Tylko to nie gra popędza graczy, a ... inni gracze. Ludzie są różni i nie każdy ma takie samo wyobrażenie rozrywki. Sęk w tym, że w MMO wielu podchodzi do tego bardzo ambicjonalnie i ciśnie innych, a to już nie jest fajne. Fajnie, że pojawia się wersja WoWa, która ma mieć domyślnie inny charakter rozrywki - być może dzięki temu społeczność akurat w tej wersji będzie mniej toksyczna niż w Retail.
Nadal jestem sceptycznie nastawiony, bo to jednak Blizzard i też jeden serwer na dany typ zabawy ogranicza jakąś tam serwerową reputację i zżywanie się z innymi graczami, aaale jak poczytałem nieco więcej o Forever to zaczynam się zastanawiać czy końcówki roku nie spędzić w Azeroth zamiast w GTA6.
Wystarczyło powrócić do rozwiązań sprzed 20 lat i je po prostu rozwinąć.