Pathfinder Wrath of the Righteous to ciągnące się w nieskończość crapiszcze ze sztampowymi towarzyszami, denną fabułą, nielogicznymi zagadkami, idiotyczną walką, a żeby mechaniczne gra stanęła jakoś na nogi, trzebaby wywalić lekką ręką z 90% obowiązujących w niej systemów.
Tyranny to gra-wydmuszka. Szumnie zapowiadana (nie dziwne, marketing musi swoje robić), a potem oklaskiwana (niezrozumiałe) jako RPG, w którym jest się tym złym, wybory mają znaczenie i blabla *ziew*. Tymczasem nic, co robimy, nie ma najmniejszego znaczenia, walki są potwornie nudne, a fabuła jest na poziomie Harlequinów.
Towarzysze są najlepiej napisani w historii gatunku. Seelah absolutnie łamie stereotyp paladyna. Wenduag to nie jest po prostu złol, to jest złol z charakterem i najlepszym romansem. Lann jest pozytywnym cynikiem. Regill to najlepsze przedstawienie postaci Praworządnego Złego w historii fantastyki pewnie obok Dartha Vadera. Arue może być sztampowa, ale nie da się jej nie lubić i jest słodka niczym lala z anime i to chyba jej siła. Ember to absolutne złoto dialogowe, zresztą podobnie jak Daeran. Nawet Ulbrig z tym swoim odkamienieniem i dziwnym spojrzeniem na obecny świat jest ciekawy. Chyba jedyną sztampową postacią jest Greybor. A do tego dochodzą wybitnie napisane postacie NPCów jak Staunton Vhane, Minago czy Nocticula to jest po prostu mistrzostwo.
Fabuła jest sztampowa, ale taka ma być, ALE każda mityczna ścieżka nieco ją zmienia.
Zagadek jest mało i nie różnią się niczym od tego co serwuje gatunek. W ogóle zagadki w erpegie uważam za aberrację nikomu niepotrzebną.
Walka to jest najlepsza w całej historii gatunku, bok Świątyni Pierwotnego Zła i trzeciego Baldura.
Nie można z niej wyrzucać systemów bo jej siłą jest to że tworzę postać godzinę. To jest pierwsza gra i jak dotąd jedyna, gdzie mając w głowie postacie z mojej książki każdą mogłem idealnie przypisać mechanicznie do klas z Pathfindera. Tylko tu się dało.
Tyranny daje wszelkie możliwe wybory i prosze nie kłamać. Możesz być zły, możesz być przeciwko wszystkim, możesz byc dobry. Oczywiście że wybory mają znaczenie. W sumie każdy wybór ma znaczenie. Jak już trollujesz to się naucz.
Reszty bredni nawet szkoda komentować.
Właśnie odkryłem, że istnieje tu funkcja dodawania do ingorowanych - zobaczymy, czy działa.