Niektóre "zwykłe" kontrolery potrafią kosztować 2x tyle (co jest absurdem), a porządny "klasyczny" gamepad (np jakieś Flydigi Apex) kosztuje w sumie całkiem podobnie co to od Valve... a tutaj jednak dostajemy dużo więcej, z gładzikami na czele - wiadomo, tutaj część osób nie ogarnie tematu, ale zapaleńcy, którzy sobie je ustawią, nie będą chcieli innego kontrolera - sam mam starego Steam Controllera i jeżeli dobrze ustawi się gładziki (jako "symulacja myszki" nie analogów) i żyroskop (aby działały jednocześnie) to sterowanie nawet w grach FPS jest zadziwiająco dobre i niewiele ustępuje temu za pomocą myszki.
Realnie sam zastanowię się nad zakupem jak cena będzie w okolicach 300zł, ale bałem się początkowo, że będzie bliżej 500zł (znając to jak wyceniają sprzęt na naszym rynku).
Przecież już były plotki, że w okolicach 2027r. AMD ma wypuścić jakiś nowy układ, który realnie będzie sporym krokiem do przodu w urządzeniach przenośnych i ponoć właśnie dopiero on ma napędzać Steam Decka 2... co zresztą ma moim zdaniem sens, bo to co robi konkurencja Valve, to trochę puszczanie seryjnie urządzeń i sprawdzanie co z tego będzie - często przyrost mocy, czy realne zmiany niewielkie i nie warte dopłaty.
Moim zdaniem, aby Steam Deck 2 miał sens, powinien być minimum 2-3x mocniejszy niż aktualny model, a chwilowo nie ma specjalnie układu który by to zapewnił przy zachowaniu sensownej ceny urządzenia. Najbliżej jest Ryzen AI MAX 395... nawet jest na tym jeden handheld, ale cena powala na kolana - za rok, może półtorej myślę, że podobne procesory będą już sporo tańsze, może nawet wydajniejsze i wtedy realnie doczekamy się nowego Decka.