Tęsknię za starym, dzikim internetem - tym sprzed ery algorytmów i TikToka. Pamiętacie jeszcze to uczucie?
Dźwięk GG o północy, ściąganie jednej MP3 przez całą noc i wchodzenie na Maxiora na lekcji informatyki - ten klimat miał w sobie coś magicznego. Współczesna sieć nie ma już tej duszy, niestety... 😢
Za jakimi stronami, portalami czy forami, które zniknęły bezpowrotnie, tęsknicie najbardziej?
No, za TAMTYM forum GOLa.
Aczkolwiek uwazam ze po tym jak normalni ludzie przestaja korzystac z FB a Twitter nie nadaje sie dla wszystkich to bedzie jakis zwrot akcji w trendach i takie fora byc moze troche odżyją.
Tylko w sumie co z tego jesli nawet, to forum jest juz przesiakniete nudziarzami, nawet jak sie tu pojawi jakis glupi szybki wątek to zaraz sie zleci banda smutnych ktorym to nie pasuje. Takie troche bledne kolo bo narzekanie ze GOL nie jest taki jak kiedys zupelnie nie idzie w parze z tym ze czasem ktos probuje to rozruszac a jest torpedowany.
Ja wiem, że nie tęsknię za goozysem. Bo mam wrażenie, że co chwilę wraca pod kolejnym nickiem. A moze to gaming man? A może oni wszyscy należą do jednego trolla?
Jeszcze troche podwyżek cen elektroniki i wrócą stare Internety. 😈
Tak starych jak te z pierwszego posta nie pamiętam, ale niewiele młodsze już tak (mp3 128 kbps ściągało się kilka albo i kilkanaście minut)
W sumie trochę za pewnymi forami gier przeglądarkowych. Bo nawet nie za samymi grami, bo w gruncie rzeczy to były takie griderskie przepalacze czasu ale za społecznościami, które wokół nich żyły. Pamiętam jedną z tych gier, była tragiczna, utrzymała się może z półtorej roku, ale społeczność na forum była fenomenalna, choć nieliczna, bo udzielało się może z 20 osób w offtopie tak wszystkie udzielały się praktycznie codziennie a dyskusje nie miały końca. Były tez takie większe co się utrzymywały latami, tam też było fajnie, ale nie tak kameralnie.
Ale tak naprawdę to człowiek tęskni za młodością, ciekawy jestem czy dzisiaj gdybym znalazł się na takim forum bym się odnalazł tak jak wtedy, czy starego mnie dalej by to bawiło.
"Za jakimi stronami, portalami"
zakazanaplaneta.pl to był jedyny "serwis/blog?" filmowy jaki czytałem.
Funkcje niektórych wątków seryjnych GOLa przejął dla mnie Discord, tylko że tym samym odcieliśmy się grupką znajomych od napływu świeżej krwi.
Tęsknię za starym Last.fm i tym obsesyjnym nabijaniem odtworzeń. Potrafiliśmy zostawić włączony komputer na całą noc, żeby nabić statystyki ulubionego wykonawcy, głęboko wierząc, że te cyferki na profilu mają jakieś realne znaczenie dla wszechświata. Tymczasem jedyne, co z tego wyszło, to wyższy rachunek za prąd i duma z bycia alternatywnym dzieciakiem.