W naszym regionie świata (środek Europy) tworzy się gry niemal dorównujące jakością grom AAA za 40 mln $ i bardzo często przewyższające je znaczacą pod względem kreatywności, oryginalności i konceptu.
I to nie jest tylko kwestia Dawnwalkera ale też W3, KCD2, Cronos...
W Stanach potrzeba jakichś 5-10 razy większych budżetów żeby stworzyć grę, która co prawda jest dużo bardziej (przynajmniej od takiego Dawnwalkera) dopracowana, ale pod względem wszystkiego innego potężnie odstaje.
Jak oni mają z tym konkurować?
Model "bardzo dobry, ciekawy pomysł + talent twórców + budżet wystarczająco duży do tego by zbyt mocno nie odstawać ale też wystarczająco mały by potrzebować 10 mln kopii aby się zwrócić" to jest złoty klucz tej branży.
Ostatecznie zostanie kilku gigantów z budżetami na poziomie setek mln $ po których będzie realnie widać ten budżet + dziesiątki albo i setki średnich studiów, które nie będą odpychać wizualiami a za to mocno przyciągać niszę ciekawym pomysłem. I im wystarczy sprzedać milion czy dwa kopii gry żeby wyjść na plus.
Miejsca na gry, które nie mają na siebie pomysłu ale za to mają na siebie budżet robi się coraz mniej, bo gdzie znaleźć miliony chętnych, którzy kupią nudną i drogą grę tylko dlatego, że wygląda trochę lepiej niż ciekawy, niszowy projekt, skrojony idealnie pod ich gust i potrzeby?
Jeszcze 10-15 lat temu było widać która gra ma wielki budżet a która nie. Przepaść "jakości" między takim Wiedźminem 1 a Dragon Age Origins była ogromna. Między Two Worlds II a Skyrimem. Między Risenem 3 a Wiedźminem 3 (który i tak kosztował ułamek tego co konkurencja na Zachodzie).
Teraz najgorsze co może wynikać ze średniego budżetu to zagrożenie, że gra będzie wyglądać jak typowa pordukcja na UE5. Ładnie ale mało oryginalnie. Tylko co z tego, skoro dzięki mniejszemu budżetowi może świecić oryginalnością w wielu innych aspektach?
Szkoda tylko, że Piranha Bytes się na ten wózek nie załapała bo porządny Gothiclike z grafiką i animacjami, które po prostu nie odstraszają (nie muszą zwalać z kolan) to byłby bardzo, bardzo duży sukces. No. Cała nadzieja w Alkimii, że poniosą dalej ten płomień.
Miejmy tylko nadzieję, że uda się wykorzystać moment i za 5-10 lat rzeczywiście będzie tak, że wszystkie najważniejsze i najbardziej kultowe serie growe będą wychodziły z naszego podwórka.