Wypchaj się, zielnik, prędzej zmienię sobie hobby na ciąganie patelni po betonie, ty bogaty ciulu.
Widzę że temu kolesiowi zalezy żeby być bardziej znienawidzonym przez graczy niż grubas Kotick.
"Gracze" są już w mniejszości. Do branży zostali wpuszczeni "casuale" i im to wsio jak gry będą dostępne. To jak film w kinie, zagryźć popcornem i można zapomnieć. Kolejne do konsumpcji proszę. Tak jest ze wszystkim co się popularyzuje.
Nie biorę żadnego streamingu gier. Nie blokujcie sztucznie cen podzespołów do PC i nie udawajcie, że rozwiązaniem jest streamowanie gier z centrów danych.
"[...]raptem trzy lata po premierze." - to już nawet nie jest śmieszne. Mam nadzieję, że posypią się pozwy zbiorowe w US & A dla tych pazernych firm.
Przy kosztach jakie są to streaming też nie bedzie tani a za to też nie masz nic. Jak ktoś nie potrzebuje suwaków całkiem po prawej strony to wcale PC nie wychodzi tak ekstremalnie źle, jeszcze. Jest jeszcze rynek wtórny.
Streaming gier był szajsem (i nie mówie o ograniczeniach technicznych a o ludziach na stołkach lecących sobie w kulki) jeszcze przed ostatnią falą enshittifikacji...
Sporo gier w takiej formie wyszło na pierwszym Switchu, sam nawet dwie posiadam bo załapałem się na darmowy kod i nawet pograłem aby zobaczyć z czym to się je. Mowa o Resident Evil 2 i 3 Remake, które też pewnie kiedyś wygaśnie. Tyle że jak patrzyłem na standardowe ceny wtedy tych produktów to było to dość uczciwe, bo cena nie była jak za pudełko czy Steam tylko kosztowało to coś chyba 60 złotych.
Fajnie też mi się trolowało kuzyna że mój Switch ogarnia rimejki Residentów 🤪
Wiadome że zawsze strata będzie, ale bardziej by bolesna była gdyby kosztowało to 250 złotych czy więcej.