Bardziej stawiał bym na jakieś połączenie z częścią 4, ale to wszystko gdybanie. Ciekawi jaki cel, prócz pieniędzy, przyświeca wypuszczeniu dodatku po tak długim czasie 🤔
Na tej nowej grafice Geralt ma nową bliznę na czole, więc to na pewno kontynuacja, a Pieśń przeszłości może się odnosić do jakiegoś niezamkniętego wątku, który tutaj będzie motywem przewodnim.
Czwarty dzisiaj!
A odnośnie przewidywań - podtrzymuję to co napisałem dziś rano:
"Lepszym rozwiązaniem byłoby albo osadzić historię po Krwi i Winie, która ustawiałaby sytuację w świecie przedstawionym pod to co zobaczymy w części czwartej, albo wpleść ją w oryginalny Dziki Gon i powiązać z przeszłością Ciri.
To pierwsze rozwiązanie jest o tyle sensowne, że seria Wiedźmin zawsze miała problem ze zmianami koncepcji pomiędzy częściami. Jedynka miała całą historię z plagą katriony, kluczową rolę Zakonu Płonącej Róży i Dziki Gon jako dosłowne upiory. Dwójka wszystko to porzucała po czym przedstawiała całą złożoną sytuację chaosu politycznego z istotną rolą wiewiórek i dziedzica Temerii. Co z kolei zmieniała trójka, która uprościła całą politykę do Redanii vs Nilfgaard a o Anais i wiewiórkach zapomniała. Między Dzikim Gonem a premierą Czwórki minie jakieś 12/13 lat więc tym bardziej podejrzewam, że to co pokażą w 4 nijak się ma do luźnych koncepcji pozostawionych w trójce (niemniej trzeba przyznać, że 3 akurat zamykała wątki zamiast je zostawiać na później). Takie wprowadzenie, które np. pokazałoby przemiany polityczne, zmianę losów dotychczasowych bohaterów etc. byłoby na wagę złota. Pozwalałoby graczom przeżyć przygodę, która rzeczywiście ma wpływ na świat a jednocześnie odciągałoby twórców od robienia 50godzinnego prologu do historii, którą chcą opowiedzieć.
Z drugiej strony mogą też wysłać Geralta do Cintry i wpleść go w wątek wymuszający nawiązania do przeszłości Ciri, zarysowanie sytuacji politycznej jej królestwa (teraz pod rządami Nilfgaardu). Można to łatwo zrobić chociażby wprowadzając Cintrę jako kolejny z potencjalnych tropów do jej znalezienia (obok Skellige, Velen, Novigradu). Na miejscu okazałoby się, że trop był sfałszowany, ale byłoby już za późno na wycofanie się z tej awantury. Tam poznalibyśmy frakcję lojalistów cintryjskich oraz nilfgaardzkich ugodowców. Spotkalibyśmy wiele osób, które znały młodziutką Ciri i jej rodzinę. Byłaby okazja do wielu flashbacków z książek etc.
Kiedyś wpadł mi do głowy pomysł na dodatek albo moda do W2, który rozgrywałby się między dwójką a trójką i koncentrował się na procesie stopniowego odzyskiwania pamięci przez Geralta. Składałby się naprzemiennie z etapów wyjaśniających zmiany pomiędzy 2 a 3 (rozstanie z Rochem/Iorwethem, udanie się Triss do Novigradu, wkroczenie wojsk Nilfgaardu) oraz fragmentów znanych z książek (w ramach przypominania ich sobie przez Geralta).
Myślę, że podobną koncepcję mogliby wykorzystać tutaj - Geralt wyrusza na niespodziewaną wyprawę i po drodze obserwuje jak świat wokół niego się zmienia a on co jakiś czas przeżywa na nowo kluczowe wspomnienia związane z Ciri. W ten sposób pod koniec historii otwiera nam się pole na opowieść z Wiedźmina 4 i aż nie możemy się doczekać aż ją rozpoczniemy.
Oczywiście, pozostają do wyjaśnienia dwie ważne kwestie, które bardzo prawdopodobnie zobaczymy w Dodatku:
- Dlaczego Ciri przeszła próbę traw
- Co się stało z Geraltem?
Kto wie... może nawet zobaczymy śmierć głównego bohatera w tej części?"