Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja The Sinking City 2GTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Komentarze do wiadomości: Za 10 dni na Prime Video obejrzysz jedno z najważniejszych sci-fi w historii kina. Kultowe dzieło, które zapoczątkowało prawie 50-letnią dziś serię

Forum filmy i seriale scifi
Dodaj komentarz
03.07.2026 14:10
Lepudruk
1
odpowiedz
Lepudruk
67
Demencjusz

Wielka szkoda, że na żadnej z platform streamingowych nie można zobaczyć wersji reżyserskich (Director's Cut) dwóch pierwszych "Alienów". Dawno temu miałem ripy tych wydań z płyt Blue-ray, ale szlag trafił dysk, na którym je trzymałem. Od tej pory nie mogę nigdzie tego znaleźć. Wbrew pozorom całkiem sporo scen tam było: "8th passenger of Nostromo" miał np. moment kiedy Ripley odnalazła Dallasa uwięzionego w kokonie, "Aliens" od Camerona miał tego jeszcze więcej np. sceny z wieżyczkami strażniczymi (sentry guns) czy Cartera Burke'a uwiezionego w ścianie ksenomorfów. No cóż, może kiedyś jeszcze to zobaczę...

03.07.2026 17:54
Mówca Umarłych
1.1
odpowiedz
Mówca Umarłych
146
Pan Milczącego Królestwa

Lepudruk Jestem szczęśliwym posiadaczem kwadrologii Obcego na blue-ray (wydanie 6-płytowe z polskimi napisami, zawierające zarówno wersje kinowe jak i rozszerzone + papierowy komiks w języku ang.) oraz kwadrologii na DVD (wersje z polskim lektorem), bo możliwość oglądania ulubionych filmów w wersjach jakie się chce i kiedy się chce to niekwestionowany argument za posiadaniem wydań fizycznych. Dodatkowo nie jest się zależnym od wygasających licencji, znikających ofert VOD czy ogólnej niedostępności konkretnych wersji (np. reżyserskich), jedyny wymóg to posiadanie odpowiedniego czytnika (w czym pomaga np. konsola).

We wszystkich częściach jest pełno dodanych smaczków lub wprowadzonych zmian. Pierwszą część w wersji reżyserskiej głównie przemontowano i jest nieco krótsza niż kinowa. W drugiej jest około 17 minut dodanych scen - m.in. ta, w której Elen dowiaduje się o losie swojej córki. Trzecia dostała najwięcej materiału bo około 30 minut - zmieniono np. nosiciela, z którego pierwotnie wylęgł się Xeno (z psa na woła). Nawet czwarta cześć dostała trochę materiału dodatkowego, który wydłuża film o około 7 minut.

post wyedytowany przez Mówca Umarłych 2026-07-03 18:19:13
03.07.2026 23:23
1.2
1
odpowiedz
znajde_sposob
1
Centurion

Mówca Umarłych to weź mu wyślij, czy coś, bo nie mogę patrzeć jak się chłop męczy.

post wyedytowany przez znajde_sposob 2026-07-03 23:23:54
04.07.2026 00:47
Anni1993
1.3
odpowiedz
Anni1993
13
Centurion

znajde_sposob Hahaha. XDddhjm
Padłem i nie wstaje, idę się turlać dalej. XSdDfgbnjjj

04.07.2026 01:05
hardcoholic
1.4
odpowiedz
hardcoholic
164
Generał

Lepudruk zglos sie do mnie, to bedziesz mial okazje zobaczyc

04.07.2026 08:10
Lepudruk
1.5
1
odpowiedz
Lepudruk
67
Demencjusz

Serdeczne dzięki za troskę i oferty panowie :) No cóż, z wiekiem spada popyt na szybkie i łatwe zaspokajanie błahostek, a rośnie zapotrzebowanie na święty spokój ;) W związku z tym, od wielu już lat omijam produkty "Zatoki" i innych podobnych. Z resztą, w erze powszechnej dygitalizacji wszystkiego co nas otacza, kto wie, być może za rok lub dwa doczekam się "Director's cut" w wersji 4K ze wszystkimi bonusami na którejś z platform. Z pozdrowieniem dla miłośników ksenomorfów ;)

04.07.2026 10:22
Persecuted
2
odpowiedz
Persecuted
169
Adeptus Mechanicus

To niepopularna opinia, ale pomimo bycia wielkim fanem uniwersum Alien, nie przepadam za pierwszą częścią. Moim zdaniem miejscami jest po prostu zbyt archaiczna i budżetowa, co niestety niszczy moją immersję i psuje mi odbiór całości. Uwielbiam pierwszą "połowę", aż do sceny kolacji i słynnego chestburstera, bo tam mamy głównie brudne hard SF - sceny kosmiczne, powierzchnię LV-426, wnętrza Nostromo, klimatyczną scenografię, kostiumy, rekwizyty, grę świateł, mroczne kadry, ciekawą pracę kamery, sugestywne udźwiękowienie - te elementy trzymają się zadziwiająco dobrze i ledwie czuć po nich te 47 lat na karku, więc obcowanie z nimi nadal potrafi sprawiać frajdę.

No ale potem zaczyna się horror, który mnie przyprawia o cringe i niestety zamienia mój odbiór film w niezamierzoną parodię. Głównie dlatego, że Xenomorph wypada tam po prostu źle. O ile samego kostiumu nie można się przyczepić, bo wygląda nieźle jak na końcówkę lat 70-tych i relatywnie niski budżet, to już niestety całkowicie położono tam kwestię choreografii, której w tym filmie zwyczajnie nie ma! Człowiek w kostiumie, wygląda jak... człowiek w kostiumie, nie za sprawą wdzianka, tylko zbyt ludzkiego zachowania (gestykulacji, postawy, sposobu poruszania itd.).
James Cameron, pracując nad Aliens, doskonale zdawał sobie sprawę, że ten element trzeba koniecznie poprawić, więc w roli Xeno obsadził gimnastyków i tancerzy, żeby zapewnić kosmitom większą gibkość i bardziej "nieludzkie", zwierzęce ruchy. Co więcej, opracował specyficzny sposób pokazywania ich na ekranie, przez co nigdy nie widzimy ich chodzących na dwóch nogach, a gdy się nie przemieszczają, są kadrowani tylko od pasa w górę (co maskuje ich wyprostowaną sylwetkę). Efekt jest niesamowity i jego Xenomorphy do dzisiaj wyglądają dobrze, choć oba filmy dzieli tylko 7 lat, a kostiumy w sequelu są niższej jakości (Cameron chciał dokładne kopie tego z "jedynki", ale budżet nie pozwolił, więc ostatecznie wykonano repliki sporo niższej jakości i pozbawione wielu detali oryginalnego przebrania).
Ekipa "jedynki" o te kwestie nie zadbała, przez co kosmita prezentował się na ekranie dosyć kiepsko, a filmowcy zdawali sobie z tego sprawę już w 1978. Stąd decyzja, żeby pokazywać głównie jego robotyczne szczęki, z których słusznie byli bardzo dumni (do dziś robią wrażenie!), a ograniczać prezentowanie aktora w kostiumie, dodatkowo maskując jego aparycję odpowiednim kadrowaniem i szybkimi cięciami (stąd mamy np. scenę słynnego "przytulaska" z Dallasem...). Niestety, dla mnie to jest element kompletnie niszczący nastrój filmu, ilekroć widzę aliena na ekranie, mam poczucie oglądania kiepskiej parodii i cały klimat horroru znika. Swoje dokłada też Ash z okropnym woskowym modelem i żenującą choreografią w scenie "śmierci", gdzie android turla się po ścianach i wydaje piskliwe dźwięki... Ian Holm przyznał zresztą, że była to jego własna, w pełni improwizowana interpretacja tego, jak mógłby wyglądać "umierający robot", bo tylko takie wskazówki dostał od Scotta. W jego wyobrażeniu miało to wyglądać jak "psująca się, mechaniczna zabawka", nie było zaplanowanej, wyuczonej choreografii, tylko poszli na żywioł i jak dla mnie, wyszło okropnie.

Dla mnie zdecydowanie wygrywa sequel. Wolę horrory od filmów akcji, ale dla mnie "dwójka" jest zwyczajnie bardziej ponadczasowa i lepiej się stażeje.

post wyedytowany przez Persecuted 2026-07-04 10:26:46
Forum Forum filmy i seriale scifi
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl