No dobra, ale gdzie ta bezczelność? Co jest nie tak w tej odpowiedzi? Aaa, już wiem, po prostu nagłówek ze słowem "bezczelnie" lepiej się klika...
Taaa, niech wycinają zawartość i umieszczają za paywallem... Faktycznie tego graczę pragną w grach singleplayer. GJ Ubi. Nie kupię od was już żadnej gry :)

Pakiety są całkowicie opcjonalne i [przeznaczone - dop. red.] dla graczy, którzy ich chcą i nie są wymagane do cieszenia się grą ani jej ukończenia
No jeszcze tego by brakowało, żeby były wymagane do ukończenia.
W sumie to bardzo proste... Jeżeli mikrotransakcje generują dochód, to nadal będą umieszczane w grach. Jeżeli gry zawierające mikrotransakcje sprzedają się, to kolejne gry nadal będą konstruowane sposób pozwalający na generowanie dodatkowego zysku. Gracze samodzielnie budują sobie rzeczywistość, z której nie są zadowoleni. Cegiełka po cegiełce. Korporacje takie, jak Ubisoft i oczywiście wiele, wiele innych, rozumieją wyłącznie język pieniądza. I tym właśnie językiem należy do nich przemawiać. Ale trudno oczekiwać, że nagle tysiące graczy zacznie zgodnie bojkotować cokolwiek...
Nie cierpię Ubisoftu, ale tutaj nie widzę szczególnych powodów do kruszenia kopii.
Ale z czym gracze mają problem? Zbroje dla konia za 5 dolarów były okej, bo to ich kasa i wydają ją na co chcą…
Nie zaglądajcie ludziom do portfeli!
Bez przesady, przecież to jest jeden z najmniej inwazyjnych sposobów "dorabiania sobie na boku" przez duże gry. Skoro już są zmuszeni do poszukiwania źródeł dodatkowego zarobku, żeby wyjść na swoje, to lepiej tak, niż przez nachalne psucie rozgrywki i pogarszanie całego doświadczenia (patrz: GTA VI, które wycięło połowę contentu pod edycję ultimate...). Alternatywą byłoby 80 dolarów na premierę, zamiast 60, ale może właśnie tego chcą gracze...
Mimo że średnia ocen szybko się polepszyła (średnia tych negatywnych spadła z 60% do 27%), fani nadal oburzają się kwestią płatnych DLC.
Ale "dziennikarski" fikołek. Aż mi się czasy Dziennika Telewizyjnego przypomniały...
Widać w artykule skrojonym pod gównoburzę nie można napisać, że ocena wzrosła z 38 do 73/100 a w recenzjach EN jest to nawet 78/100 bo to by jeszcze przypadkiem postawiło UBI w cokolwiek pozytywnym świetle a to by nie pasowało do narracji o wkurzonych graczach.
No ale spoko, rozumiem. Black Flag ma się dobrze, jest na fali to trzeba się tej fali trzymać nawet takimi żenującymi metodami.
Na jednym z filmów "Diabły z karaibów" narrator wspomina że
spoiler start
Abstergo zrobiło remake filmu (gry) po 83 latach (więc w teraźniejszości jest 2096)
spoiler stop
gra zaliczyła najlepszy start na Steamie pod względem liczby aktywnych graczy w historii serii
Niech w końcu nauczą się wrzucać swoje gry na Steam na premierę a nie dopiero po roku czy dwóch latach jak to mieli w praktyce.
Jak widać opłaciło się :)
Po drugie niech tak nie płaczą ludzie, kupujesz podstawkę czy lepszą wersję i okej, a reszta rzeczy jest dla chcących, jeśli chcesz to sobie coś dokup, jak potrzebujesz, bo tak czy inaczej nic na grze się nie traci nie wydając kasy na to. A to tylko aspekt wizulany. Standard w większości innych gier od lat. A tam jakoś mniej się o tym mowi i "wyje". Bo chyba lepiej szkalować Ubi ;)
No i napisali prawdę, każda edycja deluxe gier od Ubisoftu jest tylko dla tych którzy chcą sobie tymi skórkami podnieść ego ale bez nich gra zupełnie nic nie traci. Dopiero wersja gold faktycznie dodaje więcej treści, powtarzalnej treści ale jednak godziny są
Ja rozumiem, że to jest opcjonalne, ale dziwi mnie bronienie tej patologii.
To nie są tylko skiny, bo posiadają one unikatowe perki, które wpływają na gameplay, a dodatkowo można tam kupić zasoby, żebyś nie musiał grindować xD i to wszystko już na premiere.
Jestem ciekaw Wiedźmina 4 z takim sklepikiem i odklejonymi skinami dla Ciri i Kelpie. Ludzie też by bronili, czy jednak ogłosili upadek CDPR?