Czekam mocno, wraz z Resonance od Asobo to najbardziej przeze mnie wyczekiwana gra tego roku. Przypominam również, że Alan Wake 2 mimo genialnej jakości nie za bardzo się sprzedał i studio ma lekkie problemy finansowe, więc jeśli jesteście fanami tego, co robi Remedy i widzicie w tej grze potencjał, to zachęcam do zakupu, który może przyczynić się do "uratowania" studia 🦫
Jak nie czekałem, tak po tym tekście pojawił się apetyt na nowe dzieło Finów. Dobrze się czytało!
Czekam mocno, wraz z Resonance od Asobo to najbardziej przeze mnie wyczekiwana gra tego roku. Przypominam również, że Alan Wake 2 mimo genialnej jakości nie za bardzo się sprzedał i studio ma lekkie problemy finansowe, więc jeśli jesteście fanami tego, co robi Remedy i widzicie w tej grze potencjał, to zachęcam do zakupu, który może przyczynić się do "uratowania" studia 🦫
Brzmi ciekawie. Oryginalny Control miał potencjał, ale czegoś w nim brakowało, na dłuższą metę mnie męczył i nudził, nie dawał radości z walki. Nie miałem żadnych oczekiwań względem 2'ki, ale z tego co czytam to relacje z testów są bardzo pozytywne. Ponoć dynamika, płynność i responsywność są na wysokim poziomie, wyższym nawet niż Infamous. No nic, trzymam kciuki i czekam.
Jakoś nie 'wchodzą' mi te klimaty - slasher + przegięty surrealizm.
Alan Wake 2 uwielbiam i życzę studiu jak najlepiej, nie brak im oryginalności i swojego stylu, wydaje mi się jednak, że ta gra nie sprzeda się zbyt - jesień upchana premierami, a Resonant trafi raczej do niszy.
Na przyszłość moglibyście nie wrzucać bezpośrednich spoilerów typu kto jest z kim, dla ludzi którzy nie ukończyli jedynki, bądź przynajmniej uprzedzić.
Ta gra się dobrze nie sprzeda jak większość ich gier. Są przekombinowane...
Ja mam problem z materiałami które pokazywali. Mam wrażenie, że te ciosy nie mają kompletnie mocy. I to jest największy zarzut, i że wszystko wygląda tak pusto. Fajne te surrealistyczne rzeczy, ale całościowo mnie to jara.
Czekam z wypiekami na ogorzałej twarzy. Część pierwsza mocno wykręcała schematy i grając w nią czułem się tak, jak wyobrażam sobie tripa po LSD.
Bardzo podobał mi się klimat, szczegółowość lokacji, fruwanie jak w świadomym śnie, dynamiczna interakcja z obiektami i nieokreślona... sterylność (?) tego świata.
Resident Evil Requiem” było podobno GOTY już w lutym, a „Crimson Desert” w marcu. W obu przypadkach każda z tych premier była przedstawiana jako najbardziej wyczekiwana gra roku.
Reklama, reklama i burza medialna już od rana.
Choć to fińskie studio bardzo lubię, bo „Alan Wake 2” od nich był naprawdę bardzo dobry, poza drobnymi problemami z teksturami.
Control było spoko, więc i sequel chętnie sprawdzę, choć to w zasadzie inny gatunek gry.
Remedy ma moje pełne zaufanie, to prawda że pierwsze zwiastuny i samo porównanie walki do DevilMayCry dla mnie to akurat nie zaleta, nie mniej, jeśli będzie "kierownik z mopem" i Poeci na scenie to ja tam jestem ciekawy co tam przygotowali. Zresztą akurat Control z Jessy to jedna z moich ulubionych gier.
Bardzo czekam,teraz ogrywam 1 część Control i chciałbym ukończyć przed premierą 2;)
Nie grałem w jedynkę ale trailery dwójki są mega klimatyczne.
Zwłaszcza ten ostatni z ciekawym utworem. Od tygodnia słucham go niemal codziennie.
Ma taki 'wiedźminowy' vibe :) https://www.youtube.com/watch?v=Qo8VOF3hmqE&list=RDQo8VOF3hmqE
Dam znać jak ogram Control i czy mi się podobało :)
Cheers!
Naprawdę wierzycie, że to się uda? OK, też mam do nich jakieś tam zaufanie i szacunek przez wzgląd na Quantum, pierwszą część Alana czy nawet Control, na którego widok też mocno kręciłem nosem przed premierą... no ale tym razem naprawdę jakos misie to nie spina. Klimat to nie wszystko.
Czekam na dwie rzeczy:
- Potwierdzenie występu Old Gods of Asgard
- Informacji o działaniu gry na bazowym PS5.
Potem kupuję :)
Po weryfikacji samej rozgrywki, która bardziej idzie w stronę slashera, mój entuzjazm sporo opadł, z drugiej strony to nadal świat controla więc może jednak dam grze szansę
Control to jedna z moich ulubionych gier. Lubię do niej wracać i przechodzić w całości nadal się świetnie przy niej bawiąc.
Z premier w tym roku czekam najbardziej właśnie na Control Resonant oraz Kena: Scars of Kosmora.
I również mam nadzieję, że w nowej odsłonie będzie dane mi zagrać także Jesse (w formie dodatku lub NG+).
Uwielbiam światy stworzone przez Finów, bardzo dobrze bawiłem się w Quantum Break (choć nie należy do wspólnego uniwersum) oraz obu Alanach Wakeach ale to Control skradł moje serce i liczę na powtórkę w jego kontynuacji.
Control bardzo mi podszedł, ale na tą pozycję nie mam specjalnego parcia, bardziej wolę strzelać niż walić jakąś bronią białą. Najważniejsze, że Epic nie ma wyłączności, więc mimo wszystko istnieje spora szansa, że tą grę kupię.
Alan Wake 2 był niestety, przekombinowaną, gameplayową męczarnią. Coś czuję, że tutaj będzie podobnie. Wolałbym zwyczajny sequel i dalsze losy Jesse. Pierwszy Control był rewelacyjny. Czasami może jednak warto iść trochę bezpieczniej i zrobić to co fani już znają i lubią? Niby fajnie, że eksperymentują, ale czy ich na to stać? Oby to nie był ich ostatni eksperyment.