Podcast: Autystyczne Pogaduszki (o CRPG)
We wrześniu zeszłego roku zebraliśmy się z kolegami z discorda, żeby spróbować nagrać podcast o komputerowych RPG. Po długim czasie upubliczniliśmy nasze nagranie. Dokładniej dwa odcinki próbne, techniczne:
W pierwszym (odcinek -1) zastanawiamy się na tym czym są RPG i czym są cRPG:
https://www.youtube.com/watch?v=mkleHGFi0Bc
W drugim dzielimy się naszymi przemyśleniami o 3 ulubionych cRPG i 1 ceerpegowym rozczarowaniu:
https://www.youtube.com/watch?v=mkleHGFi0Bc
W opisach pod filmem znajdziecie linki do blogów prowadzonych przez dwóch uczestników, trzeci wydał dwie książki fantasy w autorskim świecie (polecam, bo pierwsza była całkiem dobra). Większość z nas ma mniejszy czy większy background z graniem i mistrzowaniem sesji RPG.
Ogólnie rozmowy raczej na luzie, zupełnie inne niż typowa wymiana zdań na tym forum xD Na jutro spiknęliśmy się na trzeci odcinek po bardzo długiej przerwie. Temat: „Dobrzy, źli, i brzydcy — o systemach moralności w grach (c)RPG”. Może wyjdzie z tego coś regularnego, idk.
Zawsze można zapauzować i przesłuchać resztę w wolnej chwili. To podcast, więc generalnie tam nie ma nic do oglądania. Ja często słucham podcastów w aucie, na spacerze, na siłowni, czasem nawet w robocie. Rzadko mam okazję przesłuchać jakiś podcast w całości na raz. To raczej normalne zjawisko.
W pierwszym odcinku wrzuciłem randomowy gameplay, ale ponoć kogoś to "rozpraszało", bo ten ktoś OGLĄDAŁ podcast.
Gram sobie i w tle sobie włączyłem wasz podcast do posłuchania. Świetny materiał panowie,a Ty Silvaren masz przyjemny głos do słuchania, powinieneś iść w to by tworzyć materiały i opowiadać o grach. 😜
Fajny temat! Przypomniała mi się przy tej okazji dyskusja, którą odbyłem jeszcze w 2011 albo 2012 roku – bodajże z Soulcatcherem albo Desade przy okazji zmian na GOL-u w Encyklopedii. Stałem wówczas na stanowisku, że po co w ogóle w dzisiejszych czasach kategoryzować gry i ograniczać się do sztywnych gatunków. Niestety nie miałem mocy sprawczej, więc nadal na GOL-u mamy klasyczny podział na gatunki.
Zarówno wtedy, jak i dzisiaj, jestem ogromnym zwolennikiem teorii, że przy obecnym rozwoju technologii i zacieraniu się granic, nie powinniśmy wrzucać wszystkiego do jednego worka typu „strategia”, „akcja” czy „RPG”. Zamiast tego gry powinno się opisywać zestawem równorzędnych tagów, które wskazują ich kluczowe cechy. To znacznie ułatwiłoby ludziom wyszukiwanie tytułów. Przecież – jak słusznie zauważyliście – dla każdego te pojęcia oznaczają coś zupełnie innego.
Weźmy na przykład taką Walhallę i Wiedźmina – ciężko jednoznacznie uzasadnić, dlaczego jedna gra trafia do kategorii „akcja”, a druga do „RPG”.
Taki mały off-top do samej dyskusji 😁
Każdy postrzega RPG inaczej. RPG to były w zasadzie gry wojenne w latach 70. Dziś systemy są tak zróżnicowane, że dla każdego mogą być całkowicie odmiennym doświadczeniem i przyjąć zupełnie inną formą zabawy. Po przeniesieniu na wirtualne medium to spektrum stało się chyba nawet jeszcze szersze. Z tego co zauważyłem, to na tym forum sztywne podziały prowadzą zwykle do wojenek w komentarzach :P
Jak ten przykład z Fallout 4 z podcastu. Gra, której wielu nie uważa za cRPG, bo ma słabą fabułę, mało dialogów i wyborów. No ale komputerowe RPG to nie tylko te elementy. Inni zarzucą, że Fallout 4 to nie cRPG, bo ma banalną mechanikę. Ale taki był też trend renesansu starej szkoły (OSR), czyli powrotu do prostych rozwiązań z początku gatunku, bo zanim RPG się skomplikowały, to też na początku były dużo prostsze w swojej konstrukcji i mechanikach. Flagowy przykład, że przed Advanced D&D było po prostu D&D. Percepcja w naszym kraju jest zaburzona, bo dołączyliśmy do zabawy, jak gatunek był już w tym zaawansowanym stadium.
Zmiana klasyfikacji i odejście od ram gatunkowych na GOL-u to imo rozsądny kierunek. Lepiej ocenić, czy gra może się spodobać, widząc jakieś bardziej szczegółowe tagi opisujące konkretną grę, bo widać wtedy na pierwszy rzut oka czy pasuje do preferencji gracza, a granice się dawno zatarły. To, plus fakt, że rzeczywiście każdy ma inną definicję.
Tylko trzeba by było wymyślić system, który pozwoliłby otagować gry w bardzo precyzyjny sposób. Oddanie tego narzędzia graczom nie jest dobrym pomysłem, bo potem byłoby jak na Steam, gdzoe każda nowa gra ma tagi typu "LGBT+" itp.
A tu się z wami nie do końca zgodzę. Z grubsza można określić przynależność gatunkową gry. Oczywiście częściej mówimy już o hybrydach 2 gatunków, ale zazwyczaj (chociaż nie zawsze) można określić ten dominujący lub ten z którego gry ewoluowały. I np. takie Spellforce lub Warcarft 3 - nikt by się raczej nie spierał, że są to na pierwszym miejscu gry strategiczne z (mocnymi) elementami gier RPG. Pomimo tego, że warstwa RPG jest tam bardzo wyraźna. Tak samo nikt Pillars of Eternity 2, Pathfindera czy BG3 nie nazwałby grami taktycznymi, pomimo tego, że aspekt taktyczny również jest tam obecny. Obliviona, Skyrima, Wiedźmina 3 czy Fallouta 4 też nie wyrzucimy poza nawias gier RPG tylko dlatego, ponieważ rdzeniem rozgrywki jest to, co najczęściej w RPG spotykamy, ale już AC Shadows czy Valhalla na pierwszym miejscu stawia rzeczy typowe dla gier akcji, elementy RPG spychając na drugi plan. W mojej skromnej opinii określenie przynależności gatunkowej jest w sumie proste, o ile nie będziemy zwracać uwagi na malkontentów których wskazał Silvaren - gra X nie jest RPG bo brakuje Y.