O kurde, dopiero teraz dotarło do mnie, że za The Expanse odpowiada studio, które zrobiło Pathfindera.
No to już jestem pewny, że fabularnie będzie sztos. Trafia na moją listę najbardziej wyczekiwanych gier.
A tak poza tym przypominam, że Wrath of the Righteous jest lepszy od BG3.
No a poza tym.....Mechanika z BG III przy tym co w WotR to jest wielkie meh.
Ścieżki w WotR to jest złoto.
NPCe jak Staunton Vhane, Nocticula, Minagho - to jest złoto.

Myślę, że Mortismal nieco dramatyzuje w tej kwestii.
Druga edycja Pathfindera oparta na OGL pojawiła się na rynku w 2019 roku i miała się całkiem dobrze. System był dużo bardziej rozbudowany od D&D 5E, ale też bardziej przystępny od pierwszej edycji PF. Paizo było bardzo prokonsumenckie. Wszystkie zasady z rulebooków trafiały na Archives of Nethys. Podręczniki z serii Lost Omens, czyli lorebooki pozostawały poza domeną publiczną i nawet twórcy powiązani z PF2 nie ujawniali ich treści w swoich materiałach, bo Paizo potrzebowało paliwa finansowego do rozwijania systemu. Gracze i tak kupowali podręczniki HC, wersje kieszonkowe, a kolekcjonerzy mieli swoje limitowane wydania w oprawionych okładkach. Można też było pójść full digital i kupować taniej w formacie *.pdf albo w sklepach VTT to grania sesji przez internet na wirtualnych stołach.
Po paru latach, na początku 2023 r. rozpętała się wielka draka o otwartą licencję gry (OGL) od Wizards of the Coast. Czarodzieje chcieli zmienić licencję w taki sposób, aby m.in. zyski z produktów komercyjnych wiązały się z odprowadzaniem prowizji dla WotC. Paizo ruszyło wówczas z inicjatywą odcięcia się od OGL i z innymi niezależnymi wydawcami opracowali ORC - Open RPG License, nad którą żadna firma miała nie mieć władzy. "Zremasterowali" drugą edycję Pathfindera w oparciu o ORC, przy konsultacjach z prawnikami w taki sposób, aby WotC nie mogło już podciągnąć systemu pod OGL.
To był ogrom pracy i zmian. Przykładowo wywalono atrybuty, zostawiono same modyfikatory, usunięto charakter postaci, w zamian dodano edykty i anatemy, kompletnie zmieniono nomenklaturę, np. czempion zamiast paladyna, przerobiono cały bestiariusz, całkowicie przerobiono szkoły magii znane z dedeków na 4 tradycje magii (Arcane, Divine, Occult, Primal) itp. Od tamtego czasu Paizo wydawało nowe podręczniki i systematycznie wypuszczało zremasterowane wersje starych poderków.
Ruch WotC spowodował totalny bojkot firmy i D&D 5E, ogromny odpływ graczy, jednocześnie sporo z nich przerzuciło się na Pathfindera 2E i społeczność zaczęła wspierać prokonsumenckich wydawców, jak Paizo właśnie. Gracze kupowali podręczniki nawet pomimo Archives of Nethys.
Sprawa banrkuctwa głównego dystrybutora wydań fizycznych wyszła na jaw na przełomie lata i jesieni zeszłego roku. To był też okres premierowy drugiej edycji Starfindera od Paizo. Kryzys objawił się tym, że spadła dostępność podręczników w sklepach. Zmniejszyła się podaż, pojawiły się opóźnienia, z tego co pamiętam dotyczyły również kalendarza wydawniczego. Mimo to produkty Paizo od prawie roku wciąż wychodzą, już bez opóźnień. Ewentualne zwolnienia i inne kroki są zapewne następstwem wydarzeń i korektą kursu, ale Paizo ma chyba nowe umowy dystrybutorskie i łańcuchy dostaw.
Archives of Nethys dalej funkcjonuje, jedynie nowe materiały będą mogli zamieszczać dopiero po określonym czasie albo płacić Paizo za day 1 release. W tym roku mają poszerzyć bazę informacji o mechaniki Starfindera 2E.
W najgorszym wypadku (do czego raczej nie dojdzie), Paizo ograniczy dystrybucję swoich produktów do wersji cyfrowych. Wydaje mi się, że w tej sytuacji jeszcze chętniej byliby skłonni nawiązać współpracę z developerami chcącymi zaadaptować ich system i setting na potrzeby gier komputerowych. Owlcat chciało zrobić więcej gier z PF, ale kupili licencję na 2. W drodze jest obecnie H&S, do tego adaptacja klasycznej przygody tworzona przez Ossian Studio (pod wodzą dawnego producenta BG2 Throne of Bhaal).
Plan wydawniczy Paizo cały czas realizuje. Nawet wczoraj odebrałem najnowszy podręcznik z paczkomatu.