią wersję Returninga skończyłem kilkukrotnie więc wiele zadań już powtarzam po raz nty. Może tam twórcy powinni szukać rozwiązań. Moja ocena 6.5/10

post wyedytowany przez Paulpolska 2018-01-16 13:11:16
18.01.2018 03:49
😁
odpowiedz
rafq4
90
Konsul
7.5

103 godziny wg Steama i Elex ukończony frakcją Berserków. W tej chwili trochę sobie od niego odpocznę, ale za jakiś czas na 100% znów zagram inną frakcją. Pomijając wszelkie minusy i niedoskonałości, gra w ogólnym odbiorze jest dobra i przyjemnie się grało. 160zł w dniu premiery to było trochę za dużo, ale kupując Elexa za 100zł uważam, że tej ceny był wart. Ciekawe jak rozwiną fabułę w drugiej części. Mam też nadzieję, że poprawią choć część niedoskonałości "jedyneczki" i że nie rozwleką fabuły tak jak w przypadku Risenów 2-3(bo obstawiam, że jednak zrobią z tego trylogię). Wkurzyłbym się też, jakby znowu zmienili głównego bohatera. Mam nadzieję, że trylogia(jak obstawiam) Elexa będzie spójną historią Jaxa. No ale wracając na ziemię - ode mnie leci ocenka 7,5 przymykając już oko na mniej ważne bolączki gry, a odejmując te 2,5 punktu za:
1) Fizykę walki przeciwników(np. otrzymywanie obrażeń mimo zrobienia uniku, lub stojąc 1-2 metry od przeciwnika)
2) Kiepskie wykonanie walki z wieloma przeciwnikami
3) Nagradzanie srajtaśmą, zabawkami dla dzieci czy narzędziami otwarcie sejfów w trudnych do osiągnięcia miejscach, czy po pokonaniu solidnego potwora pilnującego owej skrzyni/sejfu :P

22.01.2018 13:56
odpowiedz
Venkt
29
Centurion

Gra dostaje sprawiedliwe, solidne oceny, ale jakże niskie w porównaniu do większości crapów, które okraszane są 8-9...

A droga redakcja niech puknie się w głowę z tymi wymaganiami sprzętowymi, bo to oczywista bzdura

post wyedytowany przez Venkt 2018-01-22 13:58:17
22.01.2018 22:43
odpowiedz
3 odpowiedzi
Sycopatch
2
Legionista
2.0

Gra monotonna, zero imersji, system walki i poruszania się to porażka. Kiepska optymalizacja (Wiedźmin na Ultra daje stabilne 60fps a Elex 30 na wysokich), kiepski interfejs, nieciekawe postacie/dialogi, bugi i błędy bez ograniczeń. Ogółem gra jak dla mnie z kosza.

26.01.2018 23:52
😢
odpowiedz
3 odpowiedzi
PanThyMonium
3
Junior
4.5

Pograłem ponad 15 godzin do kupy i nie mam żadnych złudzeń.
Niestety po wielu recenzjach (negatywnych) musiałem skonfrontować czy jest faktycznie tak beznadziejnie.

Najbardziej chyba daje popalić niewygodny system walki i bardzo słabe dialogi...
Myślałem że pomieszanie gatunkowe nie będzie mi aż tak bardzo przeszkadzać...niestety.
Wielki + oczywiście za świetne zrobione lokacje no i ogólnie budowa świata to nadal stara (nie)dobra piranhia ;)
Grafika też ładna ale to zdecydowanie za mało by grę uznać nawet za średniak wg. mnie.....

Kto i dla kogo te dialogi cholerne pisał??

27.01.2018 16:48
odpowiedz
8 odpowiedzi
futureman16
18
Generał

Jestem po 2 godzinach gry więc oceny na pewno nie wystawie a krótko. Ale "bez trailera ani rusz" chyba ze ktoś ma super cierpliwość do grania i planuje 100 godzin na elexa. Ja raczej 1/5 tego czasu. Dość toporna ta gra ale na razie jeszcze pogram zeby cokolwiek powiedzieć o grze.

28.01.2018 03:02
odpowiedz
Rem7
4
Legionista

witam ostatnia misja i cała gra https://www.youtube.com/watch?v=2cI6Je8npok można zobaczyć czy się spodoba itd.

29.01.2018 18:27
👍
1
odpowiedz
sekejcz
2
Legionista
8.0

+ Jest to gra w stylu czegoś pomiędzy G2 a G3
+ Wbrew temu co wszyscy mówią, nie spotkałem miliona bugów
+ Świetny świat
+ Wymagająca
--------------------------------------------------------------------------------------------------
- Grafika
- AI
- Sprawia wrażenie niedokończonej

29.01.2018 20:35
odpowiedz
3 odpowiedzi
Sttarki
17
Konsul

Polecam się zapoznać, rzetelna recenzja:

https://www.youtube.com/watch?v=mXSxF-30oUM

29.01.2018 22:10
odpowiedz
1 odpowiedź
lmf888
3
Chorąży

Double post ale wszyscy hejterzy (i nie tylko) systemu walki w Elexie powinni obejrzeć ten film.
Jaka odmiana jak się ogląda kogoś kto potrafi grać w tego typu gry od casual gaming prawda ?

https://www.youtube.com/watch?v=IcBzES6w_Ig

01.02.2018 15:46
1
odpowiedz
futureman16
18
Generał

Trochę już za mną i gra wciąga. Chyba będzie w top 5 (a na pewno w top 10) 2017 dla mnie. To jest właśnie RPG a nie jakieś go..o z otwartym światem. I w sam raz jak skończę wyjdzie kingdom i znowu dobre granie się zapowiada.

post wyedytowany przez futureman16 2018-02-01 15:47:47
02.02.2018 17:21
1
odpowiedz
whitefang271
0
Junior

Co musze zrobić gdy przyłapano mnie na kradzieży u banitów

04.02.2018 23:35
1
odpowiedz
1 odpowiedź
futureman16
18
Generał
8.0

Wciągnęła... No i w konsekwencji tak musiało się stać. Skończyła się. Gra ok tylko początkowo za trudna i za toporna. Chyba że ktoś jest cierpliwy i może i chce nabijać poziomy przez x godzin.
Ps. Ile wam zajęło przejście gry?

11.02.2018 18:26
😐
odpowiedz
2 odpowiedzi
NEMROK19
101
Senator

Gra to mocny średniak, ot na jednorazowe przejście, niestety do starego Gothica jej daleko, najbardziej co mnie w niej wkurzyło, to niesatysfakcjonująca eksploracja, naprawdę... domek którego strzeże grupa silnych przeciwników, a w nagrodę znajdujemy papier toaletowy i 2 kryształki elexu, oraz toporność toporność i jeszcze raz toporność, nawet stary gothic 2, nie był tak toporny pod względem mechaniki, same walki w grze nie są aż tak trudne, lecz monotonne aż do bólu

15.02.2018 19:21
😒
odpowiedz
delgado88a
29
Centurion
6.0

Niestety mimo że jestem fanem Gothica oraz klimatu post apo
to ta gra nie dała rady mnie wciągnąć. Gry nie ukonczylem ale pewnie wroce ją zmeczyc ze wzgledu na czesc druga ktora powstaje

post wyedytowany przez delgado88a 2018-02-15 19:22:23
18.02.2018 16:36
😁
odpowiedz
yarocorpse
44
Centurion

Jak cena spadnie do około 40zł to się zastanowię. Pewnie już będzie poprawiona, połatana. A jak się kupi chłam za 40zł to nie taki żal jak za 150zł. Pozdrawiam

18.02.2018 17:12
odpowiedz
Lovegejm
0
Legionista

No niestety, ale Pirania dalej nie stworzyła dobrej gry ; /

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze