Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS

Opinie i oceny gry Elex

To strona z ocenami gry Elex. Główna ocena gry to średnia ważona ocen użytkowników, recenzenta GRYOnline.pl oraz ekspertów, którymi są nasi redaktorzy. Ocena użytkowników to średnia not wystawionych przez naszych czytelników grze na konkretnej platformie. Jeżeli dany tytuł posiada w serwisie recenzję z oceną, to w tym miejscu znajduje się wystawiona przez nas nota i ewentualna rekomendacja. Jeżeli gra nie miała jeszcze premiery, użytkownicy mogą wyrazić swoje oczekiwania w stosunku do niej. Nie wpływają one na ocenę gry po premierze. Oceny i oczekiwania są wyrażane w skali 10-punktowej. Gra jest dostępna na platformach PC PS4 XONE.

Jak oceniamy gry, oceny redakcji, ocen czytelników?

PC
XONE
PS4

Komentarze Czytelników (1950)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
18.10.2017 00:24
4
odpowiedz
1 odpowiedź
kamil13216
8
Legionista

3h za mną, i jak na razie jedna myśl "Kurde, gram w końcu w Gothica". Klimat niezły, muzyka wg mnie średnia, no ale świat przeciekawy, tak samo questy, no i poziom trudności, jak w stareńkim G2, nie ma co się pchać w cholerę na początku bo szybko zostaniesz nauczony moresu. Walka oczywiście na minus, przez pierwsze 45 minut myślałem że wejdę na dach domu i skończę na główkę trzymając w ręku tę grę, żeby każdy widział co mnie do tego doprowadziło, ale da się tego cholerstwa wyuczyć. No ale tak jak pisałem, klimat dobry, a świat piękny i ciekawy, dawno w żadnej grze tak nie explorowałem, chyba nawet w W3 którego przeszedłem z 5 razy, nie zaglądałem tak w każdy kąt, a największy banan na pysku mi sprawiło jak znalazłem worek z pieniędzmi skryty gdzies między skałami i od razu pomyślałem "Przyzwyczajenia z Gothica o szperaniu w każdej norze się przydały" Polecam! Ale głównie fanom G1, 2 i NK.

18.10.2017 20:52
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany649466
114
Senator

Póki co jestem po 9 godzinach gry, i stwierdzam że gra jest dobra, na poczatku trzeba przebić się przez pierwsze 5 godzin gry aby się z nią zaznajomić, zadania są ciekawe-różne i mają swoje konsekwencje, pozim trudności jest bardzo wysoki, na początku rogrywki ustawiłem sobie poziom trudny, lecz szybko zmieniłem na zwykły gdyż na początku nie szło nic zabić, gra jest naprawdę trudna, coś ala gothic 2 NK + returning, jeżeli ktoś licz na grę typu W3 że mieczem szatkujemy 8 przeciwników na raz, to się rozczaruję i gra nie jest dla niego, będzki na początku zbieramy od każdego, grafika (modele postaci są ładne) lecz najbardziej co kuleje to sama walka, która jest drewniana, a konkretnie uniki z którymi jest coś nie tak i reagują z opóźnieniem po wciśnięciu klawisza, w Wiedzmine 3 jest to bardzo płynnie zrobione zaś w Elex jest bardzo topornie. kolejna żecz która denerwuje to brak zaznaczenia - aktualizacji questa, gdy go dostajemy ( gdy przechodzimy przez teleport też odznacza się) Na ten moment moja ocena to solidne 8.0

post wyedytowany przez zanonimizowany649466 2017-10-18 21:07:26
27.10.2017 14:24
12
odpowiedz
16 odpowiedzi
Słowiczy
2
Junior

Uwaga, wyjdzie zapewne dość długi post (monstrualnie długi). Żeby nie było chaotycznie (bo że nie będzie topornie, to nie mogę obiecać) podzielę na kilka części tematycznych. Będą drobne spojlery – bo opinii/recenzji bez takowych i tak jest dostatecznie dużo, a nie ma nic lepszego na poparcie słów niż bezpośrednie przykłady.

Mechanika (wrzucę do tego worka kilka rzeczy, od systemu rozwoju postaci i systemu walki aż po ogólny feeling gry):
Jestem typem gracza, który przy pierwszym podejściu zawsze szarżuje w najwyższy możliwy poziom trudności. Istnieje pewna perwersyjna przyjemność w takim podejściu do gier, zwłaszcza w przypadku erpegów, gdzie każda tajemnica gry – od nowego świata/uniwersum poprzez nowe mechaniki i ścieżki jakimi możemy poprowadzić postać – stanowi swoiste wyzwanie spotęgowane niezaznajomieniem z samą grą.

W przypadku Elexa skończyło się na tym, że w około 3 / 4 gry skoczyłem jedno oczko trudności niżej, z ultra na difficult (grałem na angielskiej wersji językowej – jest delikatnie lepiej wykonana technicznie, chociaż w ostatecznym rachunku nie miało to znaczenia, bo... o tym później). Nie, gra nie była za trudna. Wyższy poziom trudności z wyzwaniem nie ma zbyt wiele wspólnego. Jedyne co się zmienia to ilość czasu jaki musisz poświęcić na tłuczenie każdego moba, bo przeciwnicy zamieniają się w chodzące gąbki. Przeskok między przedostatnim a ostatnim poziomem jest olbrzymi.
Przyjemność z gry na ultra spadała tym bardziej, im bardziej człowiek dostrzegał, że rozwój postaci nie ma w jej przypadku żadnego znaczenia. Ta realizacja w końcowych epizodach gry, gdzie wciąż zwykłego szczura nie jesteś w stanie ściągnąć na hita (nawet na niższym poziomie), pomimo nieludzko dopakowanej postaci wskazuje skalę problemu. Tu nie poziom trudności jest problemem (że gra nie daje satysfakcji na tej płaszczyźnie) a zupełnie skopany progres oraz brak zachęty do walki z trudniejszymi przeciwnikami. Bo sama idea przyjemności z walki w tym tytule nie wystarczy. Mechanika jest zbyt skopana na zbyt wielu poziomach:

- walka wręcz to rzecz potwornie zabugowana i nieresponsywna. Pomijając to, że obecny system zupełnie nie nadaje się do walki z grupami przeciwników (a tymi gra w pewnym momencie rzuca w nas jak śmieciami do kosza, w kolejnej próbie „pokazania jak to jest trudno” – sztuczne do bólu) – wystarczy, że przeciwnik znajduje się kilka centymetrów pod nami (nierówny teren, a tego jest przecież sporo) i nasze ciosy, niezależnie od animacji, potrafią w niego nie trafiać. Przenikanie przez obiekty – czy wreszcie miejscami zepsute animacje (nie mówię o ich brzydocie, a o nagłych przyspieszeniach, które z całą pewnością nie były zamierzeniem twórców). Stworki lubią się zabugować na jakimś górzystym terenie, a wtedy (nie wiem jak na niższych poziomach trudności) odpalają swoje ataki dystansowe, które są kilkukrotnie bardziej bolesne od tych wręcz (co jest absurdem totalnym, że walka wręcz jest mniej dynamiczna niż ta na dystans) i z reguły oznaczają szybką śmierć. Ten sam problem wyklucza z walki używanie jetpacka, bo moment, w którym wzniesiesz się w powietrze, to moment, w którym zostaniesz zbombardowany naziemną artylerią (nawet na piechotę ciężko ominąć te pociski, a co dopiero przy jetpacku z opcją „tylko góra-dół”).

- stwory mają może z 6 schematów walki (i animacji) jakimi się posługują. Tak więc radość z odkrycia nowego rodzaju przeciwnika kończy się w momencie gdy zauważysz, że stanowi identyczne wyzwanie co pierwszy napotkany szczur, tylko musisz dłużej namachać się mieczem. Tak więc wyuczenie się schematów przeciwników również nie daje satysfakcji bo jest ich zwyczajnie za mało by mówić o różnorodnej rozgrywce. Ba! Ze względu na naturę animacji, w pewnym momencie, kiedy widzisz jakiegoś stworka z nową skórką, już wiesz jak będzie walczył, bo nawet wyglądem przypomina poprzedniego. No ale hej. Ma więcej życia. Wyzwanie!

- prędzej czy później uświadamiasz sobie, że będziesz musiał sięgnąć po broń dystansową, a ta może i dawałaby większą przyjemność z gry niż starcia klata w klatę, gdyby nie skopane hitboxy oraz animacja, w przypadku mojej postaci, naciągania łuku, która robi sobie co chce – nie ma jednolitego timingu przez co miejscami zdaje się losowe czy strzała zrobi volley czy poleci po bardziej prostej trajektorii. Było to wyjątkowo frustrujące. Nie wiem czyim pomysłem było, by trajektoria reagowała na to, czy celujemy w ziemię czy w powietrze, ale jest to tragedia w najczystszej postaci.

- jako, że przeciwnik to gąbka z kupą życia, a do tego później pojawia się w olbrzymich chmarach – należy zapomnieć o sensowności walki wręcz (ze względu na jej mechanikę) i prędzej (niż później) należy zainwestować w coś obszarowego, chyba że nie szanujesz własnego czasu. W sposób tragiczny ogranicza to liczbę możliwych buildów, do czego dokłada się jeszcze fakt, że...

- ponad połowa umiejętności jest bezużyteczna. W związku z tym, jak rozplanowany został rozwój postaci – jedynym kryterium jakim można się posługiwać to – jak szybko koszt wydanego na szkolenie elexu się zwróci (i czy wogóle – przez co takie umiejętności jak górnictwo odpadają zupełnie). Brak hackowania w przeciągu całej gry odciął mnie tylko od dwóch zamków, których nawet nie żałuję, bo patrząc na system lootu, o którym za chwilę, nie straciłem zapewne nic. Żadna z nich nie daje żadnego poczucia progresu, za wyjątkiem zbierania trofeów.
Ładowanie w „zwiększone zdobywanie doświadczenia” jest bezużyteczne bo system opiera się na tym, jak dużo napojów z naturalnego elexu jesteś w stanie wytworzyć (a jego nieograniczona ilość u kupców sprawia, że całość ogranicza się do kupowania punktów atrybutów i skilli do tego, jak dużo waluty jesteś w stanie zebrać). 1pkt umiejętności i 10pkt atrybutów na level daje zbyt mało, a przedłuża początkowy okres gry, gdzie nie jesteś w stanie zabić praktycznie nic.

Najgorsze jest to, że nie mogę wymieniać wad bez połączenia kolejnych płaszczyzn gry, bo to co jest skopane, jest z reguły skopane dlatego, że zawodzi w różnych przestrzeniach gameplayu. I tak wszelkie „checki” umiejętności w dialogach dają zabawnie małe ilości expa często nie nagradzając niczym więcej, jak kolejną wersją tego samego dialogu prowadzącą do identycznego rozwiązania. I gdyby dialogi nie były tak beznadziejne, przełknąłbym rzecz i inwestował w to tylko po to, żeby usłyszeć co barwniejsze odpowiedzi. Niestety, nie było na co liczyć.

- na koniec – punkty atrybutów nie zmieniają praktycznie nic. Jedyne do czego są potrzebne to odblokowanie umiejętności, które już w „jakimkolwiek” stopniu na grę wpływają. Różnica między 70 a 100 siły (potężna inwestycja) nie istnieje. A, no i jeszcze wymagania broni. Tak. To chyba jedyny przeskok. Co jest zabawne, bo rodzajów oręża jest w sposób przykry mało, co prowadzi do -

System lootu:

- kolejna, w tym wypadku być może nawet zamierzona, porażka. W pewnym momencie gry pojawia się jeszcze jeden (zaraz po „progresie postaci”) moment realizacji. Te wszystkie trudno dostępne ruiny obłożone chmarami ciężkich do ubicia przeciwników nie zawierają NIC ciekawego do zebrania. Ten sam śmieć w całej rozciągłości gry. Będziesz zbierał pojedyncze elexity i papier toaletowy dopóki nie zrozumiesz, że podnoszenie czegokolwiek z ziemi to strata czasu na kliknięcia. Nic wartościowego, nic co zmieni podejście do gry, dopakuje postać, czy nawet pozwoli na zakup większej ilości naturalnego elexitu (patrz – rozwój postaci), bo jedyne sensowne źródło pieniędzy to trofea.
Odejmuje to jedną z najważniejszych motywacji do gry i kompletnie niszczy jakikolwiek sens we wracaniu do wcześniej pominiętych lokacji. Gdyby chociaż były jakoś ciekawsze wizualnie, albo różniły się czymś od wysprzątanych wcześniej miejscówek... no cóż, niedoczekanie. Stwory broniły papieru toaletowego.
I tak. W obszary promieniowania/zamarzania/podpalania/trujące też wchodzisz po papier toaletowy. Zachowanie czystej dupy jeszcze nigdy nie było tak upokarzająco wymagające.

- bardzo ubogi arsenał broni do wyboru. Praktycznie całą grę przeleciałem na tym samym orężu (zdobytym gdzieś na początku) ulepszonym po prostu na maxa, bo nic ciekawszego się nie pojawiło. A nie, moment. Raz zmieniłem łuk, jak się okazało że bronie legendarne (których również jest jak na lekarstwo) są dużo gorsze od zwykłych, upgradowanych wersji.

- przyznam, że miałem moment niezwykłej radości w grze, kiedy po ulepszeniu broni do wersji „lodowej” moje obrażenia podskoczyły niesamowicie. Jakże się ucieszyłem pomyślawszy, że przynajmniej został zaimplementowany jakiś znaczący system odporności. Że jedne stworki jakiś element boli bardziej niż inny. Otóż nie. Okazało się, że w niezrozumiały sposób poziom trudności przeskoczył mi na normalny. Tadam. Bańka prysła po powrocie na ultra.

Dialogi i towarzysze:

Jeśli jest ktoś, kto bez cienia wstydu może przyznać, że mu się podobały, to muszę pogratulować szczęśliwego życia. Taka osoba nie nudzi się zapewne nawet czytając ulotki reklamowe czy skład dezodorantu. Słowa są ostre, ale nie widzę innej możliwości zobrazowania istoty problemu. Nie jest to żaden atak personalny, a mój brak zrozumienia względem otaczających ludzi. Być może to ja jestem ignorantem. I tak wymieniając po kolei:

- patos jakiego nie zaznałem nawet w Inkwizycji. Rzeczy banalne wygłaszane są takimi zdaniami, że człowiek gotów w pewnym momencie uwierzyć, że nawet ten cały papier toaletowy, który zbierał, stanowi jakiś większy cel. A kiedy wielka przemowa bitewna kończy się wymarszem pięciu ludzi (włącznie z tobą) na starcie z kilkoma przeciwnikami, zaczynasz doceniać starania innych gier. Wszystkich gier.

- bzdurne powtarzanie informacji i dosłownie opary absurdu. Dzieje się to na zasadzie (uproszczone przykłady z samej gry):
*Nie ufam ci.
*Nie masz nic do stracenia. W najgorszym przypadku zginę. W najlepszym, uratuję wszystkich.
*Nie ufam ci, zastanów się, jak możesz mnie przekonać.

Znaczy, występuje totalny brak interakcji między postaciami. Brak wymiany argumentów, większość słów bohatera nie ma znaczenia (pomijając wybory gracza), bo rozmówcy TOCZĄ swoje monologi. To nie są rozmowy, to jest przerzucanie się zdaniami niekoniecznie wzajemnie powiązanymi. Ktoś może cię zarzucić potężnym monologiem wyjaśniającym motywy jego postępowania, a ty będziesz kontynuował swoją wersję rzeczywistości jakby słowa, które przed chwilą padły nie miały żadnego znaczenia. W tym aspekcie nawet Andromeda była lepsza, a jak wiemy, jest to jeden z gorszych przykładów w branży (w skali przedsięwzięcie -> efekt).

[główny zły] Od teraz moim przeznaczeniem jest ci służyć. Poprowadzisz nas do nowej przyszłości.
[bohater] „pada na kolana w służalczym geście przed dopiero co pokonanym przeciwnikiem, którego dwie sekundy temu przekonał, że mamy nowego kapitana na statku. A wtedy pada hasło:” Niech się dzieje wola twoja.

Jeśli jeden z najważniejszych dialogów całej gry nie pokazuje jak głęboko w rzyci gra ma własne postanowienia i spójność (jak bardzo są chaotyczne i bez sensu), to ja już nie wiem jak bardzo twórca musi gracza szturchać kijem żeby ten zrozumiał, ile rzeczy jest bez sensu.

- towarzysze to zlepki osobowości powstałe na zasadzie: potrzebujemy cwaniaczka, potrzebujemy twardziela, potrzebujemy przyjacielskiego zioma i zimnej jak lód kobiety. Są płascy nawet na własnych płaszczyznach – przerysowani. Jeden plus dla Durasa, który swoim questem starał się przełamać własny schemat. Co w ostateczności nie wychodzi bo twórcy chyba wystraszyli się, że postać mogłaby wypaść z roli „przyjacielskiego zioma”.

- sceny wspomnień to już osobna liga partactwa. Statycznie nudne, pompatyczne, niechronologiczne (by w sposób sztuczny nadać całości znamion głębi), silące się na klimat. W poprzednich gothicach pewne rzeczy działały, bo były ograniczone technologicznie.
Kiedy w elexie bariery technologiczne opadły (większe możliwości narracyjne) wyszło na jaw jak słabe pod względem budowania scen i stopniowania napięcia są piranie. Tutaj potrzebne są zmiany w kadrze pisarskiej/scenarzystów. Momenty, w których jest odległy rzut na potężną fortecę pośrodku której bez najmniejszego powodu stoją dwie rozmawiające ze sobą postacie, to jest cios w policzek. Nawet banalnie proste zabiegi mogłyby to odmienić (od wklejenia armii albów w tle, maszerującej jak imperialne zastępy, po zwyczajne nadanie całości otoczki nieco onirycznej, z bardziej rozmazanym tłem i lepszym centrowaniem na rozmówców).

- beznadziejna praca kamery, nic dodać, nic ująć.

- widoczne cięcia. Czasami w trakcie rozmowy pojawiają się rozbłyski, zwykle zwiastujące wystartowanie jakiejś cutscenki, przy czym nic się nie dzieje. Znaczy – kontenkt którego nie zdążyli wprowadzić.

- pierwszy raz w życiu przeklikiwałem zbyt rozwlekłe dialogi. A jestem fanem chociażby Tormenta, co może sugerować, że nie o samą ich długość chodzi.

Questy i świat:

- duży plus za stronę projektu świata. Miszmasz mi nie przeszkadzał, a pozwalał na fajne połączenia. Wciąż, w mojej opinii twórcom zabrakło jaj żeby pójść dalej z wyobraźnią, ale to jest rak całej branży, gdzie wszyscy boją się, że gracz czegoś nie zrozumie/będzie wyobcowany. Dlatego lubię podejście Kojimy.

- równie duży minus za wyzierające z niego pustki. Wrzucanie do losowych lokacji grup stworów to nie jest sposób na wypełnianie świata interesującym kontentem.

- zadania miały swoje mocne strony – jak kilka możliwości rozwiązań, ale i słabe – jak to do czego się sprowadzały. Przynieś 20 sztuk tego, zanieś ten list tam, zabij trzy takie stwory. Szczęśliwie stosunek questów śmieciowych do tych ciekawszych, gdzie rzeczywiście trzeba z kimś porozmawiać (nawet jeśli są to mało ciekawe dialogi, albo jeszcze mniej satysfakcjonujące rozwiązania) był cokolwiek zadowalający. Konstrukcja nie ma startu do czołówki fabularnych perełek (wiedźmin, pillarsy, ogólnie izometryczne zabawki), ale widać jakiś włożony w to wysiłek.

- potężna niespójność wizji. Pewne rzeczy były wrzucane od tak, na zasadzie – ej to będzie fajne, bez przemyślenia tego, jak wpływa to na spójność świata. I nie mówię tutaj o tym, że wymieszano technologię z mieczem. Mówię o sytuacjach quest Reya, w którym okazuje się, że jego brat został zamieniony w szakala. Tak, ni z gruchy ni z pietruchy w uniwersum pojawia się umiejętność przemiany w zwierzęta, niepowiązana z budowaną wokół otoczką, niepoparta żadnymi skillami czy innymi podobnymi przypadkami. Od tak, ktoś powiedział:
*Ej, a co jak jego brat był cały czas obok, tylko że zamieniony w szakala?
*Helmut, zajebisty pomysł. Robimy.
Jest takich kwiatków multum. Nie myślano, po prostu robiono.

Interfejs:

- kwestia wizualna to rzecz gustu, ale jeżeli chcąc zapłacić kupcowi za kilka sztuk surowca, muszę przeklikać myszką z dwustu jego jednostek do tych dwudziestu, poje-kuffa-dyńczo, to cos jest nie tak. Ogólnie handel to jest wyższa liga toporności. Jakiś geniusz uznał, że zamiast dać kupcowi z miejsca 1k strzał z odnawianiem, lepiej było mu dać 50 z odnawianiem po ponownym odpaleniem okienka handlu. To jest partactwo i nieprzemyślenie podstawowych aspektów gry. Tego nie da rady usprawiedliwić.

- inwentarz standardowo jak w erpegach, chaos chaos i jeszcze raz chaos. Osobne okienka dla każdego rodzaju broni i zbroi, czyli rzeczy, których w przeciągu całej gry zbierzemy pojedyncze sztuki (serio, na każdą zdobytą giwerę przypada milion zebranych rolek papieru toaletowego), tak do ostatniej zakładki wrzucono tyle rzeczy, że człowieka krew zalewa, że ktoś musiał nad tym usiąść i powidzieć – jest ok.

Generalnie można by wymieniać długo (walki z bosami – ło matko polko, średnia muzyka, równie średnie udźwiękowienie, grafika na odstajacym współcześnie poziomie – tutaj znowu rzecz gustu. Mnie nie odstraszyła), ale i tak już odleciałem z ilością znaków. Pisałem dla rozprostowania palców (pisać też, jak widać, lubię) i być może ostrzeżenia dla kogoś kto na ten komentarz wpadnie. W ostatecznym rozrachunku nie dałbym grze więcej jak 5/10 i to z tego tylko powodu, że gra ma rozmach (nawet jeśli pompowany sztucznie) oraz pierwsze godziny gry były całkiem przyjemne (zanim wpadły momenty realizacji, o których wspomniałem wcześniej). Nie będę się jednak podejmował żadnej właściwej oceny, bo później ludzie patrzą przez pryzmat liczb zamiast słów, a nie o to w takich sytuacjach chodzi.
Wyszła mi litania grzechów Elexa, ale to rzecz oczywista, że o sprawach nieprzyjemnych pisze się dużo łatwiej. Niestety, w tym wypadku chodzi również o to, że stosunek dobrych do złych rozwiązań jest po prostu sam z siebie bardzo niekorzystny. Nie wiem dla kogo ta gra w rzeczywistości jest. Fani erpegów zawiodą się na podstawowych aspektach – rozwoju postaci, odgrywaniu roli (bohater bardzo często robi jedno, mówi drugie i odwrotnie), fabule czy dialogach. Fani akcji – na słabym systemie walki i małej dynamice. Ci, którzy szukają wyzwań – wkurzą się, kiedy zrozumieją, że jedynym wyzwaniem jest ilość czasu jaki musisz poświęcić na bicie danego przeciwnika. Fani piranii? Tutaj musiałbym zastanowić się czego oni tak naprawdę oczekują. Sam przecież uwielbiam gothiki (nawet trójkę przełknąłem po community patchach), a nie poleciłbym gry takiej osobie. Więc, pewnie trzeba by sprawdzić samemu, bo być może gra trafia w pojedyncze gusta. Druga sprawa jest taka, czy masz czas by przekonywać się czy trafia do ciebie gra, która ma dużo większe prawdopodobieństwo odpowiedzi „NIE” niż „TAK” na pytanie „czy mi się spodoba?”.

Miłego dnia wszystkim.

post wyedytowany przez Słowiczy 2017-10-27 14:28:44
08.09.2018 02:28
👍
odpowiedz
4 odpowiedzi
domzz
64
Centurion
9.0

Przez zaniżone oceny ominąłem ten tytuł! THQ nie posmarowało recenzentom?
To jest skrzyżowanie: Fallout 4, Wiedźmin 3, Final Fantasy XV, Dragon Age i Mass Effect. Gra jest znakomita, tylko, że mega trudna.
Lokacje i krajobrazy zapierają dech, tak jak w FF15, rozwój fabuły jest podobny do F4, eksploracja, crafting jak w Wieśku3 i DA. Połączenie magii i SF jeszcze w żadnej grze nie wyszło tak dobrze.
Minusy? Minigry, które zajmują zbyt dużo czasu i są irytujące, ale nie trzeba ich przechodzić - zazwyczaj dostajemy jakiś ciekawy przedmiot.
Dosyć trudne walki z niektórymi przeciwnikami.
No i na koniec największy minus, to sterowanie dostosowane do konsol - jak ktoś gra na padzie, to OK, ale jak jest przyzwyczajony do wsad + mysz, to masakra. Za to odejmuję cały punkt w ocenie.
Poza tym gra jest fenomenalna, zwłaszcza w późniejszych misjach.
Polecam absolutnie wszystkim fanom Sci-fi.

15.09.2018 00:14
Neqster
👍
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Neqster
8
Legionista
9.0

ELEX - sam miałem opory przed zagraniem lecz tydzień temu kupiłem gierkę na gogu i nie żałuje. Gra ma wysoki poziom trudności, ja dopiero po 8-10h byłem wstanie sensownie walczyć z podstawowymi potworami, lecz było to spowodowane moim rozwojem postaci, bo nie rozwijałem walki. Gra jest klimatyczna pomimo tego miksu gatunków, jest rozbudowana jeśli chodzi o dialogi, jak grałeś w G1 i G2 to się nie zawiedziesz, soundtrack jest bardzo dobry i można wychwycić kilka charakterystycznych elementów w muzyce z Gothic'a 1-3, choć może to moja paranoja lub zamiłowanie do Gothic'ów, sam nie wiem. Plecak odrzutowy jest miłym dodatkiem, towarzysze, którzy mogą z tobą przemierzać świat mają swój charakter i czasami dodają kilka słów od siebie podczas rozmów albo wypowiadają się w jednym zdaniu co sądzą o podjętej przez ciebie decyzji. Walka jest trudna, potwory nieprzewidywalni, choć działają w oparciu na schematach to jednak bez dobrego refleksu trudno się walczy, walka sama w sobie jest wymagająca a do tego zręcznościowa, więc jeśli nie jesteś zwolennikiem spamowania lewego przycisku myszą to (jest tak w niemal każdym action rpg) myślę że walka ci przypadnie do gustu, podobnie jak w Gothic'ach. Grafika jest jak na moje oko bardzo dobra, nie odstrasza, lecz jedynie mogę się doczepić do tekstur zbroi, które nie powalają swoją jakość/rozdzielczością. Dodatkowo, Piranii udało się świetnie odwzorować żyjący świat, każdy NPC ma swoje zadania i z tego co zauważyłem to spora część NPC robi coś innego w zależności od pory dnia w grze. (oczywiście jest to zapętlone jak w każdej grze) Skyrim się przy tym chowa jak i większość gier z tego gatunku.

Jest kilka rzeczy natury technicznej, które by wymagały przebudowania, głownie pierwszą scenę by wypadało poprawić, sprawić żeby była bardziej klimatyczna i miała sens.

20.09.2018 20:11
odpowiedz
1 odpowiedź
authorinstinct
11
Legionista

Można w tej grze zmienić klawisze sterowania? Bo się zastanawiam czy kupić.

30.09.2018 22:38
odpowiedz
xeo12232
1
Junior

W końcu nabyłem tę grę i mam przykrą przypadłość. W trakcie gry po kilku minutach dźwięk (muzyka) zaczyna strasznie "trzaskać".
Przeinstalowywałem sterowniki audio i nic nie pomaga. Miał ktoś podobny problem i/lub zna rozwiązanie?
Z góry dzięki za pomoc :)

03.10.2018 19:22
odpowiedz
Jesion4321
1
Junior

Witam miał ktoś podobny problem?
W misji wielka ofensywa ulbrichta nie mogę z nim porozmawiać bo od razu mnie atakują i zabijają? NIby ktoś na mnie doniósł, że popełniłem jakieś przestępstwo zapłaciłem karę a dalej mnie atakują?
Pomocy

04.10.2018 10:21
👍
odpowiedz
[Matys]
7
Legionista
9.5

Mam wrażenie, że słabe oceny są głownie za błędy po premierze. Grę przeszedłem w poprzednim miesiącu i żadnych bugów nie uświadczyłem. Dawno się tak nie wkręciłem w grę/fabułę, nawet wiedźmin mnie tak nie pochłonął. Naprawdę warto teraz dać grze szanse

post wyedytowany przez [Matys] 2018-10-04 10:23:24
14.10.2018 13:54
odpowiedz
BongMan
12
Chorąży
9.0

Naprawdę dobra gra. Ciekawa fabuła, mnóstwo questów, które nie są nudne i monotonne, duży świat i ciekawy, wyrazisty główny bohater. Wszystko to, co powinno mieć dobre RPG. Co do walki to ciekawa sprawa, bo na początku standardowo zabijało mnie wszystko. Potem dorwałem broń laserową i walki były już wyrównane. W ostatniej 1/3 gry

spoiler start

miałem już ulepszony karabin laserowy, którym kasowałem wszystko na kilka strzałów, łącznie z kolosami albów i hybrydą na końcu, więc gra przestała być jakimkolwiek wyzwaniem

spoiler stop


Niemniej jednak stwierdzam, że dawno nie grałem w równie dobrą i wciągającą grę, nie żałuję zakupu i na pewno zagram raz jeszcze.

post wyedytowany przez BongMan 2018-10-14 13:55:51
20.10.2018 10:56
odpowiedz
zanonimizowany1250879
15
Generał

Mam pytanie. Czemu nie mogę zmienić rozdzielczości w menu gry? Mam ustawione z automatu 1980x1020 i nie mam możliwości zmiany? W pilkach .ini też nie widzę rozdzielczości bo ustawiłbym tam na sztywno :(
Wcześniej nie było tego problemu.Na starym laptopie z GTX 950M były zmiany rozdzielczości w menu gry.Teraz mam Amd Ryzen 5 ze zintegrowaną Vegą 11 i nie ma możliwości zmiany.Nie mam włączonego żadnego globalnego profilu dla gier.W innych rozdzielczości zmieniam mam problemu.

post wyedytowany przez zanonimizowany1250879 2018-10-20 11:02:14
05.11.2018 19:05
odpowiedz
2 odpowiedzi
karvimaga
108
Generał

Witam mam pytanko!

Czy kiedy przyłącze się do berserkerów to będe miał możliwość wykonać wszystkie inne zadania z innej frakcji, oprócz oczywiście tych głownych.

05.11.2018 19:20
odpowiedz
1 odpowiedź
karvimaga
108
Generał

Czyli rozumiem że najlepiej bedzie wykonać wszystkie zadania dla wszystkich frakcji i po prostu wybrać pozniej?

24.11.2018 17:36
👍
1
odpowiedz
elbit
49
Chorąży

Pierwszy raz odbiłem się od tej gry jak od ściany (betonowej).

Jednak po aktualizacjach, dodaniu opcji wyłączenia idiotycznie szybko kończącej się 'witalności' (tak, to to zielone co sprawia, że postać może machnąć bronią kilka razy, albo uskoczyć, a potem stoi jak słup - oczywiście wrogom się nie kończy) i trainerze ładującym idiotycznie wyśrubowane współczynniki cech - daje radę:)

Trainerem na dzień dobry załadowałem 1000 (TYSIĄC!) punktów cech a ich rozdzielenie i tak nie dało dostępu do wielu broni i umiejętności (na poziom zdobywa się ok 10 punktów cech, a do odblokowania umiejętności i tak potrzeba jeszcze innych 'punktów nauki' - komentarz zbędny).

Gdyby nie pierwotne głupie pomysły na absurdalne utrudnienie i niezbalansowanie gry, mogłaby to być od razu przyjemna kalka Gothica pierwszego/Risena. Gram ma przyjemny oldsholowy klimat, niezastąpiony u twórców Gothica system 'od zera do bohatera' i wielki świat do okrycia, a połączenie falloutowego klimatu post-apo z sielskim i fantastycznym klimatem Risena daje dość niezwykłe połączenie. W obecnej formie, polecam!

25.11.2018 17:20
odpowiedz
ziomek021
1
Junior

Ukończyłem grę jako berserk, tylko w tej frakcji znalazłem ducha gothica. Gra przeciętna, szału nie ma, na pewno nie warta pieniędzy których za nią zapłaciłem. Plusy to ciekawa i wciągająca fabuła, fajnie rozwiazania typu plecak odrzutowy, klimat postapo. Minusy to grafika rodem z pierwszego risena, strasznie przestarzała, MASA BUGÓW, toporna walka, czasem denerwowało mnie to połączenie postapo rodem z fallout z gothicem, wyszedł dziwny kogel-mogel :(. 5/10

11.12.2018 20:16
giovannipaolo
👍
odpowiedz
giovannipaolo
37
Centurion
8.5

jestem przy samym końcu gry więc w sumie mogę już napisać opinie.
strasznie wysoki próg wejścia, gracze przyzwyczajeni do trzymania za rączkę i szybkich akcji od początku gry będą zawiedzeni, bo gra rozpoczyna sie tak naprawdę na 10 lvlu i po dołączeniu do frakcji na co trzeba poświęcić wiele godzin biegania i wykonywania pierwszych, najprostszych questów typu przynieś, podaj, pozamiataj , bo nasza postać będzie za słaba aby cokolwiek zabić, lecz daje to OGROMNĄ satysfakcje w późniejszej fazie gry, kiedy naprawdę czujemy, że nasza postać sie rozwija.

fabuła może nie jest 10/10 ale jest spoko i zachęca gracza do zwiedzania świata, grzebania w zakamarkach, czytania notatek, książek itd. sam świat jest cudowny, szczególnie tereny roślinne gdzie budowle ze starego świata osłonięte są liśćmi, wielkimi korzeniami i różnymi roślinami, jedyne co mnie denerwuje w tym świecie, że zaraz obok pustyni stoją budynki Albów, w okół których jest śnieg, a te dwie rzeczy zupełnie do siebie nie pasują, idziemy sobie pustynią i nagle metr od nas jest lód i śnieg, który nie topnieje, słabo to wygląda.
wiem, ze system dialogów też nie jest perfekcyjny, szczególnie w wersji polskiej, ja osobiście grałem po angielsku i dialogi były według mnie wystarczająco dobre, przebijając i tak wiele innych gier RPG, a taki Skyrim to nie ma nawet podejścia do Elexu pod tym względem.
postacie niezależne zrobione są bardzo spoko, wiele z nich ma jakąś historie, ma nam sporo do powiedzenia, co prawda nie wszystkie są aż tak ciekawe, ale chyba nie miałem momentu w którym bym stwierdził, że dialogi były beznadziejne.

przy systemie walki nie ma co sie rozpisywać za bardzo, bo wszyscy już napisali, że jest DO DUPY, jednakże ja grając klerykiem ani razu po dołączeniu do nich nie korzystałem z broni białej, strzelanie z broni palnej też jest dosyć drewniane, ale wystarczy przełączyć sie na tryb strzelania wybuchową amunicją i problem z głowy, poza tym człowiek sie do tego przyzywczaja i tak po paru godzinach gry.

questy, tutaj mam problem, bo z jednej strony questy są proste, typu idz tam, zabij/zbierz (lub oba na raz)/odkryj coś tam, ale z drugiej strony jest też sporo ciekawych questów, które wymagają od nas pewnych umiejętności, jest dobry balans między prostymi, szybkimi questami dla expa a takimi, przy których trzeba zrobić coś więcej. plusem jest, że znaczna większość questów ma jakieś tło i wiąże sie z nim jakaś ciekawa historia.

naprawdę warto zagrać w Elexa jeśli lubi sie ładne światy i ciekawe historie, jeśli ktoś lubi zwiedzać, odkrywać, eksplorować to jest to gra idealna, można sie w tym świecie naprawde zatracić eksplorując różne zakamarki, jest wiele ciekawych budynków, fortów, obozów, opuszczonych elektrowni itp. itd. jest co robić i to bardzo wciąga.

na samym końcu narzekanie, coś co mnie najbardziej boli w tej grze, to to, ze NIC tam nie ma jeśli chodzi o zbieractwo, nie ma ŻADNYCH itemów do zbierania, licznik gry pokazuje mi 40h, zabiłem już mnóstwo potężnych przeciwników za kilkaset XP, którzy byli strasznie wymagający i po zabiciu których wydawało mi sie, ze zdobędę jakiś super przedmiot np. jaskinia lodowego trolla przy którym były jakieś dwa diabły i męczyłem sie z 15 minut, nie było tam NIC poza kawałkami elexu, potionami i duperelami, przez całe 30h miałem jedynie dwa momenty w których znalazłem jakieś itemy, raz znalazłem broń palną dla siebie a drugi raz jakis miecz, który i tak trzeba było chyba komuś oddać bo miał w nazwie imie jakiegoś NPCta, Piranie zawiodły tutaj po całemu, da sie przeżyć system walki, drewnianość animacji itd. ale to mnie dobija strasznie, znajdujesz jakiegoś epickiego potwora którego przez 20h grania widzisz pierwszy raz i wydaje ci sie, że kiedy go zabijesz zdobędziesz jakiś super przedmiot, albo jakąś fajną znajdźkę, którą sprzedasz albo użyjesz w jakiś sposób? zapomnij, znajdziesz tam kryształki elexu, lampy, kilka potionów i jakieś nic nie warte duperele.

na samym końcu napiszę jeszcze, że fani Gothica odnajdą sie w Elexie jak w domu, do tego rozpoznają wiele nawiązań do Gothica, w postaciach, w questach, w fabule itd.
jedni powiedzą, że Piranie robią recykling Gothica i że jest to słabe, moja opinia jest taka, że oni po prostu mają swój styl, szablon, którym tworzą gry, tak samo jak np. Ubisoft w prawie identyczny sposób robi Far Cry/Assassins Creed, tak samo jak Activision robi COD'y w praktycznie taki sam sposób i wiele wiele innych producentów gier powtarza w swoich nowych grach mechaniki ze swoich poprzednich gier dodając nowe zawartości i lekko modyfikując te stare. hipokryzją jest mówienie, że Piranie robią w kółko remake Gothica a nie zauważanie, że 3/4 producentów gier działa podobnie

post wyedytowany przez giovannipaolo 2018-12-11 20:25:43
20.12.2018 03:16
odpowiedz
mm
1
Junior

Gra świetna. Wielki i bogaty świat, fabuła bardzo złożona i wielowątkowa, questy ciekawe i zróżnicowane. Ogólnie klasyczne, staroszkolne w ogólnych założeniach RPG, wciągające na długie godziny. 10/10, bo czego chcieć więcej? Jeszcze raz wielkie brawa dla Piranii, i czekam na więcej!

03.02.2019 18:39
👍
odpowiedz
Punisher2_
12
Legionista
9.0

Witam. Chciałbym dodać coś od siebie, bo czuję, że po prostu powinienem :-) Od razu zaznaczę, iż serii Gothic, ani Risen nie ograłem. Rozpocząłem je, to prawda, ale odrzuciło mnie od ww. produkcji przysłowiowe "drewno". Teraz widzę, że chyba jednak źle zrobiłem. Zapytacie, po co w takim razie piszę komentarz do gry, która klimatem i swymi mechanikami nie odbiega w żadnym stopniu od Gothic'a czy Risen'a? Już wyjaśniam. Otóż zagrywawszy się od długiego czasu w produkcje typu Assassin's Creed, Resident Evil, Wiedźmin, Batman, Fallout, The Last of Us i wiele, wiele innych, zaczęło w pewnym momencie czegoś mi brakować. Nie potrafię dokładnie określić, co mam na myśli. Ale sami chyba rozumiecie: Tego Czegoś. Dlatego też zacząłem się zastanawiać nad grą Elex. Zdawałem sobie oczywiście sprawę z tego, że może nie trafić ona kompletnie w moje gusta (powody podane powyżej). Na dodatek komentarze graczy dotyczące wysokiego poziomu trudności skutecznie zniechęcały mnie do zakupu. W końcu postanowiłem: muszę ją mieć! I albo będę nią zafascynowany, albo rzeczona produkcja szybko znajdzie się na przysłowiowej "kupce wstydu". I wiecie, co? Ta gra mnie zassała! Jestem dopiero na początku swojej przygody, gdzie zwykły szczurek daje mi nieźle w kość, ale chcę więcej! Chcę brnąć dalej! Naprawdę pragnę awansować w hierarchii i stać się bohaterem! Wiem, że będzie bardzo ciężko, ale czuję, że mój czas poświęcony na to wszystko nie pójdzie na marne. Ta gra autentycznie wciąga, pomimo swojej "toporności"! Niektórzy narzekają (oprócz wysokiego poziomu trudności) na masę dialogów. Ja osobiście uważam, iż m.in. tym aspektem powinien charakteryzować się każdy erpeg z prawdziwego zdarzenia. I tych dialogów naprawdę chce się słuchać! Jednym słowem: historia wciąga. Jak bagno :-) Nie wierzycie? Dajcie tej grze szansę, a nie pożałujecie (przynajmniej część z Was). Pozdrawiam wszystkich serdecznie! P.S. Jeśli przeczytają to osoby, które Gothic'a czy serię Risen mają już dawno za sobą, to bardzo proszę o krótki komentarz na temat tych produkcji. Jeśli przekonacie mnie, że klimat i historia głównego bohatera w tych grach są praktycznie identyczne, jak w Elex, to chyba jednak w końcu zdecyduję się na sentymentalną podróż w przeszłość, by móc nazywać się prawdziwym graczem, graczem, który UKOŃCZYŁ SERIĘ GOTHIC ;)

05.02.2019 01:26
odpowiedz
Bagietmajster
2
Junior
2.0

Poziom słabej gry free2play.
Gra niewarta złotówki

11.02.2019 21:18
Kosiciel
👎
odpowiedz
Kosiciel
70
Generał
5.0

W dwóch słowach - drewniana rozgrywka. Słaba fabuła, niezbyt wciągające zadania, toporne sterowanie.

16.02.2019 18:49
odpowiedz
proevoxxx18
63
Pretorianin
8.5

wspaniała gra :) grając w grę czuję się normalnie jakbym grał w nowego Gothica :)
świetny piękny otwarty świat, ciekawe zadania, Fabuła :) to są największe zalety tej świetnej produkcji, gra ma wady a do nich należy przede wszystkim przestarzały model walki jak również średniej jakości postacie, ale gra sama w sobie zasługuje wg Mnie 8.5/10

18.02.2019 10:13
odpowiedz
1 odpowiedź
Kryslav IV
1
Junior

Kiedy pozwolą mi dołączyć do frakcji? Gram już 14 godz i trochę misji już wykonałem, a Ragnar (przywódca Berserkerów) twierdzi, że muszę się bardziej postarać. Poza tym gra b.dobra, ale i trudna.

21.02.2019 12:15
ProfesorXxx
odpowiedz
ProfesorXxx
11
Legionista
1.0

Misje po wykonaniu nie znikają. Nie wiadomo gdzie iść po kilku misjach wrogowie maja mnie dalej na strzała a nie zarobiłem nawet na głupią broń i nie wiadomo co robić dalej. Do tego cala masa błędów i nieczytelne meni

11.03.2019 10:52
Angemona
odpowiedz
Angemona
20
Pretorianin
8.5

Nie jest to na pewno ten typ gry w którym wrogowie sami przewracają się na Twój widok, to raczej pozycja dla starszych graczy z dużą cierpliwością. Jest to ten typ gry z którym recenzenci mają problem, nie jest to gra AAA, bo animacja postaci mocno odstaje, ale fabuła i mechanika świata bardzo dobra. Polecam fanom gothica i wszystkim tym, którzy lubią jak ich gra miesza z błotem.

19.03.2019 16:55
odpowiedz
DePovskY
9
Legionista

Jest lekki klimat Gothica, całkiem trudny początek gry co mnie cieszy w tej produkcji, fabuła nie jest zła, lecz nie zbyt skomplikowana co jest minusem jak dla mnie. Grafika w porządku, rozwój bohatera również, przede wszystkim można w miarę tutaj ,,expić,, ;) Mimo wszystko spodziewałem się o niebo lepszej gry, jednak nie ma co narzekać. Mam nadzieję, że Elex 2 będzie już bardziej dopracowany.

20.03.2019 20:25
Echo
📄
odpowiedz
Echo
1
Junior

Pierwsze 2'wie części Gothic'a wymasterowałem w jakieś 35 h
3 nieco więcej, ale Elex'a przeszedłem w jakieś 19 h i robiąc większość quest'ów pobocznych, także apeluję
Phirana-Bytes, zróbcie Elex'a 2 na 40 h (tylko tam bez ,,lania wody'')

25.03.2019 20:58
odpowiedz
Magnor
0
Junior

Gra fajna choć ma bład na błedzie. Dużo tu będzie opisu więc pozwolę sobie na punkty i tutaj spis treści: plusy, minusy, ocena, mój status w grze, moje pytania.
Zacznijmy od plusów.
Grafika (+)
Grafika może nie jest idealna, ale i tak wygląda wspaniale, a niektóre lokalizacje zapierają dech w piersiach. Bardzo duża rňżnorodność krajobrazów. Każda kraina ma swój styl i klimat jak i również miasta danych frakcji. Parę niedociągnięć typu przenikających tekstur, czasami widzenie zza ściany przy bliskim podejściu do niej. Jednak w moim odczuciu te niedociągnięcia zanikają w obliczu piękna świata elexu (Magalanu).
Zadania (+)
Zadania rewelacyjne. Oczywiście zdarzają się proste typu idź tu, weź to wróć i daj temu. Ale czesto są to zadania złożone i niekiedy z nieprzewidzianym zakończeniem. Zazwyczaj to na kilka sposobów można podejść do sprawy i ją zakończyć. Czasami kilka osób chce daną rzecz a jej oddanie spowoduje w przyszłości odpowiednie konsekwencje w zależności od wybranej osoby. Często też podczas wykonywania misji osoby będące związane z misją dadzą nową misję i czasem wykonamy kilka innych misji nim wykonamy tę początkowo obraną.
Dialogi (+)
Kolejna rzecz która jest krytykowana - dialogi. Trochę to dziwne gdyż one mają swój wkład w budowanie klimatu. Bywa, że na pytanie "co masz na sprzedaż" usłyszymy odpowiedź "zrozumiano", ale nie jest to zbyt rażące. Bywa, że dialogi bywają dłuuuuugie, ale trzeba przecież jakoś zaznajomić gracza ze światem gry i pozwolic mu poznać panujące tu zasady. Zdarza sie, że kilka osňb mówi to samo tylko innymi słowami, jest to zrozumiałe gdyż gra nie narzuca graczowi kolejności rozmów i dana osoba nie musi wiedzieć z kim rozmawiało sie do tej pory (choć wiem, że zazwyczaj rozmawia sie ze wszystkimi by mieć np.: dodatkowe questy więc może to wprowadzać lekką flustrację). Osobiście wolę też żeby jakiś quest wyniknął z rozmowy (nawet dłuższej) niż krótkie stwierdzenie "mam dla ciebie zadanie". Po za tym gra dużo traci ze swego uroku i klimatu jeśli pomija się dialogi.
Poziom trudności (+)
Trudno mówić o trudności gry gdy gra oferuje zróżnicowany jej poziom. Jeśli jest za trudno lub za łatwo zawsze możemy zmienić poziom (nawet w trakcie gry). Obrażenia, zużycie staminy, namierzanie celu zawsze możemy ustalić do swoich preferencji.
Crafting (+)
Co tu dużo mówić. Zwiększanie obrażeń, nakładanie efektów w zależności od frakcji
(choć nie wiadomo co dają niektóre). Ogólnie fajna sprawa. Jak dla mnie umiejętność obowiązkowa.
Teraz pora na minusy.
Rozwój postaci (-)
Rozwój postaci jest średni ani dobry ani zły choć jeśli chodzi o umiejętności to niektóre są dodane na zasadzie im więcej umiejetności tym lepiej (niezależnie czy potrzebne). Takie umiejętności jak: adwokat, górnictwo, ślusarz i klika innych których juz nie wymieniam nie mają znaczenia i są prawie bezużyteczne (tj. maja tak małe, że aż żal na to punkty wydawać). Umiejętności dające więcej exp za pokonanie potworów i exp za wykonanie zadania dają zaledwie 5% więcej. Uważam, że powinno się zwiekszać co najmniej o 10% bo te 5 jest ledwo zauważalne.
Modele postaci (-)
Przemierzając świat elexa można stwierdzić, że wszyscy są ze sobą spokrewnieni ;) w mniejszym lub większym stopniu. Wyjaśniam: są postacie które poza ubraniem i fryzurą nie różnią się od siebie wcale. Mają identyczną twarz. Nie raz spotkałem osobę, która wyglądem przypominała inną osobę, z którą nie była powiązana. Zarówno wsród mężczyzn jak i kobiet występuje bardzo mała ilość modeli twarzy.
Dysinformacja (-)
W grach lubię wiedzieć ile mam zdrowia, many itd. Po prostu być dobrze poinfomowany o stanie mojej postaci.
W elexie niestety brak liczbowych stanów: życia, many, staminy, doświadczenia, pancerza. Coś jeszcze. Co prawda umiejętność "broń do walki wręcz" dodaje przy opisie obrażeń broni: +10%, +20%, +30% (w zależności od wtajemniczenia), ale umiejętność "siła ataku" opis "z każdym poziomem siła twoich ciosów rośnie" trzeba przyjąć na wiarę bo nigdzie nie znajduję się informacja o ile zwiększają się obrażenia. Podobnie z umiejetnością "pancerz". Liczba w ekwipunku przy pancerzu się nie zmienia, ciągle jest taka sama. Ponadto brak zestawienia sumy pancerza.
W Gothicu była strona informacyjna (karta postaci) gdzie jasno pisało ile mamy hp, many, exp, ile odporości na obrażenia. Czemu teraz twórcy z tego zrezygnowali ?
Nie wiem.
Doświadczenie (-)
Chęć osiągnięcia kolejnych poziomów zachęca choć raczej to zmusza do wykonywania misji gdyż podczas gdy przkładowo na początku gry za pokonanie wrogów otrzymujemy 5, 10, 25 exp to za misje mamy 200, 500. Byłoby ok, gdyby za pokonanie wrogów było dwukrotnie lub trzykrotnie więcej punktów doświadczenia i zachęcałoby też do większej eksploracji. Takie porównanie: w gothicu balans między zdobywaniem doświadczenia za wrogów i misje był odpowiedni. Ale nawet nie porównując to tu to wychodzi słabo.
Inne drobne niedociągnięcia (-)
- różnica między najlepszym pancerzem bez frakcyjnym a najgorszym frakcyjnym niewielka
- z powodu ceny rezygnowanie z drugiego pancerza frakcji, po otrzymanym pierwszym kupujemy trzeci
- czasem reakcja towarzyszy gdy ktoś nas atakuje jest ułomna ;) znaczy nie atakują, strzelają w ścianę, blokują się kręcąc w kółko z wyciągniętą bronią
- okraść sklep handlarza i sprzedać mu jego towar
- czasami ton głosu się drastycznie zmienia znaczy np osoba nas przeklina i grozi a pytając czy możę nas czegoś nauczyć odpowiada radośnie tak
Tego nie wiedziałem czy do plusów czy zaliczyć
Legendarne bronie (+/-)
Samo występowanie broni o cudownych właściwościach jest super i takie niektóre są i to jest plus, lecz niektóre lendarne bronie są gorsze od broni które sami możemy zrobić. Co więcej wymagania do władania tę bronią jest czasami większe od wymagań do władania bronią standartową, która zadaje większe obrażenia.
Ocena
Jeśli chodzi o ogólną ocenę gry czyli jej grywalność, chęć ekspoloracji świata elexa i chęć powrotu po przerwaniu grania to gra ma wiele minusów i niedociągnięć ale plusy przeważają.
Ja oceniam grę 8/10.
Trudno połączyć zachowując jednocześnie równowagę i nie psując klimaty żadnego z gatunków takie gatunki jak fantasy i sci-fi.
Piranha tego dokonała.
Status
Gra ukończona po ponad 90 godzinach (nie licząc czasu poświeconego na ponowną eksplorację tego samego terenu po uratowaniu się save'm).
Poziom: 44
Frakcja: Klerycy
Ranga: Regent (Palladyn)
Oziębłość: pełna wyrazu (poniżej 10 lub 20)
Pytania
Czy ktoś może zna lub wie gdzie szukać co dają ulepszenia broni takie jak:
- energetyczność - dodatkowe obrażenia od porażeń (energii)
- statyczność - brak regeneracji staminy (witalności) przez czas działania efektu

I czy was też dziwi ten syndrom drgających piersi ;)

01.04.2019 12:36
1
odpowiedz
zanonimizowany1243598
14
Centurion
Wideo

Mnie niestety gra zawiodła porównując nawet do gothica nie wspominając o wieśku/ Fabuła kiepska nie pamiętam żadnej postaci, tragiczna walka mieczem jeszcze gorsza niż w gothic 3, błędy i bugi nawet w dialogach, Brak poczucia przygody jak w gothicach, błędy w dialogach i błędy w tłumaczeniu, słaby dubbing, małe miasta i mało wiosek, brak ciekawych zadań, wszechobecne śmieci do zbierania nie zachęcające do eksploracji. Grafika może być, muzyka to samo, eksploracja jest z miarę, fajny rozwój postaci. Czuć ducha gothica niektóre misje są fajne dlatego może wciągnąć w dodatku sam świat też jest nie zły. Studio idzie w jakieś wydmuszki zamiast wrócić do korzeni jak CAPCOM i pójść w średniowiecze ciężki klimat dostajemy takie coś wstyd zapraszam na serię zrobiłem wszystko co się dało https://www.youtube.com/watch?v=1KrQj61fAlM&list=PLI2HRQC_mAWQbw8awGoS0gsmhoKGinOaE

05.06.2019 22:37
odpowiedz
Ishair
1
Junior

Gra jest świetna, bardzo przypomina mi Gothic'a pod względem rozgrywki. Moim zdaniem w grze pojawiają się różnorodne frakcje co nadaje jej klimatu kultowej gry Gothic jednak nie oznacza to, że jest to ta sama gra. Elex jest naprawdę dobrą grą (według mnie oczywiście) ale ma swoje minusy np. posiada wiele glitchy, które nie do końca ułatwiają rozgrywkę a wręcz przeciwnie, rujnują ją, drętwe animacje postaci oraz niezróżnicowane głosy NPC. Mimo tego gorąco polecam tę produkcję fanom gier od studia Piranha Bytes.

22.06.2019 03:39
X3ntic
odpowiedz
X3ntic
12
Pretorianin

Udało mi się dorwać EK za grosze, więc będę ogrywał na dniach. Opinie na internecie z tego co widzę, mocno spolaryzowane... Chociaż u nas w kraju, gra została przyjęta dość ciepło. Jako fan Gothica, mam nadzieję, że się nie zawiodę. :)

08.08.2019 18:12
😢
2
odpowiedz
zanonimizowany1048833
6
Legionista
7.0

jestem Fanem Piranha Bytes i Gothica od 2002 gram w ich gry i widzę , że do momentu końca Risena kiedy Michael Hoge (twarz bezimiennego z Gothic) przestał czynnie brać udział w tworzeniu gier i stał się chyba jakiś tylko dyrektorem Piranha zaczęła tworzyć gorsze gry .. widać , że skład się zmienia w 2011 odszedł Kai Rosenkratz Boże te wszystkie cudowne ścieżki dźwiękowe były jego dziełem i to czuć posłuchajcie soundtrack Gothic 3 Nordmar , Varant czy ścieżki z Gothic 2 ,a posłuchajcie Elex ... downgrade straszny niestety .. ze starej ekipy jest jeszcze Björn Pankratz widać go na zdjęciach w grze i to wszystko.. w grze czułem hm z 40% z Gothic to dla mnie za mało ja w tej grze ani razu nie bałem się brakuje mi tego , to w czym Piranha była tak dobra tego tu nie ma . ok kończę , widać że jest nowy zespół masę młodych ludzi ,a gra sama w sobie próbowała znaleźć odbiorców z Gothic i dodać nowych i średnio im to wyszło. mnie najbardziej odrzucił nie Polski dubbing , a fatalny system walki , przeciwnicy uderzają nas będąc 3 metry od nas , magia jest bardzo słaba , grałem jako łucznik później mag i z tego co wiem łucznik to najsilniejsza postać w grze i jestem w stanie się z tym zgodzić widząc jakie obrażenia robiłem mając łuk na drugim poziomie był mocniejszy od wymaxowanej magii .. co prawda przeszedłem grę magiem , ale łucznikiem przeszedł bym grę szybciej ..
gra zajęła mi 101 godzin zrobiłem 100% zadań oczywiście te które mogłem bo za jednym przejściem nie da się wszystkiego przejść .
niestety jestem rozczarowany myślałem , że gra będzie bliżej Gothic i że spokojnie dam 9/10

08.08.2019 18:18
👎
odpowiedz
zanonimizowany1048833
6
Legionista

zapomniał bym dodać gra na PS4 sprawiła mi masę problemów ! miałem bugi ze światem , glitch z pieniędzmi , ogromny problem z mapa i zacinanie się jak i tragiczne spadki fps .. ciekawe jak to wygląda na pc jednak na PS4 było ciężko

mój ulubiony błąd ? głos deszczu gdy jesteśmy na pustyni , albo deszcz padający przez 4 dni w grze ......

w Gothic 3 nie ma takich błędów jak tu ..

08.08.2019 18:29
😂
1
odpowiedz
zanonimizowany1048833
6
Legionista

aa jakby ktoś pytał udało mi się wbić 53 poziom
udało mi się mieć oziębłość na poziomie zero
czyli czysto emocjonalna
wszystkie umiejętności z berserka nauczone
oraz wypiłem dość sporą ilość elexitu także spokojnie da radę w grze pić elexit i mieć postać wymaxowaną jako dobry charakter

ok ostania rzecz Kaja jako towarzysz to jest jakaś masakra potrafi patrzeć jak giniesz i dopiero wtedy zaczyna walczyć .. kompanii z Gothic 3 mieli więcej oleju w głowie niż tu ,a gra wydana 11 lat później ..

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze