Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS

Najciekawsze materiały do: Death Rally (1996)

Pierwsza gra twórców Alana Wake'a za darmo. Na zawsze
Pierwsza gra twórców Alana Wake'a za darmo. Na zawsze

wiadomość14 września 2020

Z okazji 25 rocznicy istnienia Remedy Entertainment na Steamie udostępniono bezpłatnie pierwszą grę wyprodukowaną przez studio. Akcja nie jest ograniczona czasowo i produkcja już zawsze będzie darmowa.

Pierwsza gra twórców serii Max Payne dostępna za darmo
Pierwsza gra twórców serii Max Payne dostępna za darmo

wiadomość21 października 2009

Firma Remedy Entertainment zdecydowała się udostępnić zupełnie za darmo grę wyścigową Death Rally – swoje pierwsze dzieło, wydane w 1996 roku wyłącznie na komputery osobiste. Poznaliśmy w ten sposób cel złożenia przed dwoma tygodniami wniosku o rejestrację tytułu w amerykańskim Urzędzie Patentowym.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
13.11.2009 19:19
vizharan
vizharan
46
Centurion

KLASYKA! pamiętam jeszcze jak się nocki zarywało przy niej.

13.12.2009 19:21
odpowiedz
zanonimizowany56091
142
Generał

Świetna gra a teraz do pobrania za darmo !!! przez firme która stworzyła gre(Remedy).
http://www.remedygames.com/games/death_rally.html Działa pod Windows Vista/7/XP. Bez problemu chodzi na nowoczesnych komputerach

11.05.2010 18:41
Seba393
odpowiedz
Seba393
23
PRO

Trochę już pograłem i stwierdzam, że gra potrafi zapewnić rozrywkę mimo swojego sędziwego wieku i pikselozy w 2D :)

06.05.2012 00:16
DeadSpace12
👍
odpowiedz
DeadSpace12
88
Konsul

a najlepsze że w grze występuje Barry Wheeler postać z Alan Wake którą dubbinguje ten sam aktor ,sam nie wiem zbieg okoliczności przecież w 1996 roku postać Alana nie istniała. Remedy ma wiele tajemnic!

16.08.2012 15:34
1up
odpowiedz
1up
117
Granat

Death Rally może być w pewnych kręgach pozycją uznaną, lecz w moim przekonaniu jest to co najwyżej mocny średniak. Plusy... Po odpaleniu programu wita nas zachęcające intro. Z początku produkcja Remedy przypomina trochę niewielką minigierkę, ale w rzeczywistości potrafi wciągnąć na wiele godzin. Cel gry zdjaje się być prosty – zająć pierwsze miejsce w rankingu kierowców. Jednak dojście na szczyt tabeli wcale nie jest takie łatwe. Trzeba zmierzyć się z całą zgrają piratów drogowych, przemierzyć kilometry tras, znaleźć się na pierwszej pozycji, a co najważniejsze – dojechać do mety w jednym kawałku. To, co odróżnia Death Rally od innych wyścigówek to fakt, iż można się tu wzajemnie ostrzeliwać i niszczyć. Trzeba więc mieć na uwadze nie tylko prędkość, ale i uszkodzenia auta. Ponadto, od czasu do czasu pojawiają się ciekawe oferty specjalne, za które możemy zgarnąć konkretną sumkę. Wyścigi dostarczają dużo adrenaliny, a dzieje się tak, gdyż właściwie nigdy nie wiadomo, kto wygra. Każdy rajd to czysta loteria, a każde zwycięstwo to spora satysfakcja. Komputerowi przeciwnicy są niezykle zawzięci i na każdym kroku uprzykrzają nam życie. Kontrolowanie wozu wypada jak najbardziej okej. Zdumiewa płynność animacji, szczególnie przy ogromnych prędkościach. Szata graficzna przyjemna dla oka, trasy w miarę różnorodne, efekty dźwiękowe dość standardowe. Gra mimo swoich lat, trzyma się zadziwiająco dobrze i nadal jest szalenie grywalna. Minusy... Niestety muszę przyznać, że klimaty Death Rally nie za bardzo przypadły mi do gustu. Muzyczka, która leci sobie w tle może nie przeszkadza, ale sama w sobie jest według mnie kiepska. W menu drażniło mnie przebijanie się przez stosy statystyk po każdej rundzie. W gruncie rzeczy cała gra potrafi nieźle zirytować. Szybkość i perfekcja jazdy naszych oponentów daje poczucie niesprawiedliwości. Tu kłania się zasada: bez odpowiedniej fury nawet nie podchodź. Samochody mają czasem jakieś zrywy, szczególnie widać to przy zderzeniach. Niemiłosiernie denerwują również sytuacje, gdy zatniemy się o jakieś drzewko, słup czy jeszcze inne cholerstwo i nagle mamy kilka sekund w plecy, bo nie sposób szybko z takiej przeszkadzajki wyjechać. A chyba najbardziej frustrujące są chwile, gdy przed samą metą wypchnie nas jakiś skurczybyk. Takich momentów jest wiele. Ponarzekać jeszcze mogę na ciągłe naprawianie swojej gabloty i związane z tym wysokie koszta. Warsztat ulepszeń też nie jest zbyt pokaźny, a pojazdów jest tylko sześć. No nic, dobrze, że chociaż końcowe etapy pozwalają rozwinąć skrzydła. Moja ocena – 6.6/10

03.04.2016 16:12
drenz
odpowiedz
drenz
79
Le réveil du lion

Wciąga nawet dziś. Jednak gdy kupimy najlepszy samochód i go maksymalnie ulepszymy, to już nikt nam nie jest w stanie zagrozić, tym samym gra już nie emocjonuje jak wcześniej, gdy ścigaliśmy się gorszymi autkami.

29.06.2016 18:07
1
odpowiedz
KryKoz
4
Legionista
10

Świetna gra, do dzisiaj chętnie w nią grywam, kilka lat temu wypuścili do neta pełną wersję do pobrania z neta, która działa na nowych systemach operacyjnych.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze